Reklama

Reklama

Wałęsa w Płocku: Chcieli nas rozbić, więc założyli podsłuch

Opublikowano: pt, 20 sty 2017 17:40
Autor:

Wałęsa w Płocku: Chcieli nas rozbić, więc założyli podsłuch - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dziennikarze dowiedzieli się od Lecha Wałęsy, że u nas „mocno kopci”. Były prezydent kojarzy Płock głównie z rafinerią i zapachem, który dawniej czuł nawet trzydzieści kilometrów od miasta. W czwartek nie miał czasu na zwiedzanie. - Może następnym razem, jak mnie zaprosicie.

Reklama

Dziennikarze dowiedzieli się od Lecha Wałęsy, że u nas „mocno kopci”. Były prezydent kojarzy Płock głównie z rafinerią i zapachem, który dawniej czuł nawet trzydzieści kilometrów od miasta. W czwartek nie miał czasu na zwiedzanie. - Może następnym razem, jak mnie zaprosicie.

Lech Wałęsa przed spotkaniem z oczekującymi na niego w auli Szkoły Wyższej im. Pawła Włodkowica spotkał się także w czwartek z dziennikarzami. Pytał, kto sprawuje u nas funkcję biskupa. - Libera? Nazwisko kojarzy mi się z generałem – dodał. Szefem wywiadu Urzędu Ochrony Państwa do 2001 roku faktycznie był generał Bogdan Libera, pracował nad sprawą oskarżonego o szpiegostwo byłego premiera Józefa Oleksego.

Co sądzi o blokowaniu mównicy w Sejmie? Niekoniecznie podoba mu się taka metoda: - Jestem przeciw takim zagrywkom, mimo że są sytuacja, przy których nie można nie zareagować i trzeba coś zrobić – mówił Wałęsa. Dziwił się, że protestujący posłowie zdecydowali się na taki krok tuż przed świętami. Ostatecznie jednak uznał, że „tym, którzy są z boku” trudno jest dokonać właściwej oceny sytuacji. - Sam nie wiem, co bym zrobił na ich miejscu.

Wałęsa jeździ teraz po Polsce. Zachęca do rozmowy i wspólnego szukania rozwiązań, co można zrobić lepiej, co poprawić w kraju. Brakuje mu silnej, zjednoczonej opozycji, która parłaby do zmiany. - Ta zmiana jest bezwzględnie potrzebna, ale nie jesteśmy do niej przygotowani. Zdarzyło się dużo błędów, a teraz grupa u władzy to wykorzystuje. Trzeba się więc przygotować. Musimy być mądrzejsi, aby już nikt nie robił nam takich numerów, jak teraz.

Padło pytanie o wyniki badań grafologicznych zawartości teczki współpracownika o pseudonimie Bolek, które powinny zostać ogłoszone do końca lutego. Teczkę znaleziono w domu gen. Czesława Kiszczaka. Wałęsa twierdził, że generał dobrze wiedział, iż ta teczka Bolka była podrobiona.

- Minister Krzysztof Kozłowski mówił w wywiadach, że zostały zniszczone wszelkie dokumenty na temat Lecha Wałęsy z polecenia generała Kiszczaka. Jeśli zostały zniszczone, to kto zrobił tę obecną teczkę Bolka i kto dał takie polecenie? I z jakich materiałów to zostało zrobione? - chciałby wiedzieć Wałęsa. Zarzeka się, że SB wykorzystywała materiały z podsłuchu. W dodatku w znalezionej teczce są z tego stenogramy.

- Oczywiście, że będę starał się o weryfikację znalezionych dokumentów. Mało tego, ośmieszę ich – zapowiadał. -. W 70 roku, kiedy już prowadziłem strajk stoczniowy, wszędzie założono nam podsłuchy. Ta cała maszyneria do podsłuchu nazywała się Bolek, podobnie te przepisywane materiały z tego podsłuchu wszędzie były nazywane Bolkiem. Także teczka, która gromadziła materiały, nazywała się Bolek. W pewnym momencie te przepisane materiały „przekręcono” na donosy, a to były odpisy naszych rozmów wewnętrznych. Wzywali nas wtedy po kolei i wiedzieli o rzeczach, które mówiliśmy między sobą, aby nas pokłócić. Sam podejrzewałem wszystkich i mnie podejrzewali wszyscy. Tak nas rozbito w 1970 roku. Podsłuch zaczęliśmy podejrzewać pięć, sześć lat później. Faktycznie okazało się, że był, są na to dowody. W dalszym ciągu niektórzy jednak uważają, że to było kablowanie. A tak nie było. Na tym polegała gra bezpieki, aby nas rozwalić.

A jak były prezydent ocenia szansę na odsunięcie obecnej ekipy od władzy? Prawo i Sprawiedliwość rządzi już ponad rok. - Nie za żadne 2,5 roku – podkreśla Lech Wałęsa. Liczy, że dojdzie do tego wcześniej. - To, że zostali wybrani, fajnie. Ale czy oni mają prawo na takie zmiany w szkolnictwie i sądownictwie? Powstaje pytanie, do czego wybory upoważniają, a o co każda władza powinna dodatkowo pytać w referendum. Do tego służą takie spotkania, aby rozmawiać, co poprawić. Bo jeśli do niczego nie dojdziemy, to posadzimy następną ekipę w rządzie i oni będą robić to samo. Ja jestem po to, aby mobilizować do lepszego porządku, by to lepiej służyło krajowi. Bo po co ja się wysilałem? Moim zdaniem do tak dużych zmian, które teraz się dzieją, wybory nie upoważniają.

Jaki element łączy Lecha Wałęsę z obecną ekipą? Przekonanie o konieczności wprowadzenia ograniczenia kadencyjności tylko do dwóch dla wójtów, burmistrzów i prezydentów w strukturach samorządowych. Wałęsa chętnie ograniczyłby też kadencyjność posłów, aby każdy miał szansę. - Dopuśćmy ludzi. Aby nie dochodziło do sytuacji, że jedna osoba jest posłem przez 20 lat.  

[ZT]14324[/ZT]

W piątek Wałęsa zjawił się na konferencji naukowej "Sprzeczne narracje. Historia powojennej Polski". Jeden z referatów miał wygłosić historyk dr hab. Sławomir Cenckiewicz pt. "Przewodniczący - Noblista - 'Bolek" - Prezydent. kim jest naprawdę Lech Wałęsa". Historyk postanowił odwołać wystąpienie ze względu na szacunek dla żałoby po śmierci syna Lecha Wałęsy, Przemysława. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (26)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.