Reklama

Nowy system: można skontrolować wszystko

Opublikowano:
Autor:

Nowy system: można skontrolować wszystko - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Dzięki nowemu systemowi zarządzania taborem pracownicy Komunikacji Miejskiej będą wiedzieć dosłownie wszystko o autobusach: który się spóźnił, który ugrzązł w korku, który jedzie za szybko, jakie są obroty silnika, jakie ciśnienie. Słowem: pełna kontrola.

Dzięki nowemu systemowi zarządzania taborem, pracownicy Komunikacji Miejskiej będą wiedzieć dosłownie wszystko o autobusach: który się spóźnił, który ugrzązł w korku, który jedzie za szybko, jakie są obroty silnika, jakie ciśnienie. Słowem: pełna kontrola.

W dyspozytorni Komunikacji Miejskiej znajduje się centrum systemu. Po jego uruchomieniu na wielkim ekranie pojawia się mapa miasta, na której można odczytać, w jakich punktach Płocka znajdują się poszczególne autobusy. Można też sprawdzić, ile pojazdów jest poza zajezdnią.

Autobusy oznaczane są trzema kolorami. Każdy z nich ma inne znaczenie, symbolizuje opóźnienie, jazdę zgodnie z rozkładem jazdy oraz pojawienie się na przystanku przed czasem. – Możemy kontrolować wszystkie – mówił prezes Komunikacji Miejskiej Janusz Majchrzak, prezentując system zarządzania taborem przedstawicielom mediów. – Widzimy, gdzie jest który autobus i czy jedzie zgodnie z planem.

Właśnie ten element nowego systemu jest najważniejszy dla pasażerów. Po wysłaniu informacji z dyspozytorni na autokomputer kierowca powinien reagować błyskawicznie. Dotyczy to przede wszystkim tych, którzy docierają do przystanków przed czasem (właśnie na to pasażerowie narzekają zdecydowanie najczęściej). Jeśli autobus musi przeciskać się przez korki (dotyczy to szczególnie godzin szczytu oraz tych miejsc, gdzie prowadzone są roboty drogowe), zredukowanie opóźnienia może okazać się niemożliwe.

Nowy system nie tylko na bieżąco monitoruje czas przejazdu poszczególnych autobusów, ale i zapisuje dokładny czas pojawiania się poszczególnych pojazdów na kolejnych przystankach. – To niezwykle istotna funkcja. Dzięki niej można szybko odpowiedzieć na skargi pasażerów, którzy twierdzą na przykład, że autobus odjechał z przystanku bądź z pętli przed czasem – tłumaczył kierownik działu przewozów KM Sławomir Pakulski.

Dyspozytor może sprawdzić, czy dany autobus jest na trasie, czy na pętli. Czy jedzie, czy stoi. W tym drugim przypadku istnieje możliwość skontrolowania, czy ma włączony silnik czy nie. Pojazdy zostały wyposażone w specjalne urządzenia, nazywane autokomputerami. Dzięki nim do kierowców docierają informacje o wszelkich utrudnieniach w ruchu i o tym, czy autobus jedzie zgodnie z planem, za wolno czy za szybko. – To szczególnie ważne dla tych kierowców, którzy mają troszkę „za ciężką nogę” – tłumaczył Robert Pawłowski, który w Komunikacji Miejskiej odpowiada za technikę.

Dzięki działaniu nowego systemu dyspozytor może na bieżąco kontrolować najważniejsze parametry każdego z autobusów będących poza zajezdnią. Może sprawdzić temperaturę i obroty silnika, poziom paliwa, ciśnienie. Dzięki temu można uniknąć awarii, a jeśli jednak do niej dojdzie, szybciej zdiagnozować problem.

Piętnaście nowych Solarisów, które zostały kupione przez KM dzięki projektowi współfinansowanemu z pieniędzy Unii Europejskiej, zostało wyposażonych w system monitoringu. Trzy kamery umieszczone są we wnętrzu pojazdów, czwarta to tzw. kamera cofania. Pozwala kontrolować wszystko, co znajduje się z tyłu autobusu.
– Okazuje się, że te kamery nie tylko znacząco ułatwiają cofanie  powiedział prezes Janusz Majchrzak. – Zdarzyło się już, że zarejestrowały zderzeni innego auta z naszym autobusem lub inne zdarzenie, do którego doszło na drodze. Zdarzało się więc już, że z zapisów korzystała policja, aby dojść, kto był winnym kolizji.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE