Reklama

Reklama

Protestujący: Musimy siedzieć władzy na plecach i reagować

Opublikowano: śr, 26 lip 2017 12:44
Autor:

Protestujący: Musimy siedzieć władzy na plecach i reagować  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Jesteśmy z wami, mieszkańcy wolnego miasta Płocka – usłyszeli uczestnicy protestu we wtorek przed budynkami sądów. Apelują, aby trzymać się razem i bacznie przyglądać poczynaniom polityków, bo nie wiadomo, czy znów nie trzeba będzie się zebrać.

Reklama

- Jesteśmy z wami, mieszkańcy wolnego miasta Płocka – usłyszeli uczestnicy protestu we wtorek przed budynkami sądów. Apelują, aby trzymać się razem i bacznie przyglądać poczynaniom polityków, bo nie wiadomo, czy znów nie trzeba będzie się zebrać.  

Prezydent zawetował dwie ustawy dotyczące sądownictwa, natomiast podpisał trzecią. We wtorek przy placu Narutowicza zebrała się ponownie grupa płocczan.

- Pozostał nam milczący protest, jeśli ktoś ma chęć i taką potrzebę – wyjaśniała organizatorka. - Od tej formuły codziennych spotkań o godz. 21.00 będziemy powoli odchodzić, ale zamierzamy trzymać rękę na pulsie. Jeżeli zajdzie taka potrzeba, proszę śledzić informacje, czy nie trzeba będzie zebrać się ponownie. Nie wiemy, jak będą wyglądały prezydenckie projekty ustawy. Te dokumenty ocenią prawnicy, którymi my nie jesteśmy. Weto prezydenta do tych dwóch ustaw to olbrzymi sukces i w dużej mierze nasz sukces, bo nie wiemy, jak potoczyłyby się losy kraju, gdyby nie setki tysięcy ludzi. Ale jakoś nie mogę wykrzesać z siebie entuzjazmu, bo ta trzecia ustawa, której prezydent nie podpisał, dotknie zwykłych obywateli na co dzień. Moim prywatnym zdaniem, gdyby prezydent chciał pokazać, że jest prezydentem wszystkich Polaków, zawetowałby wszystkie trzy. Gdyby jednak nie te dwa weta, to w zasadzie nie byłoby już co zbierać.

Tłumaczyła, że tu nic nie stało się nagle, ograniczanie wolności trwa od dwóch lat kawałek po kawałku. - Patrzcie na ręce politykom, nie dajcie się oszukać.  

Jeden z uczestników powitał wszystkich twórczością Sztaudyngera. - Misiu Marszałek wielki cham krzyknął zwierzętom: Mam was tam! - cytował. - A na to jeż: Przepraszam, czy mnie też? Myśleć radzę, mając me kolce na uwadze. Witam więc wszystkie jeże, trochę żeśmy pokazali. Jesteśmy trochę jak armia, która wyruszyła do boju, zdobyła przyczółek, a teraz musi się okopać i pilnować, aby się wszyscy nie rozeszli na piwo. To, co zrobił prezydent, nastąpiło pod wpływem naszych protestów, ale tak naprawdę to malutki kroczek jeszcze nie wiadomo w którą stronę. Musimy być bardzo czujni. Łatwo wroga obśmiać i wtedy wróg robi się mniej straszny, ale zauważcie jaki jest sprytny i bezwzględny. Przez te dwa lata przeforsował to, co chciał, mimo protestu. Chociaż zaczyna się rysować zaczątek kryzysu, do zwycięstwa jeszcze daleko. Prezydent ani razu nie wspomniał, że te ustawy są niezgodne z Konstytucją. Myśmy oprotestowali ustawy dotyczące praworządnością, demokracja i sądami, a trzy inne ustawy przeszły jak po maśle.

Dalej wskazywał na ustawę o energii, zgodnie z którą „każdy będzie teraz dopłacał 7 zł do każdego rachunku za energię na rzecz kopalń”, jednocześnie nastąpiła w zasadzie „likwidacja rozwoju energetyki odnawialnej”. To również ustawa o mieszkaniach plus. - Minister Morawiecki powiedział, że ta inwestycja nie ruszy, ale przepisy dotyczące eksmisji ludzi na bruk będą obowiązywać. Mamy też ustawę o prawie wodnym, która objawi się w cenie niemal każdego produktu, bo woda jest powszechnie używana. Miejmy świadomość, że nastąpiła cisza przed burzą. Nie traćcie czujności, bo nie wiemy, co będzie dalej. Rozmawiajcie z ludźmi z każdej strony, bo po tamtej stronie też nie wszyscy oczadzieli. Bój zacznie się we wrześniu, ale nie wiadomo, co jeszcze zdarzy się po drodze. Życzę wytrwałości i optymizmu.

Jeśli będą jakieś kolejne spotkania, to raczej przy pomniku Krzywickiego, aby nie blokować ulicy. Wstępnie 24 sierpnia o godz. 19.00. - Nie będzie to protest, tylko spotkanie obywatelskie ludzi zaangażowanych - podkreślano. Informacje pojawią się na Facebooku.

Zdaniem osób protestujących mogą pojawić się zarzuty przeciwko samorządowcom, aby uniemożliwić im start w wyborach. - To my musimy siedzieć władzy na plecach i reagować.

Wedle jednej z uczestniczek może dojść do likwidacji urzędów konserwatorów miejskich, zostaną natomiast konserwatorzy wojewódzcy.

- Konserwator miejski nie zgadza się na dwa pomniki. Jeśli zlikwiduje się urząd, to będzie można. „Dobra” zmiana idzie dla miast.

A przypomnijmy, że są plany, aby w Warszawie stanęły pomniki Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy smoleńskiej. Są już projekty. 

Jedna z osób zwróciła uwagę na wypowiedź biskupa Tadeusza Pieronka, który uznał łamanie Konstytucji "w pewnym sensie za zbrodnię przeciwko narodowi". - Powiedział wprost, że mamy dyktaturę, która niszczy wolność.

- Nie po to tu przychodziłem, aby się bać – zapewniał kolejny płocczanin. - Wierzę, że sędziowie, którzy będą orzekać, będą także niezawiśli. Pokazaliśmy sądom, że potrafimy się zjednoczyć. To, co nasi ojcowie i dziadkowie wywalczyli, było dobre, co przyznał także świętej pamięci Lech Kaczyński. A my w obronie tego wymiaru sprawiedliwości stanęliśmy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.