Reklama

Reklama

Radny nie odpuszcza i walczy o alkohol "pod chmurką". Rząd chce... ograniczać wolność?

Opublikowano: pon, 10 lip 2017 06:03
Autor:

Radny nie odpuszcza i walczy o alkohol "pod chmurką". Rząd chce... ograniczać wolność?  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Radny Michał Sosnowski po raz kolejny złożył interpelację ws. doprecyzowania miejsc, w których spożywanie alkoholu w Płocku jest nielegalne. Ogólnopolskie media z kolei obiegła informacja, że ministerstwo sprawiedliwości planuje zaostrzenie kar za to wykroczenie.

Reklama

Radny Michał Sosnowski po raz kolejny złożył interpelację ws. doprecyzowania miejsc, w których spożywanie alkoholu w Płocku jest nielegalne. Ogólnopolskie media z kolei obiegła informacja, że ministerstwo sprawiedliwości planuje zaostrzenie kar za to wykroczenie.

Temat powraca jak bumerang, zwłaszcza w okresie letnim. Wszytko wskazuje na to, że gorące powietrze ponownie dotrze do Polski, a wraz z nim przybędzie amatorów spożywania piwa.

Dwa lata temu radny Michał Sosnowski złożył interpelację ws. picia alkoholu na schodach i plaży nad Wisłą. Wówczas temat upadł. Pewnie na dobre, gdyby Sąd Najwyższy w tym roku nie posłużył się podobnymi argumentami i uznał, że spożywanie alkoholu na bulwarach wiślanych w Warszawie nie jest nielegalne. Miesiąc temu zapytaliśmy prezydenta i radnych co myślą na ten temat. Zdania jak zwykle były podzielone. 

[ZT]15644[/ZT]

- Czy zgodnie z przepisami obowiązującymi na terenie naszego miasta, płocczanie mogą spożywać alkohol w miejscach nieokreślonych przez ustawę, ze szczególnym uwzględnieniem nabrzeża wiślanego? - pisze w swojej interpelacji radny. 

Na odpowiedź Ratusza będzie trzeba poczekać jeszcze kilka dni. Z pewnością o tym poinformujemy. 

Kilka dni po złożeniu dokumentu przez płockiego radnego "Fakt" ujawnił z kolei, że ministerstwo sprawiedliwości amatorom picia piwa pod chmurką popuścić nie chce. Zdaniem dziennika planowane jest zaostrzenie kar i to dość drastyczne. Dotychczas za to wykroczenie groził co najwyżej mandat. Jeśli zmiany weszłyby w życie, mogłoby się skończyć nawet na ograniczeniu wolności. 

Ograniczenie wolności co prawda nie oznacza więzienia, ale jest dużo bardziej dotkliwe dla skazanego niż grzywna. Spektrum tej kary może być szerokie: od prac społecznych czy potrącenia z pensji do zakazu zmiany miejsca pobytu.

Czy to nie za duża kara za małe piwko na świeżym powietrzu?

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (30)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.