Reklama

Reklama

Są wątpliwości w sprawie planowanego pomnika w centrum Płocka

Opublikowano: śr, 24 maj 2017 17:06
Autor:

Są wątpliwości w sprawie planowanego pomnika w centrum Płocka - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czy radni wyrażą zgodę na ustawienie pomnika Obrońców Płocka 1920 roku? Raczej tak, chociaż nie w samej idei tkwi problem, tylko w miejscu i formie. Pokazany projekt niekoniecznie zbiera wyłącznie wyrazy zachwytu. Pomnik stanąłby w pobliżu szaletu publicznego, co nie uszło uwadze radnych. Ponadto okazuje się, że miasto będzie musiało do tego dopłacić, gdyż na samym pomniku ta sprawa się nie kończy.

Reklama

Czy radni wyrażą zgodę na ustawienie pomnika Obrońców Płocka 1920 roku? Raczej tak, chociaż nie w samej idei tkwi problem, tylko w miejscu i formie. Pokazany projekt niekoniecznie zbiera wyłącznie wyrazy zachwytu. Pomnik stanąłby w pobliżu szaletu publicznego, co nie uszło uwadze radnych. Ponadto okazuje się, że miasto będzie musiało do tego dopłacić, gdyż na samym pomniku ta sprawa się nie kończy.

Przypomnijmy pokrótce tamte wydarzenia. 18 sierpnia 1920 roku Płock zaatakowały siły bolszewickie. Żołnierze wdarli się do miasta, trzeba było szybko ustawiać barykady. Atak zdołano zatrzymać w rejonie Rynku Kanonicznego, czyli dzisiejszego pl. Narutowicza. Na ulicach zajętych już przez nieprzyjaciela trwały rozboje, gwałty i rabunki. Nie oszczędzono nawet chorych i rannych w szpitalu garnizonowym. Walka o miasto trwała 21 godzin. Radość z wyparcia bolszewickich żołnierzy przyćmił fakt, że te walki zebrały okrutne żniwo, zginęli żołnierze i cywile, około 300 osób zostało rannych. Dalszą historię płocczanie dobrze znają, Naczelnik Państwa marszałek Józef Piłsudski przybył do Płocka 10 kwietnia 1921 roku, aby odznaczyć je Krzyżem Walecznych. Krzyże Walecznych otrzymali również waleczni płocczanie, w tym kilkoro pośmiertnie. Marszałek otrzymał tytuł pierwszego Honorowego Obywatela Miasta Płocka.

Z perspektywy dziejów miasta, było to wydarzenie ważne, o którym często się przypomina, a mimo wszystko nie udało się go upamiętnić poprzez pomnik nawet po transformacji ustrojowej w 1989 roku. Do tej idei powrócił społeczny komitet budowy pomnika Obrońców Płocka 1920 roku powstały z inicjatywy posłanki Platformy Obywatelskiej Elżbiety Gapińskiej, który działa od marca 2015 roku. Komitet zbiera fundusze na powstanie pomnika. Na najbliższej sesji radni mają podjąć decyzję, czy wyrażają zgodę na jego powstanie.

[ZT]11003[/ZT]

Radni na komisjach nie mają wątpliwości, że taki pomnik powinien zostać wzniesiony.

- Mam świadomość tego, że i tak nie wszyscy będą zadowoleni ani z formy, ani ze sposobu dochodzenia do tego pomnika – mówił na komisji kultury, sportu i turystyki radny Wojciech Hetkowski. - Najważniejsze, że ten pomnik po tylu latach wreszcie powstanie.

Projekt przygotował polski rzeźbiarz prof. Gustawa Zemła, twórca m.in. rzeźby Władysława Broniewskiego czy pomnika Jana Pawła II przy katedrze. Według zamysłu twórcy na wysokiej kolumnie stanąłby odlany w brązie orzeł w koronie. Na cokole zawisłby wawrzyn i Krzyże Walecznych, nawiązujące do odznaczenia, które za bohaterską obronę otrzymał Płock z rąk marszałka Piłsudskiego.

Nie przeładujmy placu

Za doskonalą lokalizację Wojciech Hetkowski uważał plac Obrońców Warszawy. - Jednak pociągnęłoby to za sobą likwidację innego pomnika, który jest zacny.

Rzeczywiście komitet zwrócił się do Ratusza w sprawie takiej lokalizacji.

- Spotkało się to z negatywną oceną Miejskiego Konserwatora Zabytków – tłumaczy Hubert Woźniak z zespołu współpracy z mediami w Ratuszu. - Byłby to już trzeci pomnik na placu, wliczając ten marszałka Piłsudskiego i poety Władysława Broniewskiego. Trzy na jednym placu to już zbyt dużo.

W ten sposób pomnik docelowo miałby stanąć na placu Narutowicza, a to również miałoby swoje konsekwencje. Niedawno otrzymaliśmy list od czytelnika, który był dość krytyczny. Napisał, że „zaproponowany projekt w swej formie wydaje się być nieco archaiczny, przykurzony, szczególnie porównując go z niektórymi pomnikami ostatnich lat odsłoniętymi w naszym kraju”. Zachęcał władze miasta do zorganizowania konkursu na projekt pomnika, aby sam werdykt zostawić sądowi konkursowemu złożonemu z ekspertów.

[ZT]15407[/ZT]

Wątpliwości także w Ratuszu

Z postawieniem jakiegokolwiek pomnika nie jest tak prosto. Jedni wolą formę bardziej awangardową, drudzy prostotę. Powstaje problem, jak podejść do sprawy, a że czasem wymaga to czasu, świetnie pokazały to starania o pomnik Krzywoustego i zagospodarowanie Placu Książęcego. Miasto ogłosiło konkurs i wszystkie zgłoszone propozycje odrzucono. - Jeśli zagospodarowanie placu było interesujące, to rzeźba okazywała się słaba – przypomina Hubert Woźniak. - W tym przypadku może być podobnie.

[ZT]176[/ZT]

Okazuje się bowiem, że chociaż komitet zbiera środki na powstanie pomnika, to może być taka sytuacja, że miasto będzie musiało do tego wszystkiego dołożyć fundusze. Nawet nie na samą formę, tylko w związku z zagospodarowaniem jej otoczenia. Jeśli zatem radni zgodzą się na jakąś formę nawiązującą do tego, co działo się w Płocku w 1920 roku, wówczas miasto zamierza ogłosić konkurs na zagospodarowanie całego pl. Narutowicza, a jednym z elementów konkursu byłoby samo miejsce upamiętniające historyczne wydarzenia i jego wkomponowanie w otoczenie. 

Zgodnie z obecnym pomysłem forsowanym przez komitet kolumna mogłaby mieć nawet 10 metrów wysokości. - Co do obecnej formy mamy wątpliwości – dodaje pracownik Ratusza. - Niech specjaliści się wypowiedzą, czy taka kolumna nie dominowałaby nad otoczeniem. Mamy tam także miejski szalet. Może trzeba będzie przenieść go w inne miejsce.

A przy takim postawieniu sprawy ciężko rozmawiać o przyszłych kosztach. Jednak już samą koncepcję trzeba będzie zapłacić, pomijając  na razie późniejsze wykonanie.

Radnemu Andrzejowi Aleksandrowiczowi z Prawa i Sprawiedliwości zabrakło przy tym temacie dyskusji.

- Cieszę się, że ten komitet powstał, pracuje, zbiera fundusze. Proponowałem pani poseł udział w tym komitecie osób bezpartyjnych. Nikogo z PiS-u, tylko z różnych organizacji społecznych, które były zainteresowane tematem.

Wraz z Markiem Krysztofiakiem ubolewali, że zabrakło inicjatywy ponad podziałami, jak przy Memoriale Sybiraków i Płocczan Pomordowanych na Wschodzie. Wojciech Hetkowski z kolei żałował, że nie ma w komitecie przedstawicieli potomków obrońców Płocka, którzy byli odznaczeni przez Józefa Piłsudskiego w 1921 roku.

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (13)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.