Reklama

Tłumy na marszu. Nie dla islamizacji

Opublikowano:
Autor:

Tłumy na marszu. Nie dla islamizacji - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości „Nie dla islamizacji Polski”, „Polak mądry przed szkodą”, „Islam – śmierć białej Europy” – z takimi banerami kilkaset osób pomaszerowało w niedzielę z Nowego Rynku na starówkę, ostrzegając przed multikulturowymi porządkami. – Nie jesteśmy nazistami, troska o ojczyznę to powód do dumy - przekonywali.

„Nie dla islamizacji Polski”, „Polak mądry przed szkodą”, „Islam – śmierć białej Europy”, ,,Unia V kolumna islamu" – z takimi banerami kilkaset osób pomaszerowało w niedzielę z Nowego Rynku na starówkę, ostrzegając przed multikulturowymi porządkami. – Nie jesteśmy nazistami, troska o ojczyznę to powód do dumy - przekonywali.

Sprawa pobytu uchodźców w Polsce jest chyba najgorętszym tematem ostatnich tygodni. Zwolennicy i przeciwnicy wyrażają swoje poglądy nie tylko w mediach społecznościowych - wychodzą z transparentami na ulice Gdańska, Szczecina, Poznania, Krakowa czy właśnie Płocka.

W poprzednią niedzielę w Płocku kto chciał, mógł opowiedzieć się po stronie pobytu uchodźców w Polsce i podpisać pod petycją do rządu w ramach akcji „Uchodźcy mile widziani” inicjatywy „Chlebem i solą”. Na happening przyszło 30 osób. Tydzień później przyszedł czas na kontrakcję pod nazwą „Uchodźcy NIEmile widziani”.

Na półtorej godziny przed zapowiadanym marszem z Nowego Rynku na starówkę Marcin Baciński z partii KORWiN, firmującej marsz wraz z Obozem Narodowo-Radykalnym, Młodzieżą Wszechpolską i Stowarzyszeniem Patrioci Razem, tłumaczył na konferencji prasowej, że niedzielny marsz służy wyrażeniu sprzeciwu wobec przyjmowania przez Polskę imigrantów.

Tłumy mimo deszczu

Początek zaplanowano na placu przed teatrem na Nowym Rynku na godzinę 13.00. Pomimo deszczu, tłum szybko gęstniał. Przygotowano transparenty, od flag robiło się biało-czerwono. – Boję się napadów i gwałtów, dlatego tu jestem – mówi filigranowa Kasia. – Nie twierdzę, że nie pomogłabym uciekającej przed wojną kobiecie z dzieckiem, ale na ekonomicznych imigrantów nie wyrażę zgody.

Podobnie uważa Rafał, który przyjechał z Włocławka. – Na jednym uchodźcy sprawa się nie skończy - przekonuje. - Będą dobijać się dalej, a tylu Polaków nie ma pracy.

Przed marszem Marcin Baciński najpierw odczytał regulamin. Zakazano używania tzw. mowy nienawiści na tle rasowym i etnicznym, środków pirotechnicznych, kominiarek, zakrywania twarzy chustą. Jeszcze zanim wszyscy ruszyli, odmówiono „Ojcze nasz” i „Zdrowaś Maryjo”. Pochód ruszył z Nowego Rynku w stronę ulicy Tumskiej, dalej skręcił w Grodzką, kierując się w asyście policji prosto na starówkę.

„Każdy Arab niech pamięta, dla nas Polska to rzecz święta”

Dziesiątki głównie młodych ludzi, nawet matek z dziećmi, ruszyło w strugach deszczu i skandowało kolejne hasła. Na początek skandowano „Bóg, honor, ojczyzna”, „Każdy Arab niech pamięta, dla nas Polska to rzecz święta”, „Płock przeciw imigrantom”, „My ojczyznę obronimy, kalifatu nie wpuścimy”, „Nie potrzeba nam islamu, terrorystów, muzułmanów”, „Idzie nowe pokolenie, niesie Polsce odrodzenie”, „Polska chrześcijańska nie muzułmańska”, „Płacze Anglia, płacze Francja, tak się kończy tolerancja”, „To jest Polska, nie Bruksela. Do nas szariat nie dociera”, „Chcesz lewaku imigranta, my wolimy repatrianta” czy „Kresowiacy też Polacy”.

Na Starym Rynku przemawiali przedstawiciele organizatorów niedzielnego marszu. Stowarzyszenie Patrioci Razem wspomniało słowa kard. Stefana Wyszyńskiego. – Mówił: nie ulegajmy pokusie zbawiania świata - wspominali. - Nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej ojczyzny.

„Nie damy sobie zamknąć ust!”

Krzysztof Piotrowski z Młodzieży Wszechpolskiej: – Chodzi o zupełnie inną kulturę, która dla nas jest nie do zaakceptowania - przekonywał. - Dlatego uważają nas za faszystów. Nazywają ksenofobami. Absolutnie nie, jesteśmy Polakami dbającymi o swój kraj i swoje bezpieczeństwo – w tym momencie ktoś z tłumu krzyknął „brawo” i zabrzmiały gromkie oklaski. - Tak, jak mówił prymas Wyszyński, nie możemy zbawiać całego świata kosztem Polski. My dziękujemy za takie „wzbogacenie kulturowe”, jakie mają w Niemczech, Szwecji, Norwegii. Spójrzcie, ilu nas tutaj jest. Nasz głos ma być słyszalny. Nie damy sobie zamknąć ust, kiedy waży się nasze bezpieczeństwo. Tu nie ma miejsca na poprawność polityczną. Troska o ojczyznę to powód do dumy.

„Nazywanie nas nazistami to mowa nienawiści”

Jako trzeci przemawiał Tomasz Kalinowski z ONR. – Krzyczą, że jesteśmy islamofobami i nazistami, zarzucają nam używanie mowy nienawiści, ale jaka jest jej definicja, taka jaką poważa Platforma Obywatelska? Bo ja twierdzę, że nazywanie nas nazistami to jest faktyczna mowa nienawiści – skwitował, a dalej odwoływał się do polityki zagranicznej USA, która w rzeczywistości doprowadziła do eskalacji terroryzmu, sytuacji w Iranie i wydrenowania gospodarek państw afrykańskich, jako przyczynach ucieczki wielu mieszkańców do Europy Zachodniej. Znów skandowano, tym razem „USA imperium zła”.

„Chcesz lewaku imigranta, my wolimy repatrianta”

Niską frekwencję podczas manifestacji zwolenników przyjmowania uchodźców przypominał Marcin Baciński z partii KORWiN. – Dlaczego mamy pomagać uchodźcom? – pytał retorycznie. - Oni chcą tutaj wygodnie żyć na korzyść europejskich podatników. 70% z nich to dorosłe chłopy, co zostawili żony i dzieci, aby żyć tu na socjalu. My już mamy komu pomagać. Repatrianci modlą się o powrót do ojczyzny, nie stawiają żadnych wymagań. Dlaczego rząd nie pamięta o Polakach i zajmuje się sprawami Arabów? My zamiast imigranta chcemy repatrianta. Dziękuję, że nie boicie się wyjść na ulicę i pokazać, co myślicie.

Na koniec godzinnego zgromadzenia odśpiewano wszystkie zwrotki hymnu państwowego. – Według mnie marsz był bardzo udany – ocenił Kamil. – Pogoda w niczym nie przeszkodziła, a wysoka frekwencja pokazała stanowisko płocczan w tej sprawie – wskazywał. - Imigranci otwarcie mówią, że nie zamierzają się asymilować, przestrzegać prawa ani szanować naszej kultury, tradycji i religii. Spójrzmy na sytuację w innych krajach, gdzie problem stanowią muzułmanie. Tam scenariusz jest zawsze taki sam. Przejęcie kontroli nad niewiernymi, bo właśnie nimi jesteśmy w oczach muzułmanów. Od wielu lat obserwujemy szerzenie Dzihadu na ulicach wielu miast Unii Europejskiej.  W tym samym czasie polski rząd niestety nie robi nic, aby umożliwić powrót repatriantom.  

Marsz przebiegł bardzo spokojnie. Policja oszacowała liczbę uczestników na około 400. Wśród nich m.in. poseł Tomasz Górski, płoccy radni - Piotr Szpakowicz i Michał Sosnowski, radny osiedlowy Mariusz Nosarzewski.

Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

Więcej zdjęć zoobacz w naszej galerii:

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE