Reklama

Reklama

Wiedzieliście, że spotykają się w spółdzielni w takim celu?

Opublikowano: sob, 27 sie 2016 18:56
Autor:

Wiedzieliście, że spotykają się w spółdzielni w takim celu? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Spotykają się raz na dwa tygodnie w siedzibie spółdzielni, by wspólnie rozwiązywać krzyżówki. Pan Robert ma już niezłą wprawę - wpisuje hasła między czarne pola od 30 lat!

Reklama

Spotykają się raz na dwa tygodnie w siedzibie spółdzielni, by wspólnie rozwiązywać krzyżówki. Pan Robert ma już niezłą wprawę - wpisuje hasła między czarne pola od 30 lat!

„Jak nazywa się złośliwa boginka z mitologii słowiańskiej na dziewięć liter?” - takie pytania padają w tych domach, w których namiętnie rozwiązuje się krzyżówki. Co ciekawe, okazuje się, że takich domów wciąż jest w Płocku naprawdę sporo - miłośnicy szarad, krzyżówek, rebusów i zagadek nie tylko spotykają się raz na dwa tygodnie, by pasjami rozwiązywać zgadywanki, ale nawet organizują mistrzostwa!

W tajniki wprowadza nas Robert Romanowski, szef Płockiego Klubu Szaradzistów Relaks, który pokochał szaradziarstwo ponad 30 lat temu.

- Mama z tatą rozwiązywali w domu, potem były krzyżówki w „Sztandarze Młodych”, a później zacząłem kupować dwutygodnik „Szaradzista” i miesięcznik „Krzyżówka” - wspomina początki swojej pasji.  

Choć klub ma w nazwie przymiotnik szaradziarski, bynajmniej nie tylko o rozwiązywanie szarad chodzi (szarada to wierszyk, w którym ukryto hasło). Prym wiodą krzyżówki. Panoramiczne?  A skąd, to łatwizna! - po tonie głosu pana Roberta można odczuć, jak ocenia tę najprostszą formę krzyżówek. - Rozwiązujemy krzyżówki diagramowe różnego rodzaju o wyższym stopniu trudności, w których są czarne pola i nierzadko samemu trzeba odgadnąć, gdzie wpisać dane hasło - objaśnia pan Robert.

Okazuje się, że forma spędzania wolnego czasu z jolką czy rebusem wciąż ma rzesze zwolenników. - Krzyżówki ćwiczą pamięć i poszerzają wiedzę z różnych dziedzin - mówi pan Robert. - Wielu szaradzistów bierze potem udział w teleturniejach. Znam kolegów, którzy wygrywali odcinki „Jeden z dziesięciu” czy „Miliard w rozumie”.

Organizowane są nawet zawody. Jak choćby ostatnio - w Płocku. 

- W mistrzostwach szaradziarskich, które odbyły się we Włodkowicu wzięła udział rekordowa liczba uczestników - ponad 50 osób z różnych regionów kraju, m.in. z Białegostoku, Rzeszowa, Katowic, Poznania.  Płock reprezentowało dziewięcioro osób - mówi Robert Romanowski, który również bierze udział w tego typu zawodach, w tym w mistrzostwach Polski. - Zawodnicy mieli do rozwiązania 76 krzyżówek, rebusów i innych zadań w ciągu godziny. Specjalnie dla nas ułożyli je koledzy z Torunia. Mistrzostwa w Płocku wygrał Marcin Zieliński, który w ub. roku zajął drugie miejsce.

Miłośnicy krzyżówek spotykają się w co drugi wtorek miesiąca w siedzibie spółdzielni mieszkaniowej na Kochanowskiego. Kto ma ochotę dołączyć, może czuć się zaproszony. Ci, którzy czują się na siłach albo mają chęć na ducha rywalizacji, są zaproszeni na mistrzostwa Brodnicy, które odbędą się 17 września. Kontakt do p. Roberta: 502348364.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.