Reklama

Reklama

Skandynawia nie zawsze wieje chłodem

Opublikowano: 23 marca 2013 12:29
Autor:

Skandynawia nie zawsze wieje chłodem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Piękna muzyka na scenie, niewidomi wśród publiczności oraz podziękowania dla organizatorów „Festiwalu Zorzy Polarnej” – tak można najbardziej lapidarnie podsumować wszystko, co wydarzyło się w piątkowy wieczór w sali koncertowej Płockiej Szkoły Muzycznej.

Reklama

Piękna muzyka na scenie, niewidomi wśród publiczności oraz podziękowania dla organizatorów „Festiwalu Zorzy Polarnej” – tak można najbardziej lapidarnie podsumować wszystko, co wydarzyło się w piątkowy wieczór w sali koncertowej Płockiej Szkoły Muzycznej.

To był koncert pod wieloma względami inny od wszystkich. Zanim zabrzmiały pierwsze takty muzyki, mieliśmy dość długą część oficjalną. Gdy skończyła się pierwsza część – ekipa techniczna usunęła największy z instrumentów czyli fortepian. Po drugiej – salę opuściła cała sekcja dęta i perkusyjna. A jednak atmosfera od początku do końca była jednakowo gorąca.

Piątkowy koncert „Potęga wyobraźnie” był zwieńczeniem „Festiwalu Zorzy Polarnej” zorganizowanego przez Szkołę Podstawową nr 22 w Płocku. Projekt obejmował różnorodne działania o charakterze edukacyjno-artystycznym dla dzieci i młodzieży, poświęcone Skandynawii. Program realizowany był od grudnia 2012 roku, a kończy się w marcu 2013 r. Kiedy wreszcie skończyły się wszystkie przemówienia, nadszedł wreszcie czas na danie główne czyli muzykę.

W pierwszej części fantastycznie zaprezentował się pianista Przemysław Witek. „Koncert fortepianowy a-moll” Edwarda Griega wydaje się wręcz idealnie dopasowany do muzycznego temperamentu solisty, który ma na swoim koncie występy nie tylko w większości polskich miast, ale również w USA, Arabii Saudyjskiej, Niemczech, Włoszech, Rosji i na Ukrainie.

Najbardziej rozpoznawalny, obok „Peer Gynta” utwór Griega rozpoczyna się od kilku mocnych uderzeń w kocioł, po czym następuje bardzo charakterystyczna fraza fortepianu, ostro przechodząca w partię orkiestrową z mocno wyeksponowaną sekcją dętą. Później ponownie daje o sobie znać ręka pianisty, ostro mocno, uderzająca w klawisze. Ten fragment przywodzi na myśl spadające na ziemię sople lodu.

Współcześni Edwardowi Griegowi krytycy muzyczni zarzucali autorowi, że zabrakło mu „niemieckiej solidności”, którą powinien charakteryzować się absolwent konserwatorium w Lipsku. Ale największą zaletą griegowskiego koncertu jest właśnie ów „brak solidności”. Jest on bowiem jednoznaczny z pozostawieniem wolnego miejsca dla wyobraźni. W tym koncercie nie brak niedopowiedzeń, które każdy ze słuchaczy może zinterpretować na swój własny sposób. Pole do własnej interpretacji mają również muzycy. Skwapliwie skorzystał z tego Przemysław Witek, grając „drapieżnie”, jakby chciał udowodnić, że to on jest na pierwszym planie, a orkiestra musi pozostać jedynie tłem.

Po przerwie zabrzmiała „Finlandia” Jeana Sibeliusa. Utwór stosunkowo krótki, chociaż przesycony emocjami. Utwór pisany, gdy zniewolona przez Rosję Finlandia została dotknięta wyjątkowo ciężkimi represjami zarządzonymi przez gubernatora Nikołaja Bobrikowa. Echa tych prześladowań przebijają się przez pierwszą, dość ponurą część „Finlandii”. Później jednak słyszymy mocne brzmienie instrumentów dętych, które ma podkreślać siłę buntu narodu, który chce wyrwać się z rosyjskich okowów. I efektowną partię końcową będącą apoteozą wolności i triumfu.

Suita w dawnym stylu „Z czasów Holberga” części widowni mogła skojarzyć się z niedzielnym „Il canto di barocco”. Tu również mamy do czynienia jedynie z sekcją smyczkową. Słyszymy delikatne, pełne ciepła brzmienia. O ile jednak w Opactwie Pobenedyktyńskim na pierwszy plan wysunęła się wiolonczela Zygmunta Karwowskiego, tak tym razem wiodącym instrumentem są pierwsze skrzypce koncertmistrza POS-u – Janusza Smolarskiego.

Wśród publiczności dostrzec można było osoby siedzące w ciemnych okularach – byli to uczestnicy kończących się właśnie ogólnopolskich warsztatów dla osób niewidomych zorganizowanych w Płocku przez Stowarzyszenie De Facto.

Zobacz galerię zdjęć z koncertu

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.