reklama

Setki naklejek pojawiły się w całym Płocku. Internauci mają kilka teorii

Opublikowano:
Autor:

Setki naklejek pojawiły się w całym Płocku. Internauci mają kilka teorii - Zdjęcie główne
Autor: Karina Zielińska

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościOd kilku dni na płockich osiedlach możemy znaleźć charakterystyczne naklejki z... zakazem używania konkretnych mediów społecznościowych. Zainteresowanie wzbudza nie tylko ilość czy sam przekaz, ale również ich źródło.
reklama

Chodzi konkretnie o naklejki stylizowane na prawdziwą informację o obowiązującym zakazie. 

Widnieje na nich napis "zakaz korzystania" oraz przekreślone logotypy Facebooka, Instagrama, TikToka i Omini. 

Od kilku dni można znaleźć je praktycznie na każdym osiedlu w Płocku - obkleja się klatki schodowe, przystanki autobusowe, stacje benzynowe a nawet lokale gastronomiczne. 

Zakaz korzystania z mediów?

Oczywiście należy podkreślić, że choć naklejki mogą wyglądać profesjonalnie, nie są prawdziwym zakazem. 

Nie wiążą się również z wprowadzeniem żadnego nowego prawa. W Polsce co prawda coraz głośniej mówi się o ograniczeniu dzieciom dostępu do mediów społecznościowych, jednak obecnie są to tylko plany. 

reklama

Zignorowanie "zakazu" nie wiąże się więc z żadnymi konsekwencjami. 

Sprytna promocja albo ultrakonserwatywna akcja - oto teorie internautów

Dyskusja na temat naklejek rozgorzała na jednej z popularnych grup na Facebooku zrzeszających płocczan. 

Większość z nich zauważyła je na swoim osiedlu i zastanawiała nad ich przekazem. 

Jedna z internautek zasugerowała, że jest to forma reklamy. 

- Służy do rozpowszechnienia aplikacji Omini. Zastanawiasz się co to za "apka" i sprawdzasz, a dalej już wiecie - napisała.

Aplikacji o przedstawionym logo nie można jednak ani wyszukać w google, ani pobrać na telefon z bezpiecznego źródła, jakim jest chociażby sklep play.

reklama

Drugi komentujący przedstawił inną teorię:

- To ultrakonserwatywna akcja . Mniej social mediów, więcej myślenia samodzielnego - odpowiedział.

Najczęściej pojawiały się jednak opinie, że jest to podprogowy przekaz nakłaniający do ograniczenia korzystania ze wskazanych mediów. Podobnych inicjatyw w całej Polsce była już masa. Jedną z kampanii "Żyj w realu!" prowadziła nawet płocka straż miejska.

Prawdopodobnie i w tym przypadku celem autorów jest refleksja i wywołanie dyskusji, co - jak widać po wypowiedziach płocczan - się udało. 

A wy, co o tym sądzicie?

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo