Projekt płockiej filharmonii stworzyła pracownia Plus3 Architekci. Jak udało nam się dowiedzieć, jego opracowanie zajęło około 18 miesięcy i pracowało przy nim - w zależności od etapu - od 5 do 35 osób.
O utworzeniu "sali z prawdziwego zdarzenia" dla Płockiej Orkiestry Symfonicznej oraz chóru Pueri et Puellae Cantores Plocenses mówi się od lat. Kiedy wybrano już lokalizację, główną przeszkodę stanowiły pieniądze.
Na początku mówiono o 100, następnie o 200 milionach. W marcu urząd miasta potwierdził, że obecna kwota z inwestorskiego kosztorysu sięga już 300 mln zł.
- Poprzednie szacunkowe kwoty były podawane, gdy nie było jeszcze projektu i kompletnej dokumentacji, na podstawie której została wyliczona obecna wartość - usłyszeliśmy w ratuszu.
Pierwsze środki na ten cel - dokładnie 81 mln zł - uwzględniono w wieloletniej prognozie finansowej na lata 2027-2028. Jednocześnie miasto wciąż walczy o dodatkowe dofinansowanie.
"Brama miasta", falująca fasada i restauracja na dachu. Tak ma wyglądać płocka filharmonia
Filharmonia stanie na Nowym Rynku w sąsiedztwie teatru. Zastąpi jeden z największych bezpłatnych parkingów w centrum miasta oraz tzw. Antypodkowę.
- Wspólnie oba budynki stworzą symboliczną "bramę miasta" - miejsce, w którym kultura wychodzi poza mury instytucji i przenika do przestrzeni publicznej. Głównym założeniem projektu było stworzenie nowej przestrzeni, która będzie jednocześnie ważnym elementem miejskiego życia, a nie tylko miejscem koncertów - przekazała nam Magda Wrzos z pracowni Plus3 Architekci.
Architektura ma nawiązywać bezpośrednio do rytmu i muzyki - stąd pomysł na falującą fasadę z jasnych pionowych linii i dużych przeszkleń.
- W zależności od światła bryła zmienia swój charakter, dzięki czemu budynek reaguje na otoczenie i ruch miasta - kontynuuje.
Sercem filharmonii będą dwie sale koncertowe - główna, która pomieści 707 osób oraz kameralna przeznaczona dla 190 widzów. Zaplanowano także koncertowe foyer, które będzie pełnić funkcję przestrzeni spotkań, wernisaży i wydarzeń społecznych.
Ponadto, płoccy symfonicy otrzymają salę prób ze sceną o wielkości tej z sali symfonicznej. Na oddzielną salę może liczyć chór Pueri et Puellae Cantores Plocenses.
W projekcie znajduje się też profesjonalne studio nagrań, z którego - jak zapewniają architekci - będą mogli korzystać również twórcy z zewnątrz.
Podziemny garaż pomieści blisko 200 samochodów, a obecnie w trakcie doprojektowywania znajduje się miejsce doraźnego schronienia dla 600 osób. Zwieńczeniem budynku będzie restauracja lub kawiarnia z tarasem widokowym na dachu.
Nie tylko filharmonia. Jak zmieni się okolica?
Sama filharmonia to tylko jeden - choć oczywiście największy i najważniejszy - z elementów inwestycji. Architekci dużą wagę przykładają także do otoczenia budynku.
- Będzie otoczony ponad dwoma hektarami zieleni, tworząc nowy park miejski. Projekt zakłada zachowanie istniejących drzew i uzupełnienie ich o nowe nasadzenia. W przestrzeni tej znajdzie się również podłużna fontanna miejska, ścieżki spacerowe oraz miejsca odpoczynku - usłyszeliśmy.
Utworzenie tego miejsca ma umożliwić cofnięcie bryły filharmonii względem alei Jachowicza. Dzięki temu nowopowstały plac posłuży do organizacji kolejnych wydarzeń kulturalnych - m.in. wystaw czy wernisaży.
- Wschodni odcinek ulicy Nowy Rynek zostanie natomiast uspokojony komunikacyjnie i przekształcony w woonerf, czyli przestrzeń z ograniczonym ruchem samochodowym, przyjazną pieszym i użytkownikom miasta - przekazują w pracowni Plus3 Architekci.
Co ciekawe, projekt przewiduje też infrastrukturę dla wozu, który pozwoli transmitować koncerty i pozostałe wydarzenia.
Jeśli chcecie zobaczyć, jak już za kilka lat może zmienić się to miejsce, obejrzyjcie galerię zdjęć dołączoną do artykułu.
Komentarze (0)