Reklama

Straż miejska zapowiada: zero litości

Opublikowano:
Autor:

Straż miejska zapowiada: zero litości - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Municypalni zapowiedzieli rygorystyczne pilnowanie, by kierowcy nie łamali przepisów odnośnie parkowania na Piekarskiej i w rejonie Starego Rynku. Pouczenia mają być rzadkością, zamiast nich będą sypać się mandaty.

Municypalni zapowiedzieli rygorystyczne pilnowanie, by kierowcy nie łamali przepisów odnośnie parkowania na Piekarskiej i w rejonie Starego Rynku. Pouczenia mają być rzadkością, zamiast nich będą sypać się mandaty.

Jak poinformowała rzeczniczka płockiej straży miejskiej, Jolanta Głowacka,  impulsem dla strażników miała być debata z udziałem płocczan, podczas której mieszkańcy starówki skarżyli się na nieprawidłowe parkowanie w obrębie Starego Miasta, a także liczne prośby w tej sprawie kierowane do strażników miejskich.

- Tylko dziś w ciągu 1,5 godziny kilkunastu kierujących świadomie zdecydowało się złamać obowiązujące przepisy na ul. Piekarskiej, Małachowskiego i Synagogalnej - poinformowała w środę Jolanta Głowacka.

Straż miejska zapowiada, że na pouczenia kierowcy mogą liczyć tylko w wyjątkowych sytuacjach - większość przypadków łamania przepisów ma się kończyć mandatami albo - jeśli kierowca odmówi przyjęcia mandatu - skierowaniem wniosku do sądu. Kierowcy, którzy zostawią auto w niedozwolonym miejscu, muszą się liczyć z blokadą na koła, a nawet - jeśli samochód będzie tworzył zagrożenie w ruchu drogowym - wywiezieniem auta na lawecie.

Na koniec rzeczniczka dodaje, że do kierowców należy wybór, czy chcą zapłacić mandat, czy wolą poszukać miejsca, w którym można zaparkować, nie łamiąc przepisów.

Sęk w tym, że tych miejsc w sercu Starego Miasta jest jak na lekarstwo, a tymczasem miejsc, do których trzeba dojechać - sporo (urzędy, instytucje, kościoły, biblioteki).  Miasto liczy, że istniejący od lat problem z parkowaniem uda się rozwiązać w pewnym zakresie przez wprowadzenie płatnych stref parkowania, które wymuszą rotację na staromiejskich uliczkach. Do tego czasu najwyraźniej z przeładowanym samochodami Starym Miastem ma poradzić sobie straż miejska, kilka lat temu mocno krytykowana za znaczną liczbę wystawionych mandatów karnych za łamanie przepisów. Wprost padały oskarżenia o pompowanie miejskiego budżetu wpływami z tego tytułu. Mogą one powrócić i teraz, zwłaszcza że od 2016 roku straż miejska nie może już używać fotoradarów. 

Fot. SM

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE