Reklama

Reklama

WOŚP, czyli wszystkie ręce na pokład. No i poszli na rekord!

Opublikowano: 6 lutego 2020 12:51
Autor:

WOŚP, czyli wszystkie ręce na pokład. No i poszli na rekord! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Kilka dni przed końcem aukcji internetowych wzięłam kalkulator, podliczyłam kwoty i okazało się, że niewiele brakuje do 400 tys. zł - opowiadała w czwartek szefowa płockiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Brakowało 1,2 tys. zł. Ostatecznie zebrano jeszcze więcej.

Reklama

- Kilka dni przed końcem aukcji internetowych wzięłam kalkulator, podliczyłam kwoty i okazało się, że niewiele brakuje do 400 tys. zł - opowiadała w czwartek szefowa płockiego sztabu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Brakowało 1,2 tys. zł. Ostatecznie zebrano jeszcze więcej.

W tym roku pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na zakup nowoczesnych urządzeń dla ratowania życia i zdrowia dzieci potrzebujących różnego rodzaju operacji. Zbiórka 12 stycznia (a także te trwające nieco wcześniej przy okazji wydarzeń kulturalnych, kiedy charakterystyczna puszka trafiała w dłonie jakiegoś wolontariusza) pozwoliła na zebranie rekordowej kwoty ponad 356 tys. zł. Wciąż trwały aukcje w internecie (łącznie 152). Kiedy okazało się, że tak niewiele brakuje do 400 tys. zł...

- Sięgnęłam po telefon, zadzwoniłam do prezesa SPR Wisła Płock, Roberta Czwartka. Na moje pytanie "pomożecie", odpowiedział "pomożemy" - mówiła w czwartek Litosława Koper.

Otrzymała karnet na mecze piłki ręcznej na cały rok. Pozytywnie na prośbę zareagowali w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji. Niemal na ostatnią chwilę dołączyli ostatnie aukcje, w tym oferta wylicytowania złotej karty dla dwóch osób umożliwiającej całoroczny wstęp na obiekty MOSiR-u oraz numer startowy, który zezwala na udział we wszystkich biegach z cyklu Grand Prix 2020. Kartę sprzedano za 610 zł, numer startowy za ponad 237 zł.

- Pojawiła się duża pewność, że te 400 tys. zł uzbieramy.

Wśród innych aukcji były m. in. kolacje z Pawłem Szkopkiem, Andrzejem Supronem, prezydentem Andrzejem Nowakowskim. Odnośnie pierwszej kolacji z włodarzem miasta dostali wiadomość, że ktoś nie zdążył wziąć udziału w aukcji, a gotowy jest większą kwotą zasilić WOŚP. Tym sposobem prezydent Nowakowski pójdzie na podwójną kolację, aby na konto WOŚP wpłynęło przeszło 6,2 tys. zł (3,5 tys. zł, 2 tys. 775 zł). Do tego trzeba doliczyć puszkę na blisko 4 tys. zł. - Dyszka dla WOŚP od pana prezydenta. Nasze władze są przychylne Wielkiej Orkiestrze i to widać - dodała Litosława Koper.

Aukcje internetowe w tym roku okazały się rekordowe. O ile w zeszłym roku zebrano ok. 30,1 tys. zł, tak w 2020 r. wynik poszybował mocno w górę do 50,7 tys. zł. Przykładowo za karmienie pingwinów w zoo darczyńca zadeklarował kwotę ponad 4,7 tys. zł, za karnet VIP na Audioriver ponad 3 tys. zł, za zwiedzanie Sejmu i zjedzenie obiadu wspólnie z posłanką Elżbietą Gapińską ponad 1,5 tys. zł.

Litosława Koper dziękowała za pomoc dyrektorce Książnicy Płockiej, Joanie Banasiak, którą krążyła z terminalem płatniczym. Dodatkowo w jej puszki wyjęto kwotę ponad 5,3 tys. zł. - Sumienna, pracowita, zawsze można na nią liczyć. Książnica miała zresztą swoje stoisko w Orlen Arenie.

Najlepszy wynik ze skarbonki stacjonarnej uzyskała Szkołą Podstawowa w Proboszczewicach, zebrano 12,1 tys. zł. Świetny wynik uzyskano również w Miejskim Przedszkolu nr 34 - 5 tys. 221 zł. - Kwoty zebrano dzięki uprzejmości kadry, nauczycieli z tych placówek, gdyż nie wszystkie przystępują do akcji na rzecz wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - dopowiadała dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury,.

Przy okazji tegorocznego finału w akcję włączyło się 460 wolontariuszy, w tym najmłodszy miał jedynie 10 lat, najstarszy powyżej lat 80. W akcji pomogli również: Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki, Komunikacja Miejska, mBank, galerie handlowe, płoccy wodniacy. Przypomnijmy, że w tym roku hasło, które towarzyszyło finałowi, brzmiało "Wiatr w żagle". - Dzięki płockim wodniakom i Elizie Łabarzewskiej mieliśmy piękne dekoracje w Orlen Arenie. Łatwo nie było, trzeba było ważyć i mierzyć, ale daliśmy radę. I było pięknie - podsumowała Litosława Koper.

W sztabie już myślą nad kolejnym finałem, szukają pomysłów na przyszły rok, aby to wszystko bardziej uatrakcyjnić. Trzeba jednak pamiętać o aspekcie finansowym. To, co pozostaje niezmienne, to akcja łącząca ludzi,  każdy każdy próbuje zaangażować kolejne osoby z rodziny czy znajomych. Efekt widać na samym końcu podczas podsumowania. W 2019 r. zebrano 323,3 tys. zł. W 2020 r. ten rekord pobito. Zebrano 407 517,89 zł.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (29)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.