Reklama

Przepłynął Wisłę, by wrzucić butelkę [FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Przepłynął Wisłę, by wrzucić butelkę [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Artur Michalski w dziewięć dni przepłynął Polskę Wisłą, nie bacząc na szalejące śnieżyce, zakrywające kajak fale. Do Bałtyku wrzucił butelkę pełną listów mieszkańców różnych miejscowości, również Płocka. Ciekawe, kto i kiedy odnajdzie nasze listy…

Artur Michalski w dziewięć dni przepłynął Polskę Wisłą, nie bacząc na szalejące śnieżyce, zakrywające kajak fale. Do Bałtyku wrzucił butelkę pełną listów mieszkańców różnych miejscowości, również Płocka. Ciekawe, kto i kiedy odnajdzie nasze listy…

W piątkowy wieczór w restauracji Tawerna podróżnik Artur Michalski podsumował projekt ,,List butelce” oraz akcję "W poszukiwaniu mocy”, skierowaną do osób niepełnosprawnych. Nie bez powodu to właśnie Płock stał się miejscem, w którym podróżnik dokonał bilansu całorocznych zmagań Artura. - Jak sam podkreślił, gdyby nie płocki etap jego akcji, wiele rzeczy wyglądałoby zupełnie inaczej - wyjaśnia Michał Umiński ze stowarzyszenia Tradytor, które razem z klubem żeglarskim Morka i restauracją Tawerna od początku kibicowali śmiałym zamiarom kajakarza. W piątek w Tawernie podróżnik wspominał wyprawę, pokazywał zdjęcia.

Ja przypomina Michał Umiński, projekt ,,List w butelce”, którego inicjatorem jest Artur Michalski, polegał na przepłynięciu kajakiem Wisły w dziewięć dni. Ideą projektu było propagowanie akcji w "W poszukiwaniu mocy”, która z kolei polegała na zorganizowaniu spływu kajakowego dla osób niepełnosprawnych.

- Trasa była szczególnie trudna i niebezpieczna - już na starcie, podczas śnieżycy i bardzo dużego wiatru, okazało się ulokowanie się w kajaku jest już nie lada wyzwaniem, a dalej było już tylko gorzej - relacjonuje płocczanin. - Po drodze naszemu podróżnikowi towarzyszyły zmiecie śnieżne, ogromne fale, które wielokrotnie zakrywały cały kajak. Dodatkowym utrudnieniem były napotkane wiry i bardzo niebezpieczne i niewidoczne miejsca, na których uszkodził kajak oraz ster.

Wyprawa skończyła się nad morzem - do Bałtyku podróżnik wrzucił butelkę, do której swoje listy wrzucali mieszkańcy tych miast, w których zatrzymywał się Artur. Swoje listy wrzucili również płocczanie. - 8 kwietnia br. późnym wieczorem podróżnik przybił do Płocka - wspomina Michał Umiński. - Na pomoście klubu Morka czekało na niego kilkunastu płocczan, miłośników podróży, sportowców. Podróżnik, noc spędził w Morce, a następnego dnia w Tawernie przyjmował od mieszkańców Płocka ich przesłania do butelki. Nie da się ukryć, że nawet podróżnika mocno zaskoczyło zaangażowanie płocczan - przyszło ponad 70 osób.

Sporo płocczan uczestniczyło też w piątkowym spotkaniu z Arturem Michalskim. I tym razem nie zabrakło butelki, do której można było wrzucać listy. - Podróżnik opowiedział nam również o swoim nowym projekcie- podróży kajakiem po Syberii - relacjonuje Michał Umiński. - Do udziału w tej akcji za pośrednictwem płockiego rzecznika osób niepełnosprawnych zaprosił również mieszkańców naszego miasta.

Fot. archiwum organizatorów spotkania

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE