Reklama

Reklama

Taki będzie nowy pomnik. Podoba się Wam?

Opublikowano: 9 kwietnia 2014 09:29
Autor:

Taki będzie nowy pomnik. Podoba się Wam? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mira Zimińska-Sygietyńska już niedługo stanie z parasolką w samym centrum miasta, przy Tumskiej. Każdy będzie mógł wziąć pod rękę elegancką panią w średnim wieku i zrobić sobie z nią zdjęcie. Jak Wam się podoba gipsowy odlew pomnika?

Reklama

Mira Zimińska-Sygietyńska już niedługo stanie z parasolką w samym centrum miasta, przy Tumskiej. Każdy będzie mógł wziąć pod rękę elegancką panią w średnim wieku i zrobić sobie z nią zdjęcie. Jak Wam się podoba gipsowy odlew pomnika?

Mira Zimińska Sygietyńska, płocczanka, nierozerwalnie kojarzona z zespołem Mazowsze, naprawdę miała na imię Maria Magdalena. W domu wołano do niej Mania, ale uważała je za pospolite dla kogoś z artystycznymi aspiracjami. Pewna księżniczka Mira, bohaterka jakiejś książki, uwiodła swoim imieniem młodą dziewczynę. I to Mira, a nie żadna Mania, stanie w czerwcu z parasolką w samym centrum Płocka, który lubiła za piękne odbicie w rzece.

Parasolka wiąże się z resztą anegdotką dotyczącą matki Miry, którą
mąż zdradził i zostawił dla pewnej woltyżerki. Na wieść o wyprowadzce męża z domu kobieta uzbrojona w sprzęt chroniący przed deszczem, udała się do cyrku. Ganiała z nim cyrkówkę dookoła jadącą na koniu, wykrzykując pod jej adresem niecenzuralne słowa. Całą sytuacją zainteresował się wyższy stopniem urzędnik policji. Na nic się zdały jego próby uspokojenia sytuacji. Zdradzona połowica przegoniła go, wymachując mu przed oczami straszliwym parasolem. Na zakończenie tej tragikomedii matka Miry dostała tzw. wariackie papiery. Sama Zimińska mówiła o sobie, że również należy do kobiet z charakterem.

Dlatego pewnie tak mocno wbiła się w pamięć płocczan, którzy już od kliku lat starali się o powstanie pomnika
Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej. Teraz wreszcie się udało i na 8 czerwca planowane są uroczystości z okazji odsłonięcia pomnika autorstwa ciechanowskiego rzeźbiarza Marka Zalewskiego.

- Będzie to uwieńczenie trzyletnich i niełatwych zmagań, ale naprawdę warto uhonorować taką osobę. - mówi Elżbieta Gapińska, posłanka i zarazem członkini komitetu honorowego zajmującego się jego budową. - Po koncercie Mazowsza, na, którego bilet kosztował symboliczne 10 złotych, płocczanie pozytywnie odnieśli się do idei pomnika i otrzymaliśmy niemało datków. Koszt budowy pomnika oszacowano na kwotę 100 tys. zł, z czego 35 tys. pochodzi ze zbiórki wśród mieszkańców Płocka. Resztę dotowali sponsorzy: PKN Orlen, Fundacja Grupy PERN - „Przyjaźń” i Urząd Miasta Płocka. W akcję zaangażowali się również uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 12, której
patronuje Mira.

Pomnik stanie między Muzeum Mazowieckim a Novym Kinem Przedwiośnie, w którym od 2011 roku funkcjonuje wystawa poświęcona pamięci wybitnej płocczanki. Prezentuje ona przedmioty osobiste przekazane w depozyt płockiemu muzeum przez rodzinę Miry.

Aktualnie odlew gipsowy znajduje się nadal w pracowni odlewniczej należącej do Juliusza Kwiecińskiego w Pleszewie. Wciąż nieznana jest data przywiezienia go do Płocka.

- Projekt jest naprawdę ładny – zapewnia posłanka. - Staraliśmy się, by Mira wyglądała dokładnie tak, jak ją zapamiętaliśmy. Po prostu elegancka pani w średnim wieku. Z naręczem kwiatów, podparta parasolką. Jestem najbardziej zadowolona z precyzyjnego oddania detali. Mam nadzieję, że płocczanie zjawią się na Tumskiej specjalnie dla niej, obejmą za rękę, zrobią sobie zdjęcie. Może choć trochę ożywi tę część deptaku – wyraziła nadzieję.

Planowane uroczystości rozpoczną się tak naprawdę już 17 maja podczas Nocy Muzeów – jak zapowiada Beata Kamińska z Działu Upowszechniania i Promocji Muzeum Mazowieckiego.- Z naszej inicjatywy zostanie zorganizowane prowizoryczne kino w łączniku między kamienicami. Jeśli jednak komuś zabraknie czasu, 7 czerwca na elewacji muzeum stanie prowizoryczny ekran podczas kina letniego w plenerze. Od godziny 21.30 do północy zobaczymy „Każdemu wolno kochać”, „Manewry miłosne” i „Papa się żeni” - filmy z połowy lat 30.

Następnego dnia uświetni je półgodzinny koncert Mazowsza oraz wykonanie dwóch lub trzech piosenek, które śpiewała występując w przedwojennych warszawskich kabaretach. – Chcemy w ten sposób przypomnieć o dwóch etapach jej życia – opowiadała posłanka Gapińska. - Wciąż zastanawiamy się nad ewentualnymi występami płockich zespołów ludowych. Obawiamy się trochę, czy starczy na wszystko czasu. Obejrzymy również na Tumskiej specjalnie przygotowaną wystawę zdjęć Jana Waćkowskiego.

Jeszcze tego samego dnia odbędzie się dodatkowy, choć już biletowany koncert Mazowsza w płockim amfiteatrze. – Płocczanie kojarzą Mirę z funkcją wieloletniej dyrektorki Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze, ale już nie wszyscy wiedzą, że rodzinnym miastem aktorki jest Płock. Czas to zmienić – dodała na zakończenie rozmowy.

Gipsowy odlew rzeźby zostanie podarowany miastu. Być może jesienią ozdobi dziedziniec Szkoły Podstawowej nr 12 w Płocku.

A Wam jak się podoba taka stateczna pani w stroju z innej epoki z groźną parasolką?






Fot: Archiwum Społecznego Komitetu budowy pomnika Miry Zimińskiej Sygietyńskiej

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.