Reklama

Reklama

Verva Street Racing. Szybkie auta, podniebni akrobaci i tysiące widzów [FOTO]

Opublikowano: ndz, 15 paź 2017 13:09
Autor:

Verva Street Racing. Szybkie auta, podniebni akrobaci i tysiące widzów [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 32 tysiące fanów motosportu, taką frekwencję podali organizatorzy Verva Street Racing. Tyle osób zjawiło się z Płocka i z innych miast, aby podziwiać wyczyny najlepszych kierowców i motoryzacyjne perełki.

Reklama

32 tysiące fanów motosportu, taką frekwencję podali organizatorzy Verva Street Racing. Tyle osób zjawiło się z Płocka i z innych miast, aby podziwiać wyczyny najlepszych kierowców i motoryzacyjne perełki.

Organizatorzy motoryzacyjnej imprezy Verva Street Racing mieli trochę „pod górkę”. Pogoda 14 października jednak spłatała figla, a jakby tego było mało, zapowiedziana gwiazda, czyli Dorota „Doda” Rabczewska zachorowała. W tym przypadku znaleziono inną wokalistkę, która stawiła się w Płocku, Sylwię Grzeszczak.

Niekoniecznie też wszystkim podobała się sama lokalizacja imprezy w Płocku, a nie w Warszawie, czemu dawano wyraz w komentarzach na Facebooku. Z kolei inni byli zadowoleni z takiej decyzji i nie chodzi wyłącznie o samych płocczan. Na to święto fanów motosportu przyjechali do nas chociażby z Kutna i znaleźli się także tacy, którzy po prostu przybyli w okolice Orlen Areny ze stolicy, bo nie chcieli, aby ominęło ich motoryzacyjne widowisko.

Atrakcje były dostępne już od godz. 13.00. W miasteczku ruchu drogowego pod okiem policjantów można było zdobyć... prawo jazdy. Oczywiście takie dla dzieci, nieprawdziwe, ale to wystarczyło, aby wywołać radość u najmłodszych uczestników imprezy. Udostępniono symulator, w którym można było przekonać się, jakie to uczucie, kiedy samochód dachuje. Strażacy proponowali zmierzenie się z gaszeniem płomieni. Dostępne były trampoliny i dmuchańce, a także strefa gastronomiczna urządzona między Orlen Areną a stadionem. Na obiekcie, z którego zwykle korzystają piłkarze Wisły Płock, na kilka dni powstał tor do jazdy samochodami.

Oczywiście w przypadku imprezy prym wiodą samochody i motocykle. Jednak to te pierwsze robiły furorę wśród przybyłych. Specjalnie na potrzeby wydarzenia zadaszono górną część parkingu, aby umieścić te prawdziwe motoryzacyjne perełki, począwszy od kabrioletów, przez superszybkie auta po te militarne. Niektóre umieszczono również na parkiecie w Orlen Arenie. Które najciekawsze, czy te najnowsze, wyścigowe, czy wręcz przeciwnie, preferujemy youngtimery (czyli auta młodsze od klasyków, ale za chwilę mogą stać się, z racji ich wieku, zabytkowymi), to już kwestia upodobań. Można było przebierać w samochodach z różnych lat (na niektórych umieszczono nawet tabliczki, że są to auta muzealne) i ich kolorach, podziwiając czy to volvo 444  z 1954 roku, czy to chevroleta impalę, hondę NSX albo mercedesa AMG SLS lub... trabanta.

Wielka szkoda, że zabrakło oświetlenia pod zadaszeniem, kiedy już zrobiło się ciemno, a płocczanie wciąż przechadzali się między motoryzacyjnymi okazami, robiąc sobie przy nich zdjęcia. Brakowało także informacji o tych osiągnięciach motoryzacji, z których wiele modeli uchodzi za absolutną klasykę albo obiekt westchnień. Przy takiej liczbie różnych marek i modeli opis byłby ciekawym uzupełnieniem dla tych, którzy lubią obejść auto dookoła, zajrzeć do środka i pod maskę.

W tym samym czasie wiele działo się na stadionie. Wyścigi, akrobacje grupy FMX4Ever, płomienie, innymi słowy wizualna uczta. Pod względem efektów widowisko zostało zakrojone nie tylko dla fanów czterech kółek zgodnie z hasłem „Moto pokolenia”. W pierwszym starciu zmierzyły się najnowsze i zabytkowe porsche 911. Po torze ścigali się motocrossowcy z Akademii Orlen Team, tu jednak lepszy okazał się Mistrz Świata Juniorów Cross Country, Maciek Giemza. Interesujące było również starcie ferrari 458 speciale z kultowym maluchem. Kubie Przygońskiemu mógł „pogrozić palcem 17-latek bez prawa jazdy”, drifter Adam Zalewski. - Jak widać za Kubą idą kolejni mistrzowie – komentowano wynik wyścigu pokoleń.

Między pojedynkami pokoleń uczestnicy podziwiali ślizgi kilkunastu drifterów w samochodach osobowych i ciężarówkach, widowiskowy wyścig podrasowanych pojazdów serii Rallycross oraz paradę supersamochodów. Kuba Przygoński zaprezentował możliwości swojego Mini, którym będzie walczyć w nadchodzącym rajdzie Dakar. Paradę pojazdów najbardziej prestiżowych serii wyścigowych w Europie i na świecie – Le Mans i GT uzupełniania moc słynnych amerykańskich muscle cars.

Na koniec na scenę zaproszono Sylwię Grzeszczak i odbył się zapowiedziany pokaz sztucznych ogni.  

Zobaczcie mnóstwo zdjęć z tej imprezy:

Setki pojazdów, tysiące fanów motoryzacji

Verva Street Racing raz jeszcze

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.