Reklama

Reklama

SLD bez kandydata na prezydenta. Popierają innego

Opublikowano: pon, 8 paź 2018 11:48
Autor:

SLD bez kandydata na prezydenta. Popierają innego - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Od kilkunastu dni wiadomo było, że Sojusz Lewicy Demokratycznej nie będzie miał swojego kandydata w wyborach na prezydenta Płocka. Dziś partia w tym wyścigu poparła obecnego prezydenta, Andrzeja Nowakowskiego.

Reklama

Od kilkunastu dni wiadomo było, że Sojusz Lewicy Demokratycznej nie będzie miał swojego kandydata w wyborach na prezydenta Płocka. Dziś partia w tym wyścigu poparła obecnego prezydenta, Andrzeja Nowakowskiego. 

Spekulacje na temat tego, czy kandydat z ramienia SLD będzie ubiegał się o fotel prezydenta Płocka, trwały w zasadzie od początku kampanii wyborczej. Litosława Koper, liderka Sojuszu, długo zwlekała z odpowiedzią na to pytanie. W końcu pod koniec września poinformowała, że lewica nie będzie miała kandydata na prezydenta Płocka. 

[ZT]20244[/ZT]

W poniedziałek, na niespełna dwa tygodnie przed wyborami, SLD poinformowało, że udziela poparcia obecnemu prezydentowi, Andrzejowi Nowakowskiemu. Jak mówiła Koper, rozważania trwały długo i pod uwagę brany był także scenariusz z jej startem. Wskazywała, że obecny włodarz miasta szuka porozumienia ponad podziałami, a za jego ośmioletnich rządów Płock się rozwinął. 

- Wspólnie doszliśmy do wniosku, że w interesie miasta i naszych współobywateli  jako wyraz  naszej odpowiedzialności politycznej i osobistej,  będzie odstąpienie od wystawiania własnego kandydata - mówiła Koper. - Nie  będąc faworytem wyborów wprowadził by nikomu niepotrzebne dodatkowe emocje,  utrudniając wybór kogoś, kto naszym zdaniem dobrze będzie służył miastu.

Jak poinformowała, decyzja o udzieleniu poparcia została podjęta podczas rady miejskiej SLD, która odbyła się 3 października. Głosowanie było niemal jednomyślne, jedna osoba się wstrzymała. 

- Jestem otwarty na współpracę, a najlepszym dowodem na to jest fakt, że jestem na tej konferencji obok Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Kiedy mówimy o samorządzie, nieważne są barwy polityczne. Ważni są ludzie - zapewniał Nowakowski. - Jestem przekonany, że ta współpraca w perspektywie kolejnych kadencji będzie realna, bo jest potrzebna by Płock mógł się rozwijać. Pamiętajmy, że najważniejsze nie jest jednak poparcie partii czy stowarzyszeń, a poparcie ludzi. 

Jak mówił pół żartem, pół serio Wojciech Hetkowski, wiceprzewodniczący rady miasta, negocjacje trwały długo. Sojusz przedstawił swoją ofertę programową, którą prezydent zaakceptował. 

- Rozmawialiśmy o problemie mieszkalnictwa, rozszerzeniu oferty budownictwa komunalnego, a także pewnych sytuacjach w oświacie. Chcemy, by była otwarta światopoglądowo. Była mowa też o inwestycjach drogowych, naszych propozycjach wsparcia ludzi młodych oraz programu "srebrna rewolucja" - wyliczał Hetkowski. - Nie chcemy, żeby wróciły czasy, kiedy Płock był pośmiewiskiem. 

Co ciekawe, Sojusz Lewicy Demokratycznej na swoich listach ma przedstawicieli Partii Zielonych i stowarzyszenia "Płock TuMy". Ci drudzy w zeszłym tygodniu ogłosili, że popierają Tomasza Kominka z Polskiego Stronnictwa Ludowego. A co z Zielonymi? Jak mówią w Sojuszu, nie narzucają im żadnego zdania, a o ewentualnym poparciu któregoś z kandydatów zdecydują sami. Jak wyjaśnił Hetkowski, to "koalicja z rozsądku". 

[ZT]20490[/ZT]

fot. Michał Wiśniewski/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (82)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.