Reklama

Reklama

Nowy pomnik lada chwila na Tumskiej

Opublikowano: 3 czerwca 2014 15:38
Autor:

Nowy pomnik lada chwila na Tumskiej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Rozsławiła nasze miasto jak żadna inna kobieta – przekonywał dzisiaj Zdzisław Belicki podczas konferencji w Muzeum Mazowieckim, a posłanka Elżbieta Gapińska dopowiadała, że jeszcze żadna inna kobieta własnego pomnika w Płocku się nie doczekała. O kim mowa? Oczywiście o Mirze Zimińskiej-Sygietyńskiej, której rzeźba już w najbliższą niedzielę stanie na Tumskiej.

Reklama

- Rozsławiła nasze miasto jak żadna inna kobieta – przekonywał dzisiaj Zdzisław Belicki podczas konferencji w Muzeum Mazowieckim, a posłanka Elżbieta Gapińska dopowiadała, że jeszcze żadna inna kobieta własnego pomnika w Płocku się nie doczekała. O kim mowa? Oczywiście o Mirze Zimińskiej-Sygietyńskiej, której rzeźba już w najbliższą niedzielę stanie na Tumskiej.

Niedzielna uroczystość stanie się formą ukoronowania aż czterech lat naprawdę ciężkiej i niełatwej pracy komitetu budowy pomnika, który począwszy od 2010 r. prężnie zbierał fundusze i pomysły. Ostatecznie Mira z pozycji stojącej będzie spoglądała w stronę Wisły, podparta parasolką i z naręczem kwiatów. – Po prostu elegancka pani w średnim wieku. Dokładnie taka, jaką ją zapamiętaliśmy – oceniła posłanka Elżbieta Gapińska, która objęła honorowy patronat nad całokształtem akcji.

Każdy będzie mógł do niej podejść, ścisnąć za rękę i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, co dotyczy zarówno samych płocczan, jak i turystów. – Jej pomnik uatrakcyjni ulicę Tumską – mówił Leonard Sobieraj, dyrektor Muzeum Mazowieckiego. – Co ważne, znajdzie się na nim podpis „Mira Zimińska-Sygietyńska płocczanka”, aby promowała miasto.

Doprowadzenie do niedzielnych uroczystości kosztowało nie mało wysiłków ze strony organizatorów, Wszystko zaczęło się  w 2010 r. Wtedy właśnie do redakcji "Tygodnika Płockiego" przyszedł płocczanin Zdzisław Belicki. Swoim pomysłem powstania ławeczki zaraził jedną z tamtejszych dziennikarek, która natychmiast nadała temat Agacie Bogiel, dyrektorce Szkoły Podstawowej nr 12 im. Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej oraz Elżbiecie Podwójci-Wiecheckiej, bibliotekarce Książnicy Płockiej. Sam Belicki tak to dziś tłumaczył.

– W telewizji pokazywali ławeczkę Hanki Bielickiej. Skoro Warszawa szczyci się Agnieszką Osiecką, to dlaczego Płock nie może mieć Miry, która przecież brylowała na wszystkich salonach świata.

Pomysł chwycił. – Organizowaliśmy robocze, kilkugodzinne spotkania – wspominała Jolanta Marciniak, redaktorka Tygodnika Płockiego, do której przyszedł pan Zdzisław.

W 2010 roku udało się zawiązać Komitet organizacyjny na rzecz utworzenia ławeczki. Rozpoczęła się wielka akcja zbierania funduszy, w którą włączył się Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze, któremu Mira była sterem przez większą część swojego życia. Z inicjatywy posłanki Gapińskiej oraz dyrektora Sobieraja w płockim amfiteatrze odbył się koncert Mazowsza, z którego dochód, oprócz już uzbieranych kwot ze sprzedaży okolicznościowych cegiełek oraz darowizn od płockich firm i Urzędu Miasta Płocka, sfinansował budowę pomnika. W sumie zebrano 94 tys. 800 zł.

Komitet zwrócił się do ciechanowskiego rzeźbiarza Marka Zalewskiego, aby przygotował najpierw odlew gipsowy. – Właśnie na tym etapie robiliśmy poprawki – tłumaczyła Agata Bogiel. – Jednym się spodoba, drugim nie, ale liczy się fakt, że będzie z nami – twierdziła.

– Mnie tam się podoba - szybko zaznaczył dyrektor Muzeum Mazowieckiego. - Grunt, że jest do siebie podobna.

W tym roku rzeźbę przewieziono do Pleszewa, gdzie odlewnik Juliusz Kwieciński sporządził dokładny odlew w brązie, który stanie na ulicy Tumskiej dokładnie między gmachem Muzeum Mazowieckiego, a Novym Kinie Przedwiośnie, gdzie będzie najlepiej widoczna dla wszystkich. - Nie chcieliśmy jej schować w żadnym innym, mniej uczęszczanym miejscu - przyznała Elżbieta Gapińska.

Niedzielne uroczystości poprzedzi kino plenerowe w nocy 7 czerwca. Tuż przed budynkiem muzeum stanie wówczas znacznych rozmiarów ekran, na którym zostaną wyświetlone trzy filmy fabularne z udziałem płocczanki. – Równolegle będzie otwarta ekspozycja w Galerii Kino – przypominał Leonard Sobieraj. – To jedna z ostatnich takich okazji, aby ją obejrzeć. Później poczeka, aż przeniesiemy ją do nowego, specjalnie zaaranżowanego miejsca. Docelowo na ulicę Kolegialną 4.

Osłonięcie pomnika zaplanowano na najbliższą niedzielę na godzinę 14.00. Uświetni je krótki występ Moniki Majewskiej. Wszyscy, którzy zjawią się o tej porze na płockim deptaku, usłyszą kilka piosenek z dawnych lat, kiedy Mira Zimińska była jeszcze znaną warszawską aktorką i piosenkarką kabaretową. – Chcemy w ten sposób przypomnieć o dwóch etapach jej życia – opowiadała posłanka Gapińska. W trakcie drugiej części uroczystości Mazowsze odda hołd Mirze. Obejrzymy także specjalnie przygotowaną wystawę zdjęć Jana Waćkowskiego z pobytu Miry w Płocku. Zostanie także wydany folder okolicznościowy.

- Gdyby Mira nie opuściła Płocka, nie zostałaby taką osobą, o której tu dziś mówimy z taką estymą – trochę jakby smutno podsumował dzisiejsze spotkanie Zdzisław Belicki.

Fot. Portal Płock

 

Czytaj też:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.