Reklama

PiS wreszcie zdradza listy. Do rady idą...

Opublikowano:
Autor:

PiS wreszcie zdradza listy. Do rady idą... - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Jako ostatnich poznaliśmy kandydatów Prawa i Sprawiedliwości na przyszłych płockich rajców, którzy idą do wyborczego boju jako wielka trójca - z Polską Razem Jarosława Gowina i z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry. Obaj liderzy centroprawicowych partii byli obecni na konwencji wyborczej PiS w środę wieczorem.

Jako ostatnich poznaliśmy kandydatów Prawa i Sprawiedliwości na przyszłych płockich rajców, którzy idą do wyborczego boju jako wielka trójca - z Polską Razem Jarosława Gowina i z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry. Obaj liderzy centroprawicowych partii byli obecni na konwencji wyborczej PiS w środę wieczorem.

Konwencja wyborcza ostatnio goni konwencję, a w ślad za nimi pojawiają się kolejne listy na radnych. W środę wieczorem poznaliśmy ostatnią, przygotowaną przez porozumienie trzech centroprawicowych partii. Ich liderzy zgodnie przekonywali, że w takim zestawieniu muszą odnieść sukces, zwłaszcza ich wspólny kandydat na prezydenta Płocka, którym jest – o czym już wszyscy dobrze wiemy – senator Marek Martynowski.

Orliki i festiwale. Nie tędy droga, panie prezydencie

Jako pierwszy wystąpił właśnie Martynowski. A zaczął od tego, o czym – jak twierdził - zapominają obecne władze, czyli od tworzenia miejsc pracy. – O wiele łatwiej jest zorganizować kolejny festiwal, ale ani nim, ani budując kolejnego orlika nie uda się zatrzymać młodych ludzi w Płocku –  już na wstępie nie szczędził złoślowości pod adresem swojego oponenta, Andrzeja Nowakowskiego.

Według senatora, nie powinniśmy spodziewać się powstania "kolejnego Orlenu". Czy w takim układzie jest jakaś recepta? Owszem, tworzenie centrum usług wspólnych bądź biur telefonicznej obsługi klienta, wzorując się na Żyrardowie albo Ciechanowie. Najpierw jednak musi zostać zachowana równowaga między wydatkami na promocję pod kątem turystów (albo, co gorsza, obecnego prezydenta ) a tą gospodarczą, przyciągającą do Płocka inwestorów. Szczególnie mile widziane byłyby małe i średnie firmy, generujące większość PKB, ale z jednym zastrzeżeniem – mają być płockie. Nie da się także rozhulać lokalnej gospodarki bez likwidacji barier dla przedsiębiorców, do których zaliczył m. in. mizerny dostęp do informacji gospodarczych. – Miasto musi promować płockie firmy i ich produkty – tłumaczył. Duża w tym rola Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego i uczelni wyższych w kwestii innowacji.

Trzeba biec do banku, żeby dziury łatać

Kolejne ważne sprawy to szkolnictwo, które powinno być dostosowane do potrzeb rynku pracy, jak również inwestycje poprzedzone obowiązkową analizą kosztów. – Najpierw musimy wiedzieć, czy nas na nią stać – argumentował. – Prezydent musi być sprawnym menadżerem. Nie może pozwolić sobie na łatanie dziur, wpisując nierealne kwoty do budżetu. A co zrobił Andrzej Nowakowski? Pobiegł do banku najpierw po 70, później po kolejne 30 milionów złotych. Czy ktoś o zdrowych zmysłach by tak postąpił? – atakował już bez owijania w bawełnę.

Jak dowodził, nie chodzi tu o brak dalszych inwestycji, ale o to, że nie wolno nadmiernie „szastać groszem publicznym”.

Ostatnią sprawa, jaką zdecydował się poruszyć, było marne skomunikowanie Płocka z resztą kraju. – Ono jest fatalne i nic nie robi się, aby to zmienić. Trzeba walczyć o przesunięcie trasy S10, stworzenie dogodnego połączenia z trasą A1, zająć się kursami kolei – wymieniał. Na koniec życzył zarówno sobie, jak i wszystkim kandydatom „przejęcia władzy”.

Miasto się zwija zamiast rozwijać

Przyszedł czas na wystąpienie posła Wojciecha Jasińskiego. – Wtłacza się nam propagandę sukcesu, tymczasem to miasto się zwija, a nie rozwija, o czym świadczą dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące liczby ludności - podkreślał. Według niego szanse, jakie wiązano z powstaniem Płockiego Parku Przemysłowo-Technologicznego okazały się mrzonką, ponieważ nie doprowadziły do powstania większej ilości miejsc pracy. Nawet Orlen przestał być motorem napędowym dla lokalnego rozwoju. Odniósł się jeszcze do szeroko komentowanej sprawy bilbordu Martynowskiego z prośbą o pomysły na Płock. – Wyśmiano je, ale on potrafi ludzi słuchać.

Bez złotych gór. Tylko krew, pot, łzy i praca

W zupełnie innym tonie wystąpił Maciej Wąsik, kandydat porozumienia do sejmiku wojewódzkiego. Zaczął od tłumaczeń, dlaczego... zjawił się w Płocku bez małżonki. – Zdenerwowałem się na Marka, kiedy wszedłem na jego stronę internetową, bo moja żona stwierdziła, że na zdjęciach wygląda bardzo przystojnie, więc na wszelki wypadek nie wziąłem jej ze sobą – zażartował, po czym odniósł się do rozmowy sprzed kilku lat, kiedy Martynowski podzielił się z nim swoimi obawami odnośnie groźby bankructwa województwa mazowieckiego. – To każdy wójt, burmistrz czy premier odpowiada za tworzenie miejsc pracy, co rozumie nasz kandydat na przyszłego prezydenta – na koniec posłużył się starymi słowami Winstona Churchilla, by nie obiecywać płocczanom złotych gór, ale krew, pot, łzy i po wielokroć pracę.

Płocki marazm

- Polska prawica znana jest z kultywowania takich wartości, jak uczciwość, wiara, rodzina, patriotyzm, ale ma także inną twarz, często zakłamywaną przez media – stwierdził lider Polski Razem, Jarosław Gowin. – To nowoczesność, kompetencja, konkretny program gospodarczy – powtórzył swoje słowa, które dwie godziny wcześniej skierował do dziennikarzy podczas krótkiej konferencji prasowej w płockim Klubie Prawnika (przy okazji ogłosił, że Paweł Kolczyński będzie kandydatem do sejmiku województwa z trzeciej pozycji). Wszystkie te cechy, jak twierdził, skupia właśnie Marek Martynowski.

Podczas wcześniejszego spotkania z dziennikarzami przekonywał, że zawarte porozumienie dotyczące obszaru całego Mazowsza niejednokrotnie wymaga wzajemnego ucierania się, a nawet przezwyciężania urazów na tle personalnym. Dodawał też, że przyczyną szwankujących struktur samorządowych jest przerzucanie przez państwo kolejnych zadań bez zagwarantowania wystarczających środków finansowych.

Gowin zaproponował, aby w miejsce 4-letniej kadencji, wprowadzić możliwość maksymalnie dwóch 5-letnich dla wójtów, burmistrzów i prezydentów. W jego ocenie spora wina za taki stan rzeczy ciąży na „skostniałych środowiskach”, paraliżujących społeczeństwo obywatelskie. Zapytany o wybijającą się pod względem zamożności Warszawę, odparł, że jej wydzielenie powinno być równoznaczne z przemianowaniem stolicy na odrębne województwo.

Mydlana opera, konkurs na dług i ucieczka

Kilka słów do obecnych skierował podczas konwencji również Zbigniew Ziobro, szef Solidarnej Polski.  Jednakże zamiast mówić o Płocku głównie kąśliwie komentował politykę wyższego szczebla. – Ukłuło się takie powiedzenie, że nikt nie zadłuży cię tak, jak Donald Tusk, który teraz daje nogę na stanowisko niedające żadnej realnej władzy – skwitował. – Nie wyobrażam sobie, aby podobnie postąpiła kanclerz Angela Merkel – i zaraz dodał, że Tusk po prostu „ucieka”, fundując wszystkim „mydlaną operę” z Ewą Kopacz. – To świetna konkurentka do tego, kto potrafi naobiecywać więcej. Aktualny prezydent Płocka również zadłuża miasto, ale miejsc pracy od tego nie przybywa – zakończył swoje wystąpienie.

Przy okazji prezentacji wszystkich kandydatów (pod haslem "Ja, ty, my, Płock") postanowiono zorganizować dodatkową akcję. Każdy z kandydatów zjawiających się kolejno na scenie odkładał na stoliczek obok jakąś książkę, które później wspólnie zasilą zbiory Książnicy Płockiej.

Co do samych list, to znajdziemy na nich 49 osób wystawionych przez wszystkie trzy partie, stowarzyszenia czy związki. I tak okręg pierwszy otwiera znany z NSZZ „Solidarność” przewodniczący komisji oświatowej Marek Krysztofiak. Tuż za nim znajdziemy Zdzisława Kwiatkowskiego, byłego wiceprezydenta ds. rozwoju, sześciokrotnego radnego Tomasza Kolczyńskiego oraz Piotra Kuberę, obecnego radnego. Na pozycji szóstej umieszczono jeszcze znaną płocką lekarkę Grażynę Przybylską–Wendt, założycielkę Płockiego Hospicjum im. św. Urszuli Ledóchowskiej, byłą działaczkę Solidarności, internowaną w stanie wojennym oraz radną I kadencji Rady Miasta Płocka.

Pozycja pierwsza z okręgu drugiego raczej nikogo nie zaskoczy. Zobaczymy na niej Wiolettę Kulpę, przewodniczącą płockich struktur PiS, miejską radną i od 17 lat księgową NSZZ „Solidarność”. Także z „trójką” wystartuje obecny radny Leszek Brzeski, dyrektor Siedemdziesiątki, natomiast „czwórką” została Bożena Wernik-Myślińska, ławnicza w płockim Sądzie Okręgowym. W gronie pozostałych osób znajdziemy m. in. jedną 20-letnią studentkę Emilę Piekart, tłumaczkę języka niemieckiego Katarzynę Olecką, nauczyciela religii dra Adama Matyszewskiego, właścicielkę własnej firmy projektowej Annę Woźniak oraz Annę Niesłuchowską, która w wolnych chwilach „lubi pisać bajki i wierszyki dla dzieci”.

Na czele okręgu trzeciego wystawiono Andrzeja Alekandrowicza, sekretarza płockiego zarządu PiS. O oczko niżej uplasowano Marcin Flakiewicz, miejskiego radnego i jedenego z interpelacyjnych liderów, zatrudnionego w PKN Orlen. Również na tej samej liście, jako „czwórka”, pojawiła się inna radna i rzeczniczka prasowa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Barbara Smardzewska-Czmiel. Kto jeszcze? Także pracownik Orlen Ochrony Jarosław Kordalewski i menadżer w hipermarkecie Mariusz Dymek, który "lubi wędkować".

Na ostatniej liście „jedynką” został Tomasz Korga, wiceprzewodniczący Rady Miasta Płocka obecnej kadencji, prezes płockiego hospicjum. Wystartuje również Adam Modliborski z Forum Młodych PiS oraz „dla dobra ulic słodkich” Mariusz Nosarzewski. Z kolei Jadwigę Paradowską (szóstą na liście) niektórzy mogą skojarzyć jako od lat związaną z środowiskiem Radia Maryja, natomiast Mieczysława Sitka z funkcją prezesa Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w parafii Św. Jadwigi.

Poznajcie nazwiska wszystkich kandydatów na miejskich radnych:

Okręg I

  1. Marek Krysztofiak
  2. Zdzisław Kwiatkowski
  3. Tomasz Kolczyński
  4. Piotr Kubera
  5. Mariusz Drążkiewicz
  6. Grażyna Przybylska Wendt
  7. Jolanta Majchrzak
  8. Piotr Gawinek
  9. Elżbieta Dutkiewicz
  10. Robert Chojnacki
  11. Małgorzata Joanna Rogowiecka
  12. Beata Szczytniewska
Okręg II

  1. Wioletta Kulpa
  2. Piotr Szpakowicz
  3. Leszek Brzeski
  4. Bożena Wernik-Myślińska
  5. Anna Niesłuchowska
  6. Adam Dunal
  7. Artur Bedyk
  8. Teresa Świtalska
  9. Maciej Bukowski
  10. Emilia Piekart
  11. Katarzyna Olecka
  12. Krzysztof Jasiński
  13. Adam Matyszewski
  14. Anna Woźniak
Okręg III

  1. Andrzej Aleksandrowicz
  2. Marcin Flakiewicz
  3. Ryszard Ciarski
  4. Barbara Smardzewska-Czmiel
  5. Aneta Murawska
  6. Jerzy Seweryniak
  7. Wacława Iwona Ziółkowska
  8. Józef Wilgocki
  9. Jarosław Kordelewski
  10. Aleksandra Sobczak
  11. Mariusz Dymek
  12. Izabela Kucińska-Świgost
Okręg IV

  1. Tomasz Korga
  2. Adam Modliborski
  3. Mariusz Nosarzewski
  4. Agnieszka Krzętowska
  5. Dariusz Kalota
  6. Jadwiga Paradowska
  7. Andrzej Rybnik
  8. Maria Serek
  9. Jacek Gajewski
  10. Renata Głowacka
  11. Mieczysław Sitek

Fot. Portal Płock, więcej zdjęć wkrótce w naszej galerii

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE