Na popularnej grupie społecznościowej łączącej Płocczan, jeden z internautów znany jako Pan Dron zasugerował, że dobrze byłoby nieco upiększyć Wzgórze Tumskie.
Chodzi dokładniej o miejsce, które kierowcy oraz rowerzyści mogą dostrzec jadąc mostem im. Legionów Józefa Piłsudskiego z Radziwia w stronę centrum. To właśnie tam, zaraz obok reklamy płockiego zoo, pojawił się element, który - zdaniem pomysłodawcy - nieco psuje krajobraz.
- W okolicach Miejskiego Ogrodu Zoologicznego jest bardzo dużo zieleni, ale cały ten ład natury moim skromnym zdaniem zaburzono instalacją fotowoltaiczną, którą zazwyczaj każdy gdzieś ukrywa w głąb działki lub na dachach budynków, a tutaj jest wystawiona niczym wizytówka miasta - tłumaczy Pan Dron.
Uwagę od fotowoltaiki odciągnęłaby nowa atrakcja.
- Byłoby fantastycznie miejsce to przekształcić w swego rodzaju atrakcję niczym zza oceanu i dodać tutaj ogromny napis PŁOCK, który nocą mógłby być dodatkowo podświetlony - sugeruje autor.
Dodaje też, że byłoby to dobre zwieńczenie planowanej modernizacji bulwarów.
Błyskawiczna reakcja internautów. "Wzgórze aż się prosi o taki napis"
Pomysł szybko zyskał poparcie sporej grupy komentujących.
- Wzgórze aż się prosi o taki napis. Nieważne czy po prawej, czy po lewej stronie mostu - napisał jeden z nich.
Pojawiła się propozycja, aby zgłosić go do najbliższej edycji budżetu obywatelskiego. Niestety, tegoroczny nabór został już zakończony.
Oczywiście znalazło się także kilku przeciwników:
- Dopiero wtedy każdy zwróci uwagę na okropną, brzydką, niepasującą i psującą widok fotowoltaikę - skomentował inny.
Niektórzy uznali też, że miasto ma obecnie wiele ważniejszych wydatków.
Moda na wielkie napisy?
Warto wspomnieć, że Płock nie jest pierwszym miastem, którego mieszkańcy wpadli na podobny pomysł. We Włocławku za powstaniem ogromnego napisu będzie można zagłosować w budżecie obywatelskim.
- Instalacja stanie się nową, natychmiast rozpoznawalną wizytówką. Dzięki swojej skali i unikalności będzie stanowić atrakcję turystyczną, miejsce spotkań, punkt widokowy oraz motyw fotograficzny promujący miasto w mediach społecznościowych - uzasadnili pomysłodawcy z sąsiedniego miasta.
Projekt wyceniono tam na 1,5 mln zł.
Nieco mniejsze znaki z nazwą miejscowości, najczęściej zlokalizowane w centrum, możemy też znaleźć m.in. w Gąbinie, Staroźrebach czy Wyszogrodzie.
A wy, co sądzicie o podobnym pomyśle?
Komentarze (0)