Reklama

Reklama

Obowiązek wpisywania numerów rejestracyjnych niezgodny z prawem

Opublikowano: pt, 14 kwi 2017 15:28
Autor:

Obowiązek wpisywania numerów rejestracyjnych niezgodny z prawem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W czwartek w ogólnokrajowych mediach pojawiła się informacja o rozstrzygnięciu w warszawskim sądzie. Jeden z kierowców zaskarżył uchwałę Rady Miasta stołecznego Warszawy z czerwca 2008 roku w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania. Wszystko z powodu obowiązku, podobnie jak w Płocku, podawania numeru rejestracyjnego pojazdu. W dodatku sąd przychylił się do argumentacji kierowcy.

Reklama

W czwartek w ogólnokrajowych mediach pojawiła się informacja o rozstrzygnięciu w warszawskim sądzie. Jeden z kierowców zaskarżył uchwałę Rady Miasta stołecznego Warszawy z czerwca 2008 roku w sprawie ustalenia strefy płatnego parkowania. Wszystko z powodu obowiązku, podobnie jak w Płocku, podawania numeru rejestracyjnego pojazdu. W dodatku sąd przychylił się do argumentacji kierowcy.

W płockich parkomatach przy zakupie biletu za parkowanie należy podać numer rejestracyjny auta. W Warszawie dzieje się podobnie, jednak czy dalej tak będzie? Wszystko skomplikowało jedno orzeczenie sądu. Niedługo może się okazać, że wiele polskich miast, w tym także Płock, będzie musiało przyjąć inny sposób działania w strefie, już bez konieczności wpisywania numeru rejestracyjnego auta przez kierowców. 

Jeden z warszawskich kierowców, który nie zaakceptował konieczności wpisywania numeru rejestracyjnego pojazdu przy zakupie biletu za parkowanie, postanowił się zbuntować. Co zrobił? Zapłacił za parkowanie, lecz zamiast wpisać numer rejestracyjny swojego auta, podał numer składających się z samych liter X i cyfry 1, później ten wydrukowany kwit wkładał za szybę auta w widocznym miejscu. W końcu doszło tego, że kontroler ukarał mężczyznę karą dodatkową za brak dowodu zapłaty opłaty parkingowej uznając kwit za niezgodny z ustaleniami regulaminu strefy płatnego parkowania, który to z kolei jest załącznikiem do uchwały Rady Miasta stołecznego Warszawy z 26 czerwca 2008 roku. Reasumując, kierowca miał zapłacić mandat, pomimo że za parkowanie zapłacił.

Skąd jednak na niechęć do wpisania prawdziwego numeru rejestracyjnego samochodu? Ponieważ warszawianin uważał, że to sposób na inwigilację. Innymi słowy urzędnicy mogą dzięki temu ustalić trasę, po której poruszał się w obrębie strefy swoim samochodem. W przypadku opłat dokonywanych poprzez wysłanie SMS-a dysponują również, jak twierdził, informacją, w którym miejscu znajduje się kierowca.

Właściciel auta po otrzymaniu mandatu skierował sprawę do sądu. Zaskarżył uchwałę Rady Miasta wraz z regulaminem strefy płatnego parkowania. W trakcie rozprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie, już z pomocą mecenasa, przekonywał, że dochodzi do złamania konstytucyjnego prawa do prywatności. Mecenas Tomasz Ludwik Krawczyk z Kancelarii GKR Legal wyjaśniał, że zdaniem jego klienta naruszono przepisy ustawy o ochronie danych osobowych w powiązaniu z ustawą o drogach publicznych, która nie daje radzie gminy delegacji do nakładania na użytkowników systemu płatnego parkowania obowiązku podawania numeru rejestracyjnego oraz przepisów Konstytucji RP regulujących prawo do prywatności. Oczywiście chodzi tu o parkomaty wyposażone w klawiaturę.

Stołeczny Zarząd Dróg Miejskich utrzymuje, że faktycznie dysponują informacjami o miejscach, w których została wniesiona opłata. Jednak nikt tu nie śledzi pojazdów i nie zamierza. A do systemu mają dostęp tylko określeni pracownicy w celu wykonania obowiązków służbowych. Ich zdaniem kierowca, chociaż zapłacił, to i tak złamał prawo. Mandat mu się należał, ponieważ nie zgadzał się numer rejestracyjny podany na kwicie parkingowym z tablicą rejestracyjną auta. Obowiązek wpisywania numerów to sposób na wyeliminowanie prób oszustwa, np. wymiany biletów parkingowych między kierowcami.

Sąd pomimo wszystko uznał, że podawanie numerów rejestracyjny nie jest niezbędne, ani też konieczne. Sędzia Włodzimierz Kowalczyk zastrzegł, że w pewnych okolicznościach te numery rejestracyjne mogą stanowić dane osobowe. Dlatego w ocenie sądu uchwała Rady Miasta w części została wydana z naruszeniem prawa. Wyrok nie jest prawomocny. Już są zapowiedzi, że stołeczny Ratusz nie zamierza poddać się bez dalszej walki. Tym bardziej, że wcześniejsze kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Chcą poczekać na pisemne uzasadnienie wyroku, aby odwołać się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Problem w tym, że w wielu miastach przyjęto podobny sposób działania w ramach funkcjonowania strefy płatnego parkowania. Zapytaliśmy w płockim Ratuszu, czy gdyby wyrok się uprawomocnił, płockie parkomaty można przeprogramować, czy też wszystkie byłyby do wymiany. Ponadto co się dzieje z danymi?

- Nie komentujemy wyroku WSA. Numery rejestracyjne z płockich parkomatów nie są nikomu przekazywane – stwierdził Konrad Kozłowski z zespołu współpracy z mediami. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.