Reklama

Reklama

Prezydent ostro o Orlenie: Pozory współpracy

Opublikowano: czw, 28 kwi 2016 12:17
Autor:

Prezydent ostro o Orlenie: Pozory współpracy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Prezydent Płocka skomentował wczorajsze zapowiedzi Orlenu co do udziału finansowego koncernu w różnych miejskich przedsięwzięciach. - Nie obrażam się na koncern z powodu zmniejszenia zaangażowania do jednej czwartej tego, co otrzymywaliśmy wcześniej, ale nie widzę woli współpracy, a jedynie zręczny public relations i pozory - mówił Andrzej Nowakowski. - Po co było tyle obiecywać? Mamić, że będzie tak pięknie, gdy prezesem zostanie płocczanin?

Reklama

Prezydent Płocka skomentował wczorajsze zapowiedzi Orlenu co do udziału finansowego koncernu w różnych miejskich przedsięwzięciach. - Nie obrażam się na koncern z powodu zmniejszenia zaangażowania do jednej czwartej tego, co otrzymywaliśmy wcześniej, ale nie widzę woli współpracy, a jedynie zręczny public relations i pozory - mówił Andrzej Nowakowski. - Po co było tyle obiecywać? Mamić, że będzie tak pięknie, gdy prezesem zostanie płocczanin?

- Zastanawiałem się, w jaki sposób rozpocząć dzisiejszą konferencję prasową.... - od takich słów zaczął poranne, trwające blisko godzinę  spotkanie z mediami prezydent Andrzej Nowakowski. Postanowił w trybie pilnym omówić komunikat prasowy wydany przez biuro prasowe Orlenu dzień wcześniej po spotkaniu między przedstawicielami koncernu i miasta. - Ależ spotkałem się z prezesem Wojciechem Jasińskim, przy windzie w Warszawie - kpił prezydent.

Nie ukrywał swojego rozgoryczenia sytuacją, dlatego konferencja zmieniła się w zasadzie w monolog. Prezydent przyznał nawet, że śledził to, co działo się później w mediach. Przy okazji dowiedział się też sporo o sobie...

- Ostatecznie postanowiłem po prostu powiedzieć dziękuję, bo tak trzeba –  podkreślał. - Dziękuję, że Orlen, chociaż w okrojonej niż dotychczas formie, zdecydował się kontynuować współpracę z miastem. Właściwie na tym mógłbym poprzestać. Cieszyć się, że koncern będzie nadal sponsorował piłkarzy ręcznych, że utrzymano Fundusz Grantowy dla Płocka i stypendia z Fundacji „Orlen Dar Serca”. Ważne, że kwestiach nieco mniejszych, jak Półmaraton Dwóch Mostów, te finanse będą - mówił prezydent. Z powodu związania tajemnicą handlową, nie wymieniał jednak kwot.

To śliwki robaczywki

Później nawiązał do ostatnich wyborów parlamentarnych, a zwłaszcza festiwalu obietnic, który się z tym wiązał. - Usłyszeliśmy wiele słów o tym, jak bardzo Orlen powinien zaangażować się w życie miasta i tworzyć wspólnie coraz to większe projekty - wspominał. - Tak przecież mówił obecny prezes koncernu, Wojciech Jasiński, senator Marek Martynowski. Właściwie chyba nie było nawet jednego kandydata rządzącej partii, który tak nie robił. Nawet poseł Marek Opioła. Cierpliwie czekałem, później zmienił się prezes. Uznałem, że po owocach ich poznamy, powinniśmy dać szansę. W międzyczasie zmienił się szef odpowiedzialny za strategię marketingową. Pojechałem do Warszawy, a tam spytano mnie, czego oczekuję. Powiedziałem, że dostarczyliśmy pisma, wystarczy się z nimi zapoznać i do każdej odnieść. Czekałem miesiąc. Owoce, które z tego mamy, to takie śliwki robaczywki opakowane w ładny kartonik przez dział public relations. Ledwie skończyły się rozmowy, a już rozesłano po mediach informacje.

Łaski nie robią

Długo wskazywał, o co w tej sprawie chodzi. - Spółka zostaje tytularnym sponsorem Orlen Areny. Łaski nie robi, umowa na kwotę i to bez waloryzacji, skończy się w 2020 roku. Teraz, w świetle wcześniejszych deklaracji, mieszkańcy mogą czuć się oszukani. Pomyślałem w trakcie spotkania, że może dyrektor Pasieka nie zna płockiej specyfiki, no ale jest przecież pani delegat – przywołał radną miejską, Wiolettę Kulpę, przewodniczącą płockiego klubu PiS, która została niedawno delegatką prezesa ds. społeczności lokalnej. - W ławach dla radnych zasiada od lat. Zna problemy, ale okazuje się, że cała ta wiedza do niczego się nie przydaje.

Wyraźny sygnał: Nie dla piłkarzy nożnych

Prezydent nie ukrywał, że miasto miało nadzieję na zwiększenie dofinansowania dla Wisły Płock. - Już się przekonaliśmy, że nawet z trzykrotnie mniejszymi funduszami niż u innych drużyn, ta nasza potrafi zwyciężać. Przy obecnych zapowiedziach Orlenu, czegoś takiego nie będzie. Umowa jeszcze nie została podpisana. Identyczny zawód nas spotkał, jeśli chodzi o piłkarzy nożnych, i to w momencie starania się o ekstraklasę. Wyraźnie usłyszałem od dyrektora Rafała Pasieki, Orlen nie zamierza sponsorować pierwszej drużyny nożnych. Przy czym słowo "zawód" jest najłagodniejszym określeniem, które przychodzi na myśl. Nie ma tu rzeczywistej chęci współpracy, tylko pozory. Obietnice z kampanii nie mają żadnego pokrycia.

W przypadku opieki zdrowotnej również nie dopatrzył się chęci szczególnej pomocy. Wspomniał tu o zakupie lamp na blok operacyjny i doposażeniu okulistyki dla dzieci, wsparciu finansowym w nauce pływania. - Jakby nie odbywały się takie zajęcia. Podobne wsparcie nie stanowi realnej pomocy. Nadaje się raczej na wisienkę na torcie – komentował.

"Wsparcie" to kilka komputerów i zabawek

Zdradził, że zapowiadane przez Orlen wsparcie przy powstającym przy ul. Otolińskiej Centrum Aktywności Seniora, a więc inwestycji za 1,5 mln zł, to dofinansowanie raptem czterech komputerów. - A jaki to rzeczywisty koszt? - pytał retorycznie miejski włodarz. - W przedszkolu na Szarych Szeregów, które miasto buduje za 6,5 mln zł, z koniecznym wyposażeniem za 250 tys. zł, koncern oferuje zakup interaktywnych zabawek. Jak już mówiłem, słów mi brakuje... Mamy jeszcze zakup biletów dla dzieci do teatru. Tyle że one już tam chodzą. Pytaliśmy u źródła. W 2015 roku w przedstawieniach wzięło udział 60 tys. maluchów. Zakup jednego biletu rocznie dobrze wygląda z punktu widzenia działań marketingowych, ale nie stanowi realnego wsparcia.

Następnie przeszedł do spraw infrastrukturalnych, odrzuconych projektów na stworzenie flow parku za 79 tys. 800 zł (przy dofinansowaniu na niemal 37 tys. zł) i Alei Gwiazd przy Orlen Arenie, poświęconej gwiazdom sportu za przeszło 49 tys. zł (od sponsora 24 tys. 600 zł) Miasto co roku zgłasza propozycje. Orlen zastrzega, aby te mieściły się do kwoty 1 mln zł. Na konferencji jedynie wykreślał z kartek kolejne zakładane inwestycje.

- Hula już w internecie film przygotowany przez koncern. Chyba trzeba zapytać, co mieli w nim na myśli z tym zaangażowaniem? - ironizował, nawiązując do krótkiej rozmowy wyemitowanej przez Studio Grupa Orlen z prezesem Jasińskim, w którym ten zapewnia, że koncern będzie wspierał Płock. - Tak wiele się nie podoba. Nie będzie Orlen Cup, triatlonu. Zaproponowaliśmy przebudowę boiska, trenują na nim dzieci i zawodnicy Królewskich. Niestety i to nie spotkało się z akceptacją. Zwracałem się do dyrektora Pasieki, skoro to w jego rękach leży dofinansowanie, w tym dla drużyny piłkarzy nożnych. W końcu KGHM potrafił wybudować stadion w Lubinie dla drużyny. Usłyszałem, że mu się to w strategii nie mieści, a mi z kolei nie mieści w głowie taka odpowiedź.

Placu zabaw dla dzieci też nie. "Formuła już się wyczerpała"

Orlen co roku dokładał do infrastruktury dla dzieci, tym razem miasto wyszło więc z propozycją budowy placu zabaw dla dzieci na Starym Mieście. I tu nic z tego. - Dowiedzieliśmy się, że ta formuła już się wyczerpała - mówił Andrzej Nowakowski. - Przysłuchująca się rozmowie pani delegat ds. współpracy z lokalną społecznością nie odezwała się ani słowem, na co, przyznaję, miałem nadzieję, skoro może nie potrafiłem dotrzeć do dyrektora. Dla mnie to skandaliczne. Orlen powiedział "nie" dla placu zabaw, ale postaramy się, aby powstał. Zatem mówię jeszcze raz, dziękuję, dziękuję za wsparcie czterokrotnie, a nawet pięciokrotnie mniejsze od dotychczasowego.

Prezydent: Piszcie do Orlenu

Prezydent zapewniał, że będzie pisał dalej do koncernu. - Chciałbym mieć w nim strategicznego sponsora i aby propozycje przybierały inny charakter. Kłamstwo ma krótkie nogi – znów nawiązywał do obietnic z kampanii wyborczej przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. - Kiedy czytałem komunikat i dotarłem do ostatniego akapitu, pomyślałem, że może w tym szaleństwie jest jednak metoda. Pisali, że to nie lista zamknięta, są możliwe modyfikacje i pozostają otwarci na propozycje zgłaszane przez organizacje pozarządowe i stowarzyszenia. Mam do nich ogromny apel. Skoro padła taka propozycja, piszcie do Orlenu i pokazujcie potrzeby. Może uda się zrobić więcej. Wierzę w ludzi w nie zaangażowanych. Sam deklaruję współpracę z Orlenem, ale wyłącznie poważną – po czym obiecał, że będzie na bieżąco informował o rezultatach. - Jeśli miałaby to być wojna, to chyba zimna. Nikt tu jednak nie będzie się bił. To tylko metafora - ponieważ wcześniej wspominał o Jagielle, któremu Krzyżacy przynieśli dwa nagie miecze. - On też im podziękował, pomimo że mieczy mu nie brakowało.

W trakcie konferencji padło pytanie, czy to wszystko nie wynika z trwającej bezustannie kampanii wyborczej. Andrzej Nowakowski nie czarował. - Kampania trwa cały czas. Ja robię, co mogę dla miasta i zostanę z efektów za pewien czas rozliczony. Docelowo planujemy zaangażowanie Orlenu w sprawę stadionu, Szpitala Świętej Trójcy i trzeciej nitki obwodnicy, bo mamy taką możliwość w ustawie. Co z tego będzie, nie wiem. Na razie odmówiono nam w dużo mniejszych kwestiach. Jednak nie obrażam się na koncern. Jedynie przekonuję do większego zaangażowania.

Czytaj też:

Fot. Karolina Burzyńska/Portal Płock

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (40)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.