Reklama

Reklama

W gnieździe na kominie Orlenu podmieniono jajo na pisklę

Opublikowano: 3 czerwca 2017 10:36
Autor:

W gnieździe na kominie Orlenu podmieniono jajo na pisklę - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Losy pary sokołów, Werwy i Rafika można śledzić na bieżąco. W piątek przed południem Werwa wciąż jeszcze wysiadywała jajo, Rafika nie było. Później usiadła na podeście na zewnątrz gniazda, zaglądając jednak do środka, jak przystało na czujną przyszłą mamę. Zniknęła, kiedy usłyszała chrobot zamka. Nagle otworzyły się dwa okienka. Obfotografowano jajo, a z drugiego okienka wysunęły się kobiece ręce trzymające pudełeczko z pisklęciem. Reakcja Werwy po powrocie na malucha mogła niektórych zaskoczyć.

Reklama

Losy pary sokołów, Werwy i Rafika można śledzić na bieżąco. W piątek przed południem Werwa wciąż jeszcze wysiadywała jajo, Rafika nie było. Później usiadła na podeście na zewnątrz gniazda, zaglądając jednak do środka, jak przystało na czujną przyszłą mamę. Zniknęła, kiedy usłyszała chrobot zamka. Otworzyły się dwa okienka. Obfotografowano jajo, a z drugiego okienka wysunęły się kobiece ręce trzymające pudełeczko z pisklęciem. Reakcja Werwy po powrocie na malucha mogła niektórych zaskoczyć. 

Werwa i Rafik do najmłodszych sokołów nie należą, wychowali 42 młode. Własnego potomstwa raczej już się nie dochowają. Jajo, które ostatnio wysiadywała Werwa, było niezalężone, o czym poinformowało Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół” z Włocławka. Zdecydowano o podłożeniu sokołom pisklęcia dokładnie w taki sam sposób, jak to było już rok temu. Pisaliśmy o tym:

[ZT]12390[/ZT]

W piątek rano Werwa posprzątała gniazdo, tak jakby szykowała miejsce dla pisklęcia, później opuściła wnętrze legowiska. Kilka minut po godz. 11.00 zastała już zamiast jaja maleństwo, które przywieziono z Janowa Lubelskiego. Pierwsze chwile ich wzajemnej relacji okazały się trudne. Werwa zaczęła pisklę szturchać dziobem, wręcz szarpać, mały sokół się bardzo przestraszył. Tak było tylko z początku, później zdołał się uspokoić i ukrył przy nowej mamie. Niektóre osoby, które śledzą to, co dzieje się w gnieździe u sokolej pary, nazywają malucha... Kefirkiem. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.