Reklama

Powtórny pogrzeb generała. Masona

Opublikowano:
Autor:

Powtórny pogrzeb generała. Masona - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości W sobotę w krypcie kościoła w Imielnicy odbędzie się uroczysty pochówek napoleońskiego generała Piotra Bontempsa i jego żony, których szczątki ekshumowano w ub. roku na Podolszycach. Dodajmy - generała, który był masonem…

W sobotę w krypcie kościoła w Imielnicy odbędzie się uroczysty pochówek napoleońskiego generała Piotra Bontempsa i jego żony, których szczątki ekshumowano w ub. roku na Podolszycach.  Dodajmy - generała, który był masonem…

Piotr Bontemps był francuskim kapitanem, gdy w marcu 1809 r. na prośbę księcia Józefa Poniatowskiego został oddelegowany do polskiej armii Księstwa Warszawskiego. Wsławił się w wielu bitwach napoleońskich,  w 1817 r. przeszedł ostatecznie do służby w wojsku polskim Królestwa Kongresowego. Trzy lata później kupił duży majątek ziemski Gulczewo pod Płockiem. Brał udział w powstaniu listopadowym, m.in. w obronie Warszawy. Po kapitulacji stolicy  złożył deklarację wierności carowi. W 1832 r. skierowano go do Rosji. Zginął tragicznie w 1840 r. w następstwie wybuchu przy próbie pocisków (pracował w przemyśle zbrojeniowym) w wieku 63 lat. Żona generała, Róża Eleonora z Monfrellów, sprowadziła ciało męża do Polski i pochowała w krypcie kościoła św. Jakuba w Imielnicy, wtedy kościoła parafialnego dla majątku Gulczewo. Również ona została pochowana w tej krypcie po śmierci męża.

Płock przypomniał sobie o napoleońskim generale, który przed 174 laty zginął w Petersburgu, trzy lata temu.

- W 2011 zgłosił się do nas pan Robert Nowak, miłośnik historii, który twierdził, że między ulicą Gościniec a Mazura, tam, gdzie dziś stoi kapliczka, znajdował się drewniany kościół rozebrany w 1935 r., a w nim pochowano generała Piotra Bontempsa i jego żonę - opowiada dr Tomasz Kordala, wicedyrektor Muzeum Mazowieckiego.  - Zainteresowaliśmy się tematem. Nie wiedzieliśmy tylko, w którym miejscu znajdowała się ceglana krypta, w której pochowano małżonków Bontemps, dlatego trzeba było wykonać badania georadarowe.

Z ich pomocą ustalono miejsce pochówku Bontempsów i w zeszłym roku podczas prac wykopaliskowych odkryto kryptę i znajdujące się w niej dwie trumny. Szczątki ekshumowano. - Na trumnach nie było żadnych inskrypcji, ale nie ulega wątpliwości, że to szczątki generała i jego żony - tłumaczy Tomasz Kordala. - Badania archeologiczne potwierdziły, że jeden ze szkieletów należy do mężczyzny, który w chwili śmierci miał ok. 60-65 lat, a drugi do kobiety w podobnym wieku. Żona Piotra Bontempsa zmarła, mając 67 lat. Ponadto w trumnie odnaleziono resztki dystynkcji generalskich i munduru.

Teraz małżonkowie spoczną w specjalnie wybudowanej krypcie w kościele w Imielnicy. Powtórny pochówek zaplanowano na najbliższą sobotę. Jak zapowiada Muzeum Mazowieckie, które obok Ratusza i parafii w Imielnicy jest organizatorem uroczystości, oprócz mszy św. i ponownego pogrzebu z odsłonięciem tablicy nagrobkowej autorstwa Stanisława Płuciennika, zaplanowano m.in. salwy honorowe z dwóch armat, które oddadzą członkowie grup rekonstrukcyjnych w strojach z epoki.

Ale w tej historii jest coś jeszcze bardzo ciekawego. Otóż Piotr Bontemps był masonem.  W 1819 roku był pierwszym dozorcą loży wolnomularskiej Bouclier du Nord (Tarczy Północy). Tymczasem w czasach, w których żył, przynależność do masonerii była surowo potępiana przez Kościół. W myśl przepisów prawa kanonicznego ci, którzy należeli do organizacji masońskich, zaciągali na siebie ekskomunikę i nie mogli przystępować do sakramentów. Dopiero współcześnie przepis trochę złagodzono w tym sensie, że nie mówi on już wprost ani o masonerii, lecz o „stowarzyszeniu działającym w jakikolwiek sposób przeciwko Kościołowi” ( jednocześnie w deklaracji  Rzymu określono, że do takich zalicza się organizacje masońskie) ani o karze ekskomuniki, ale bardziej ogólnie o „sprawiedliwej karze”.

Wtedy jednak przynależność do loży masońskiej była surowo zabroniona. Jak więc się to stało, że Piotr Bontemps - mason, został pochowany w kościele? Czy współcześni nie wiedzieli o jego związkach z wolnomularstwem?

- Pochowano go jako dziedzica i dobrodzieja tamtejszej parafii w Gulczewie - mówi Tomasz Kordala. - Płocki Kościół nie miał nic przeciwko powtórnemu pochówkowi generała, również dlatego, że w chwili śmierci Piotr Bontemps nie należał już do masonerii - zmarł w 1840 r., a w 1823 car zdelegalizował organizację masońską. Więc w momencie śmierci generał nie był już członkiem loży.  Zresztą trzeba różnicować te sprawy - ówczesne Bontempsowi sprzysiężenia miały charakter głównie organizacji spiskowych nie typowo masońskich - twierdzi Kordala. - Ten epizod nie miał żadnego znaczenia w tym przypadku.

Czy rzeczywiście? Czy Kuria dysponuje jakimiś dokumentami sprzed lat dotyczącymi generała? -  Nie dysponujemy takimi informacjami, Kuria płocka nie jest organizatorem powtórnego pochówku, ksiądz biskup został zaproszony jako gość - wyjaśnia Elżbieta Grzybowska, rzeczniczka Kurii i poleciła nam skontaktować się z proboszczem parafii w Imielnicy.

Ale wygląda na to, że zagadki nie rozwiążemy - proboszcz parafii św. Jakuba Apostoła ks. kan. Ryszard Paradowski przyznaje, że nie ma żadnych dokumentów z tamtego okresu. Nie bardzo chciał z nami rozmawiać na ten temat. Powiedział tylko, że generał Bontemps był i będzie pochowany w kościele. Taka ponoć była decyzja rady parafialnej.

Na zdjęciach: figura Chrystusa w miejscu, w którym kiedyś stał kościół i w którym pochowano Bontempsów oraz nowa, choć stylizowana na postarzałą krypta w kościele w Imielnicy, w której w sobotę spoczną małżonkowie, fot. Portal Płock

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE