Reklama

Reklama

Skazany na niechybną śmierć. Trwają poszukiwania sprawcy

Opublikowano: wt, 10 wrz 2019 10:51
Autor:

Skazany na niechybną śmierć. Trwają poszukiwania sprawcy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pozostawione w upale, na śmietniku albo przywiązane gdzieś w lesie. Czasem z odrąbanym ogonem, zaczepione sznurem o kratę, kończące swoje życie w rzece. Nie brakuje smutnych historii zwierząt, dla których człowiek okazał się tym, który wydaje wyrok decydujący o ich życiu lub śmierci. Ten pies w momencie znalezienia był już tak wycieńczony, że nie zdołał podnieść głowy...

Reklama

Pozostawione w upale, na śmietniku albo przywiązane gdzieś w lesie. Czasem z odrąbanym ogonem, zaczepione sznurem o kratę, kończące swoje życie w rzece. Nie brakuje smutnych historii zwierząt, dla których człowiek okazał się tym, który wydaje wyrok decydujący o ich życiu lub śmierci. Ten pies w momencie znalezienia był już tak wycieńczony, że nie zdołał podnieść głowy...

W piwnicy pustostanu przy ul. Wesółki do słupa przywiązano psa. Jest tak słaby, że nie ma siły nawet podnieść głowy – brzmiało poniedziałkowe zgłoszenie do dyżurnego Straży Miejskiej. Na miejsce zgłoszenie wysłano patrol – opisuje rzeczniczka prasowa municypalnych, st. insp. Jolanta Głowacka.

Zgłoszenie wpłynęło 9 września około godz. 11.00. Zadzwonił zaniepokojony mężczyzna, który wyszedł na spacer ze swoim pupilem. Wówczas usłyszał skomlenie psa. – Postanowił sprawdzić skąd dochodzi. Wtedy odkrył ledwo żywe zwierzę. Po dojechaniu na miejsce interwencji, na patrol czekał zgłaszający, aby dokładnie wskazać miejsce porzuconego psa. Strażnicy w piwnicy zastali leżącego na posadzce psa średniej wielkości, rasy mieszanej, o maści jasno brązowej. Pies za szyję przywiązany był do słupa, aby nie mógł wydostać się z budynku. Zwierzę było tak wycieńczone, że nawet nie miało siły podnieść głowy. Strażnicy próbowali dać mu wody. Niestety, po kilku minutach pies zdechł. Nie miał chipa – dopowiada Głowacka.

Na miejsce zdarzenia wezwano patrol policji.

- Policjanci wykonali niezbędne czynności, w tym oględziny miejsca, w którym znaleziono psa. Dalej w sprawie ustalany będzie właściciel pustostanu oraz właściciel czworonoga, rozpytani na tą okoliczność będą również okoliczni mieszkańcy - informuje mł. asp. Marta Lewandowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku. - Płoccy policjanci prowadzą czynności w kierunku naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt. W takim przypadku przewidziana jest kara do 3 lat pozbawienia wolności.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.