Reklama

Reklama

Prezydent: Chcecie w centrum sypialnię?

Opublikowano: czw, 26 mar 2015 23:36
Autor:

Prezydent: Chcecie w centrum sypialnię? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W czwartek odbyło się spotkanie rady osiedla Kolegialna i mieszkańców śródmieścia z prezydentem Andrzejem Nowakowskim. Przyszło mu się zmierzyć z całą serią pytań. W kilku kwestiach wizje mieszkańców i tych proponowanych przez Ratusz całkowicie się rozminęły.

Reklama

W czwartek odbyło się spotkanie rady osiedla Kolegialna i mieszkańców śródmieścia z prezydentem Andrzejem Nowakowskim. Przyszło mu się zmierzyć z całą serią pytań. W kilku kwestiach wizje mieszkańców i tych proponowanych przez Ratusz całkowicie się rozminęły.

Prezydenta pytano o przeróżne sprawy, począwszy od kwestii powstania domu spokojnej starości, dziurawe chodniki (w tym przypadku twierdził, że kwoty wręcz idą w miliony, ale wszystkiego nie da się zrobić na raz), po zadowolenie z funkcjonowania straży miejskiej.

– Strażnicy są potrzebni, żeby wysłuchać mieszkańców, a co do bezpieczeństwa, to komenda policji jest nawet dla wielu z was teraz bliżej niż była – tłumaczył zgromadzonym w budynku przy ul. Jakubowskiego, do którego jeszcze w tym roku powinien przeprowadzić się Młodzieżowy Dom Kultury.

Wysłuchał też całkiem sporej listy zastrzeżeń, w tym na funkcjonowanie Komunikacji Miejskiej, brud na ulicach (zwrócono mu uwagę, że takiego to chyba nie ma nigdzie indziej), a jeden z mieszkańców zasugerował nawet ustawienie barierek przy pomniku Broniewskiego. Dokładnie w miejscu gdzie parkują samochody. – Przecież może dojść do nieszczęścia, a jakiś samochód wjedzie wprost do Wisły – podkreślał starszy mężczyzna.

– Nigdy się jeszcze cos takiego nie zdarzyło – próbował uciąć sprawę Nowakowski.

Podobnie stało się ze sprawą zarządu SPR Wisła Płock i piłkarza ręcznego Kamila Syprzaka. – Wydaje mi się, że majątkiem SPR są zawodnicy. Oddanie zawodnika to marnotrawstwo – dowodził jeden z przybyłych na spotkanie, na co usłyszał anegdotę, której bohaterem był mocno swojego czasu krytykowany Antoni Piechniczek. Trener miał swoim oponentom powiedzieć, że jeszcze kiedyś z rozrzewnieniem będą wspominali polskie sukcesy. – A my, po upływie 20 lat, wygraliśmy z Barceloną – przypominał Nowakowski. Jednak na pytanie nie odpowiedział.

Wielopoziomowy parking na pl. Obrońców Warszawy?

W zasadzie na niczym stanął temat planowanych zmian na pl. Obrońców Warszawy. Plac musi jeszcze trochę poczekać na wyłonienie wykonawcy, ale nie na jego realizację, tylko dopiero na stworzenie koncepcji zagospodarowania. Prezydenta zapytano, czy przy okazji nie dałoby się umieścić wielopoziomowego parkingu podziemnego.

– Pewnie mógłby być, ale to koszt kilkudziesięciu milionów złotych – tym samym na razie są na to raczej nikłe szanse. I nie tylko na to.

– Istnieją plany, aby zakład karny wreszcie przestał dymić – a na właśnie na taką uciążliwość wskazywało wielu mieszkańców z okolic ul. Kolegialnej i Sienkiewicza. – Jako miasto apelujemy, piszemy, ale kiedy to wreszcie nastąpi? To już nie ode mnie zależy – rozkładał ręce Nowakowski.

Jednak najistotniejszymi kwestiami do omówienia okazały się te dotyczące ruchu samochodów przez centrum miasta oraz rewitalizacji. W obu przypadkach zastrzeżeń nie brakowało, chociaż zaczęło się od pojedynczego pytania o wprowadzenie wzorem innych miast tzw. buspasów. – Na starym mieście z pewnością w korkach nie stoimy – wycedził prezydent, który już z początku zanegował pomysł. – To nieprawda, że Sienkiewicza i Kolegialna nie są ulicami tranzytowymi – zaoponował jeden z gości spotkania. – Jako mieszkańcy zrobimy wszystko, aby ograniczyć ruch w centrum. Nie ma tygodnia, żeby nie było wypadku. Co z ograniczeniem szybkości i propagowaniem transportu miejskiego?

Dalej radny osiedla Jacek Zieleniewski krytykował już tempo płockiej rewitalizacji. – Jeśli remontujemy jedną kamienicę rocznie (na grubo ponad 300), to miasto nam się zawali – mówił. – Tym trzeba się zająć, bo to ujma, a nie kłócić w mediach, w którą stronę kamienicę laserem prześwietlać – nie szczędził gorzkich słów prezydentowi Płocka, po czym domagał się stworzenia lepszych warunków do egzystencji dla mieszkańców, w czym przeszkadzają dymiące kominy, nadmierny hałas i spaliny. Nie podoba mu się pomysł Ratusza w sprawie udrożnienia miasta przez budowę prawo i lewo skrętów w centrum, co uznał za ingerencję w „substancję historyczną”.

Nowakowski stwierdził, że z powodu polskiego klimatu przez cały rok rowerem jeździć się nie da i on na to żadnego wpływu nie ma. – Poziom życia w Płocku jest bardzo wysoki, co widać po ilości samochodów na ulicach – klarował miejski włodarz. – Powiedzmy, że zrobimy z jednego pasa buspas, drugi przeznaczymy tylko dla rowerów, to co dalej? Osiedle zacznie zamierać. Śródmieście i tak już teraz ciężko walczy z galeriami handlowymi. No chyba, że chcecie, aby centrum służyło za sypialnię…- i przypominał, że wiele osób dojeżdża do swojego miejsca pracy znajdującego się w śródmieściu, w szpitalu, w ratuszu. Na ogół samochodami.

– A to obowiązek dojeżdżać autem? – dopytywał Paweł Stefański. – Nie – zakończył temat prezydent, a przynajmniej tak się wydawało.

Mieszkańcy opowiedzieli się za koniecznością udrożnienia ruchu, ale bynajmniej nie w rejonie centrum miasta. – Tu jest już stanowczo zbyt głośno, za dużo spalin do wdychania – ponownie rozgorzała dyskusja. Nowakowskiemu przypomniano, że sprawuje już drugą kadencję, a więc nadszedł ten czas, kiedy wypadałoby coś po sobie zostawić. – Święcie wierzę, że za dwa lata obwodnica będzie gotowa – oświadczył kolejny uczestnik czwartkowego spotkania, który jest absolutnym przeciwnikiem planowanych lewoskrętów na ul. 1 Maja. – To wszystko można poukładać w całość. Na starówce się nie eksperymentuje, chociaż specjalistą w tej dziedzinie nie jestem. Jedynie amatorem.

Nowakowski nie pozostał mu dłużny. – Mamy amatorów, którzy się najwidoczniej rozwinęli – stwierdził, chociaż dalsza część odpowiedzi nie okazała się chyba zbyt satysfakcjonująca dla mieszkańców centrum miasta. – Ruch w znacznej mierze przeniesie się na obwodnicę, co odciąży Jachowicza, ale i tak nigdy nie doprowadzimy do sytuacji, aby z płockich ulic całkowicie zniknęły auta.

Czytaj też:

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.