Reklama

Trzy wrześniowe noce. W domu zimno, to i skargi posypały się do prezydenta

Opublikowano:
Autor:

Trzy wrześniowe noce. W domu zimno, to i skargi posypały się do prezydenta - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czy skargi na opieszałość przy włączaniu ogrzewania są zasadne? Zdaniem Edyty Lewandowskiej, dyrektorki Zarządu Budynków Komunalnych, nie są. Zrobiono to nawet, jak podkreślała, szybciej niż rok czy kilka lat temu.

Czy skargi na opieszałość przy włączaniu ogrzewania są zasadne? Zdaniem Edyty Lewandowskiej, dyrektorki Zarządu Budynków Komunalnych, nie są. Zrobiono to nawet, jak podkreślała, szybciej niż rok czy kilka lat temu.

Do radnych wpłynęły dwie skargi na dyrektorkę Zarządu Budynków Komunalnych. Chodziło o ciepło w mieszkaniach, a właściwie jego brak. Podobna skarga wpłynęła także do naszej redakcji.

– Staramy się do tej sprawy podchodzić rozsądnie i racjonalnie, bo chodzi finanse publiczne – zapewniała na posiedzeniu komisji rewizyjnej Edyta Lewandowska.

Obserwują długoterminowe prognozy pogody. – Przez trzy dni września rzeczywiście było zimno. Nagle trzy czy cztery osoby zaczęły dzwonić, aby włączyć ogrzewanie – z kolei w poprzednim roku takich telefonów, jak przyznała, było o wiele więcej. – Po tych trzech dniach pani, którą zgłosiła skargę, była u mnie 25 września, we wtorek. A my zdecydowaliśmy, że od środy włączamy ogrzewanie, więc kiedy ta skarga wpłynęła, ogrzewanie już było włączone. A w tym czasie mało spółdzielni decydowało się na podobny krok. Nie było żadnej rozbieżności w porównaniu do poprzednich lat. Ogrzewanie zwykle włączaliśmy w okolicy 26-27 września. Jak widać po pogodzie, czy była to dobra decyzja, to chyba niekoniecznie. A kiedy był ustawowy obowiązek, wówczas ogrzewanie włączano wraz z początkiem sezonu grzewczego, czyli 15 października. Nikogo nie interesowało, czy ktoś marznie, czy nie marznie. Teraz robi się to wcześniej.

Skoro ogrzewanie włączy się na trzy dni, to czy można później znów wyłączyć? Stwierdziła, że nie. Radny Artur Kras w takim razie zapytał, czy są skargi na to, że teraz jest za ciepło. Nie ma.

ZBK zmaga się z olbrzymimi kosztami. – Weźmy same media 5,3 mln zł , w tym niemal 3,5 mln zł to ciepło za półroczny okres w 2016 r., z kolei w 2017 r.  to już 10,2 mln zł należności za media, z czego prawie 7 mln zł energia cieplna. To są takie koszty, które ZBK płaci do Fortum.  Musimy najpierw te faktury zapłacić, a potem odzyskać te środki od lokatorów, a wiadomo, że z tym różnie bywa.

Treścią skargi było zachowanie szefowej ZBK. Jednak kobieta, która przysłała skargę, nie zjawiła się na komisji. Lewandowska mówiła: – Uważam, że jestem dla mieszkańców, dlatego pomagam ze spłatą zadłużenia, podpowiadam. Nie jedna osoba dzięki temu z zadłużenia wyszła. Natomiast ta pani przyszła z nastawieniem roszczeniowym. Była u mnie w sekretariacie. Wyszłam do niej, by wyjaśnić, że będziemy oczywiście obserwować, jest dopiero trzeci dzień zimna. Delikatnie jej zasugerowałam, że skoro mieszka, jak sama twierdziła, więc płacić musi. Ale nie musi akurat tu mieszkać, co ją strasznie oburzyło. Każdy ma prawo wyboru. Ona czuła się pokrzywdzona, że tylko musi płacić. Powiedziała do mnie, że jeśli ja mam na wszystko odpowiedź, to ona pójdzie z tą sprawą wyżej.

Skarżąca uważała, że tylko u niej jest zimno. Lewandowska wyjaśniała: – Budynki są włączane sukcesywnie. To się zadziało w ciągu dwóch dni. 25 września dałam sygnał, że od jutra ma być włączone ciepło, ale nie ma też możliwości, żeby były włączone wszystkie kaloryfery w blokach od razu. Dlatego to trwało dwa dni. Takie są możliwości techniczne, że nie da się włączyć na raz wszystkiego.

– Ale kiedy ma się dzieci albo są w mieszkaniu ludzie chorzy, to się nie dziwię emocjom – dodała radna Barbara Smardzewska-Czmiel. – Ale ja nie miałam innej sytuacji niż ta pani – z kolei dopowiadała dyrektorka ZBK. – Włączyliśmy wszystko w dwa dni, także bardzo szybko. O wiele sprawniej niż rok temu.

Skargę radni uznali za bezzasadną (cztery osoby za, jedna osoba wstrzymała się od głosu).

ZBK to jednostka budżetowa. Przedmiotem działania ZBK jest zarządzanie lokalami mieszkalnymi, użytkowymi, budynkami oraz nieruchomościami gruntowymi będącymi własnością lub współwłasnością Gminy - Miasto Płock, a także w posiadaniu samoistnym gminy, własnością lub współwłasnością osób fizycznych, którymi to lokalami i budynkami gmina zarządza jako prowadzący cudze sprawy bez zlecenia, w szczególnie uzasadnionych przypadkach także innych podmiotów po uzyskaniu dla każdej nieruchomości zgody prezydenta miasta, przekazanymi przez prezydenta w drodze zarządzenia.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE