Reklama

Reklama

Płock odleciał w rytmach hip-hopu. - Nie ma lepszych dragów niż to, co się tu dzieje [FOTO] [WIDEO]

Opublikowano: sob, 4 sie 2018 14:57
Autor:

Płock odleciał w rytmach hip-hopu. - Nie ma lepszych dragów niż to, co się tu dzieje [FOTO] [WIDEO]  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Polish Hip-Hop Festival rozwija się i z roku na rok wygląda coraz lepiej. W piątek na plaży nad Wisłą balowało kilkanaście tysięcy fanów hip-hopu.

Reklama

Polish Hip-Hop Festival rozwija się i z roku na rok wygląda coraz lepiej. W piątek na plaży nad Wisłą balowało kilkanaście tysięcy fanów hip-hopu. 

Festiwal rozpoczął się w czwartek na placu piknikowym przy ul. Parowa, ale główne danie to piątkowe i sobotnie koncerty na plaży. Organizatorzy nie zawiedli i do Płocka ściągnęli prawdziwe gwiazdy gatunku. W piątek plaża nad Wisłą odleciała w rytmach hip-hopu. 

Koncerty zaczęły się już po południu, ale prawdziwe gwiazdy wyszły dopiero, gdy się ściemniło. Publika świetnie zareagowała już na koncert Białasa i Bedoesa, a artyści odwdzięczali się świetną współpracą. - Nie ma lepszych dragów niż to, co się tu dzieje - chwalili. 

Czas mijał, a o 23:00 na scenę Piotr Siara, czyli KęKę. Kilkanaście tysięcy rąk raz po raz wędrowało w górę, a gdy artysta poprosił o włączenie latarek w telefonach, plaża rozbłysła. To był naprawdę dobry występ, który mógł podobać się nawet osobom, które na co dzień nie mają do czynienia z takim gatunkiem muzyki. Później zagrali jeszcze Kali, Żabson, a gwoździem programu był O.S.T.R. 

[YT]https://youtu.be/fYy7iG62AHQ[/YT]

- Na festiwal przyjeżdżamy regularnie, jesteśmy już trzeci raz - zdradza Karol z Olsztyna, który na koncercie KęKę z narzeczoną stał pod sceną. - Z roku na rok festiwal wygląda coraz lepiej, udało się spotkać sporo gwiazd. W niedzielę czekamy głównie na Rasmentalism.

Tak, do Płocka zjechali się fani gatunku nie tylko z najbliższych okolic. Na plaży można spotkać młodych ludzi z Wrocławia, Bydgoszczy czy Kielc. Polish Hip-Hop Festival to już marka. Nic dziwnego, że miejsca na darmowym polu namiotowym skończyły się już w czwartek wieczorem.

Scena główna była oczywiście najważniejsza, ale do dyspozycji festiwalowiczów były też dwa namioty.  Kilkaset osób koncerty obserwowało siedząc spokojnie na Tumach. Zabawa skończyła się nad ranem, ale przebiegała bez większych zakłóceń. Plażę oczywiście będzie trzeba posprzątać, ale Stare Miasto nie zamieniło się w jeden wielki śmietnik. Warto dodać, że hałas też nie był też uciążliwy, co w przeszłości przeszkadzało wielu mieszkańcom. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (22)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.