Reklama

Zadyma na Podolszycach i na stadionie

Opublikowano:
Autor:

Zadyma na Podolszycach i na stadionie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kilkadziesiąt policyjnych radiowozów, tłum mężczyzn wbiegających na ruchliwe skrzyżowanie, wulgarne wyzwiska, zdemolowane trybuny - tak w skrócie wyglądała sytuacja w niedzielę przed, w trakcie i po meczu z Zagłębiem Sosnowiec.

Kilkadziesiąt policyjnych radiowozów, tłum mężczyzn wbiegających na ruchliwe skrzyżowanie, wulgarne wyzwiska, zdemolowane trybuny - tak w skrócie wyglądała sytuacja w niedzielę przed, w trakcie i po meczu z Zagłębiem Sosnowiec.

Napiętą atmosferę czuć było w niedzielę już od rana. W mieście pełno było policji, oznakowane radiowozy stały na głównych skrzyżowaniach i osoby, które nie wiedziały o dzisiejszym meczu z Zagłębiem Sosnowiec, dzwoniły do naszej redakcji z pytaniem, co się dzieje. - Na skrzyżowaniu z Jachowicza i Kilińskiego widzieliśmy chyba ze 20 radiowozów - alarmowali czytelnicy zaniepokojeni nie na żarty atmosferą grozy.

Jak zapowiadaliśmy, mecz z Zagłębiem został uznany przez policję za spotkanie podwyższonego ryzyka, dlatego  wzmocniono siły do zabezpieczenia imprezy. Okazało się, że oddziały policji przydały się jeszcze przed rozpoczęciem spotkania. Pojawienie się policjantów w białych kasjach  na skrzyżowaniu przy Mazovii i Auchan, rozproszyło ogromną grupę mężczyzn, którzy wysiedli z samochodów nadjeżdżających od strony Warszawy  i wbiegli na skrzyżowanie, szukając zaczepki. Wszystko wyglądało bardzo groźnie. - Na szczęście dzięki obecności policjantów udało się zażegnać zamieszkom i do żadnej walki między funkcjonariuszami a kibicami nie doszło - uspokaja rzecznik płockiej policji, Krzysztof Piasek. - Gdy okazało się, że na miejscu są policyjne radiowozy, mężczyźni wsiedli do aut i odjechali w stronę stadionu. Nikt nie został zatrzymany.

Choć miasto natychmiast obiegła wieść o zadymie, a nawet walce policjantów z pseudokibicami, Jarosław Ostrowski z płockiej policji zapewnia, że nie było konieczności użycia gazu ani pałek.

Nie mniej gorąco było na stadionowych trybunach. Ze strony kibiców Wisły w kierunku fanów Zagłębia i zaprzyjaźnionej z nim Legii leciały wyzwiska, spalono również szalik Legii. Goście z Sosnowca i Warszawy „odwdzięczyli się” nie tylko wyzwiskami. W ruch poszły siedziska i pręty ogrodzenia, z pasją wyrywane przez kibiców drużyny przyjezdnych, którymi następnie  rzucali oni w ochroniarzy, próbowali również sforsować ogrodzenie. Ochrona w hełmach i z tarczami studziła zapędy kibiców gazem łzawiącym i gaśnicami.

Jeszcze przez kilka godzin po meczu wszystkie skrzyżowania na trasie ze stadionu w stronę Warszawy były obstawione przez policję. Mecz zabezpieczało kilkadziesiąt oddziałów policji nie tylko z Płocka, ale i innych miast.

W sieci można obejrzeć filmiki z zadymy na Podolszycach, zobaczcie

Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock; film na You Tube opublikował Damians 94

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE