Reklama

Reklama

W Orlenie bez podwyżek. Przez odprawy?

Opublikowano: pt, 27 lut 2015 13:03
Autor:

W Orlenie bez podwyżek. Przez odprawy? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zakończyły się negocjacje płacowe w Orlenie, a związkowcy podpisali porozumienie. W tym roku nie będzie podwyżek, koncern zgodził się na nagrody i podniesienie dodatków. Część załogi nie ukrywa rozczarowania.

Reklama

Zakończyły się negocjacje płacowe w Orlenie, a związkowcy podpisali porozumienie. W tym roku nie będzie podwyżek, koncern zgodził się na nagrody i podniesienie dodatków. Część załogi nie ukrywa rozczarowania.

Tradycyjnie w lutym trwały negocjacje między Orlenem a związkami zawodowymi w sprawie płac na nadchodzący rok.

I choć strona związkowa wnioskowała o podwyżki do płac zasadniczych, wysokie nagrody i wzrost składek,  okazało się, że z podwyżek nici.  Mimo to porozumienie podpisano. - Strony ustaliły, że w roku 2015 zamiast wzrostu płac zasadniczych dla wszystkich pracowników pracodawca wypłaci nagrody jednorazowe w łącznej kwocie 3000 zł oraz zwiększy poziom dwóch dodatków tj. za pracę w systemie równoważnych norm czasu pracy (o 37 zł) oraz składkę podstawową na Pracowniczy Program Emerytalny opłacaną przez pracodawcę (o 30 zł) - informują służby prasowe Orlenu. - Obydwa dodatki zwiększą się z dniem 1 lipca 2015 r.

Wśród załogi zawrzało. Jak mówi nam jeden ze związkowców, pracownicy produkcji są rozczarowani warunkami, które wynegocjowała związkowa góra. - Związki wybrały emerytów zamiast nas - grzmi załoga.

Co mają do tego emeryci? Chodzi o kilkaset osób, które odejdą z pracy w ramach programu dobrowolnych odejść po przejściu na czterobrygadówkę. Jak wiadomo, dzięki finansowym zachętom, na odejście z pracy zdecydowało się o kilkadziesiąt osób więcej, niż zakładała restrukturyzacja. - Program spotkał się z dużym zainteresowaniem, a liczba 246 złożonych deklaracji przekroczyła spodziewany limit (180) - potwierdza biuro prasowe Orlenu. -  Po przeprowadzonej analizie zaakceptowane zostały wszystkie wnioski. W zakresie odejść ponadlimitowych proces rozwiązywania umów będzie rozłożony w czasie, uzupełniony rekrutacją nowych pracowników i płynny - by zachować ciągłość pełnej i bezpiecznej obsługi stanowisk produkcyjnych.

Pracownicy sądzą więc, że to przez wysokie odprawy dla ponad 240 pracowników, wśród których większość osiągnęła wiek emerytalny, oni nie dostaną podwyżek.

- Maksymalna wysokość odprawy osiągnęła wprawdzie 95 tys. zł, ale do tego dochodzą trzymiesięczna pensja ustawowej odprawy, jubileuszówka plus kolejne pensje za odprawę emerytalno-rentową itd. - wylicza nasz rozmówca. - W niektórych przypadkach odprawy wyniosły nawet ponad 200 tys. zł! - przekonuje. - Rozumiem, że dla osoby, która ma np. 58 lat i której brakuje do emerytury kilku lat, musi do tego czasu mieć za co żyć. Ale ogromne odprawy dostają też ludzie, którzy osiągnęli już wiek emerytalny. A tymczasem dla nas, którzy zostają, i którzy przez 4-brygadówkę mają więcej pracy albo harują po 12 godzin nie będzie podwyżek. To kpina, jesteśmy bardzo rozczarowani, że związkowcy zamiast nas wybrali emerytów!

Bogdan Żulewski, wiceprzewodniczący Międzyzakładowego Związku Pracowników Ruchu Ciągłego, największego ze związków zawodowych w Orlenie, potwierdza, że związkowcy podpisali porozumienie z Orlenem, ale nie zgadza się z opinią naszego czytelnika. Warunki porozumienia - jak na trudną sytuację - ocenia jako dobre. - Dodatkowo jesteśmy w trakcie ustalania szczegółów związanych z programem bonów do zrealizowania na stacjach paliw - zapowiada wiceszef organizacji. Bony o wartości ok. 350 zł  (szczegóły programu są ustalane) pracownicy mieliby dostawać raz na rok - za te pieniądze mogliby zatankować auto lub zrobić zakupy w sklepie na stacji.

Wiceszef MZZPRC potwierdza też, że z Orlenu ma odejść ok. 240 osób, zachęconych odprawami. - To o ok. 100 osób więcej niż wymaga wprowadzona przez pracodawcę restrukturyzacja, dlatego te stanowiska będą musiały zostać odtworzone, a to oznacza przyjęcia do pracy - zapowiada Żulewski. - Spośród ponad 240 osób, które zdecydowały się odejść, 80 to pracownicy w wieku 58-60 lat, pozostali to osoby w wieku emerytalnym.

A co z rozczarowaniem załogi? Bogdan Żulewski przypomina, że o odprawy dla odchodzących związkowcy walczyli w grudniu, a negocjacje płacowe były prowadzone teraz, w lutym. Ponadto grudniowe ustalenia były bardzo istotne i miały na celu zażegnanie niebezpieczeństwa, że pracodawca sam będzie zwalniał pracowników.  - Dzięki temu pracodawca nie zwolniono nikogo, kto nie chciałby dobrowolnie odejść, staraliśmy się, by zmiany zatrudnienia przebiegały jak najbardziej bezboleśnie - podkreśla Żulewski. -  Dlatego trudno oceniać, że odprawy dla emerytów przyznano kosztem podwyżek.  

Dodaje, że tej pory szefostwo związku nie spotkało się z głosami niezadowolenia załogi z podpisanego porozumienia. - Decyzje, które podejmuje cały 30-osobowy zarząd naszej organizacji, są konsultowane z załogą, tak było też z programem dobrowolnych odejść - podkreśla wiceprzewodniczący MZZPRC. - Mamy sygnały pozytywne, że wynegocjowane warunki płacowe jak na obecną, trudną sytuację, są do zaakceptowania przez pracowników.


Czytaj też:

 

 

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (9)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.