Reklama

Nowy Honorowy Obywatel Płocka. To budowniczy i prezes Petrochemii

Opublikowano:
Autor:

Nowy Honorowy Obywatel Płocka. To budowniczy i prezes Petrochemii - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Zacne grono Honorowych Obywateli Płock powiększyło się o kolejną osobę. Dziś do m.in. Józefa Piłsudskiego, Tadeusza Mazowieckiego, Kazimierza Górskiego czy Jolanty Szymanek-Deresz dołączył Konrad Jaskóła.

Zacne grono Honorowych Obywateli Płock powiększyło się o kolejną osobę. Dziś do m.in. Józefa Piłsudskiego, Tadeusza Mazowieckiego, Kazimierza Górskiego czy Jolanty Szymanek-Deresz dołączył Konrad Jaskóła. 

W kwietniu rada miasta jednomyślnie podjęła uchwałę o przyznaniu Konradowi Jaskóle tytułu Honorowego Miasta Płocka. Urodzony w 1944 roku Jaskóła przyjechał do Płocka w 1974 roku i zaczął pracę Mazowieckich Zakładach Rafineryjnych i Petrochemicznych, czyli dzisiejszym Orlenie. Przeszedł tu wszystkie szczeble zawodowe, kierował m.in. budową i uruchomieniem wytwórni Olefin II, a w latach 1982-1992 był dyrektorem produkcji, a w latach 1992-1999 prezesem zarządu Petrochemii. Później piastował też urząd prezesa i wiceprezesa w Polimexie, który budował drogi dojazdowe do Mostu Solidarności. Właśnie z tej pracy wspominał go prezydent Andrzej Nowakowski. 

- Kiedy zostałem prezydentem, moje doświadczenia w zarządzaniu miastem były nikłe - mówił Nowakowski. - Miałem ogromne szczęście, że na swojej drodze spotkałem Konrada Jaskółę, ówczesnego prezesa Polimexu Mostostal. Polimex realizował wówczas jedną z największą inwestycji dla Płocka - drogi dojazdowe do nowego mostu. Nasze spotkanie było nieco wymuszone, bo mój poprzednik wyrzucił wykonawcę z budowy. Miasto de facto traciło wtedy 37 mln złotych środków unijnych. 

Prezydent zapewniał, że dzięki wysiłkowi wiceprezydenta Jacka Terebusa i pozostałych urzędników ratusza, ale też osobistemu zaangażowaniu prezesa Jaskóły udało się uratować te środki. 

- To wielki zaszczyt i honor być utytułowanym takim wyróżnieniem. Gdyby ktoś zapytał mnie, czy odbieram to jako wyróżnienie na wyrost, mam prostą odpowiedź bez fałszywej skromności: jeśli wniosek wypłynął od prezydenta Płocka, a Kapituła się zgodziła, to znaczy, że zasłużyłem - uśmiechał się Jaskóła. - Z trzech lat, które zaplanowałem w Płocku, zrobiło się 25. Płock zrobił się moim miastem i takim już zostanie, choć w zeszłym roku musiałem zameldować się w Warszawie. Samochód nadal ma jednak płocką rejestrację.

Podobizna Konrada Jaskóły tym samym zawisła na ścianie obok innych Honorowych Mieszkańców. Aktualnie Płock ma ich 16. Konrad Jaskóła jest jednym z trzech żyjących. Pozostali to bp. Stanisław Wielgus i Stanley Podzieliński - polonijny działacz w Fort Wayne. 

fot. Michał Wiśniewski/PortalPłock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE