Reklama

Reklama

Zdewastowano tablicę upamiętniającą bohatera, żółnierza Armii Krajowej

Opublikowano: pt, 1 lis 2019 21:23
Autor:

Zdewastowano tablicę upamiętniającą bohatera, żółnierza Armii Krajowej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pamiątkową tablicę odsłonięto niespełna miesiąc temu w Gąbinie. Została poświęcona ppor. Henrykowi Jóźwiakowi, ps. „Groźny” oraz żołnierzom oddziału ROAK. Niestety wandale jej nie uszanowali.

Reklama

Pamiątkową tablicę odsłonięto niespełna miesiąc temu w Gąbinie. Została poświęcona ppor. Henrykowi Jóźwiakowi, ps. „Groźny” oraz żołnierzom oddziału ROAK. Niestety wandale jej nie uszanowali. 

Henryk Jóźwiak był członkiem Wojewódzkiego Sztabu Ruchu Oporu Armii Krajowej Obwód „Rybitwa”. Jedna z akcji przeprowadzona przez oddział Władysława Dubielaka zakończyła się aresztowaniem podkomendnych przez UB i osadzeniem ich w areszcie w Gostyninie. Jóźwiak postanowił ich odbić. Niestety poległ 1 grudnia 1946 r. w drodze na miejsce akcji w walce z grupą operacyjną UB pod wsią Golonka nieopodal Gąbina. Zaraz po śmierci został okryty płaszczem, następnie pochowany. Na ślady krwi następnego dnia natknęli się myśliwi. Niedaleko odkryli ciało mężczyzny ubranego w wojskowy mundur z wyraźną raną postrzałową głowy. Ciało zabrano do komendy UB w Gostyninie, gdzie było sfotografowane i zidentyfikowane, a dalej - według relacji funkcjonariuszy UB znanych dyrektorowi Muzeum Żołnierzy Wyklętych i więźniów Politycznych PRL, Jackowi Pawłowiczowi - miało zostać wrzucone do dołu kloacznego na dziedzińcu urzędu.

W 2016 roku miejsce walki i śmierci ,,Groźnego" zostało upamiętnione. Pod nadrzewną figurką członkowie stowarzyszenia wkopali brzozowy krzyż oraz tabliczkę z informacjami nt. partyzanckiej akcji. Stowarzyszenie Pro Patria rozpoczęło starania, aby jeszcze w 2019 roku w tym miejscu stanął monument godny ważnego wydarzenia w historii lokalnego oddziału Ruchu Oporu Armii Krajowej. Tak też się stało. Odsłonięcie odbyło się 5 października, zostało poprzedzone polową Mszą św.

[ZT]23121[/ZT]

O stanie pamiątkowej tablicy poinformowało 1 listopada Stowarzyszenie Pro Patria oraz Stowarzyszenie Historyczne im. 11. Grupy Operacyjnej NSZ w opublikowanym oświadczeniu:

- Niestety, niezidentyfikowani jeszcze wandale dopuścili się profanacji tegoż miejsca pamięci.

Dodają, że poprzez tablicę chcieli "oddać hołd bohaterom, jak ppor. Henryk Jóźwiak – żołnierz Armii Krajowej, który w walce o wolną, niepodległą Polskę poniósł najwyższą ofiarę, który wciąż nie doczekał się pochówku, ponieważ jego szczątki zakopane zostały w dole śmierci". - Artykuł 261. Kodeksu Karnego wyraźnie mówi, że "kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolność". Stąd też, działając zgodnie z literą prawa, o akcie wandalizmu powiadomione zostały organy ścigania. Sprawą zainteresowały się także ogólnopolskie media, a ponadto prowadzone jest również prywatne śledztwo. Wszystkich sympatyków naszego środowiska oraz ludzi, którym na sercu leży przywracanie do świadomości narodowej prawdziwych bohaterów, pragniemy zapewnić, że nie spoczniemy póki sprawca lub sprawcy dewastacji nie zostaną zidentyfikowani, a także pociągnięci do odpowiedzialności - zapowiedzieli. 

- Pewne jest, że to było celowe działanie. Nie było w tym przypadku, ktoś walił w tablicę młotkiem - mówił nam dziś Łukasz Strzelecki, prezes Pro Patrii. - Rogi są obtrącone. Prawdopodobnie sprawca zrezygnował, gdy zorientował się, że tablica trzyma się na kleju.

Do sprawy odniósł się także Jacek Pawłowicz. Nie przebiera w słowach:

- To horrendalny skandal. Jakiś bolszewicki bydlak zniszczył pomnik żołnierza Armii Krajowej” - powiedział w rozmowie z portalem Niezalezna.pl. - Nie ma czegoś takiego, jak bezmyślne niszczenie miejsc pamięci polskich bohaterów. To zaplanowana, celowa akcja bandytów komunistycznych. W Białymstoku odbierają ulice jednemu z najważniejszych dowódców Armii Krajowej. W Żyrardowie likwidują ulice generała najwspanialszej polskiej Armii Krajowej. Teraz dochodzi do zniszczenia pomnika śp. Jóźwiaka. To nie może być przypadek.

Z kolei oświadczenie Pro Patria kończy się takimi słowami: - Na koniec warto przytoczyć słynne wyrażenie, ale jakże wymowne w tej sytuacji: "Trzecie pokolenie AK walczy z trzecim pokoleniem UB". My, drodzy przyjaciele, złożyć broni nie możemy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (18)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.