Reklama

Nowe urządzenie jeździ po Płocku. Kosztowało majątek!

Opublikowano:
Autor:

Nowe urządzenie jeździ po Płocku. Kosztowało majątek! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przy okazji o dyskusji nieporządku na Tumach Ratusz pochwalił się nową zamiatarką, która szoruje ulice, sprząta liście i psie kupy. Ale niestety - nawet ona nie daje sobie rady. Zdarza się też, że dochodzi do przykrych sytuacji z udziałem mieszkańców i sprzątaczek.

Przy okazji dyskusji o nieporządku na Tumach Ratusz pochwalił się nową zamiatarką, która szoruje ulice, sprząta liście i psie kupy. Ale niestety  - nawet ona nie daje sobie rady. Zdarza się też, że dochodzi do przykrych sytuacji z udziałem mieszkańców i sprzątaczek.

Nową zamiatarką City Ranger 2250 Ratusz pochwalił się nam przy okazji rozmów o nieporządku na staromiejskich ulicach, które urzędnikom wytknął nasz czytelnik.

[ZT]13346[/ZT]

Jak objaśnia Hubert Woźniak z biura prasowego Ratusza, specjalny niewielki pojazd wyposażony w kompletny osprzęt służy właśnie do sprzątania chodników, alejek czy pasaży. Poza czterema podstawowymi szczotkami i miotłą z dyszami zraszającymi zamiatarka wyposażona jest również m.in. w ssącego węża, który służy do ręcznego usuwania liści, śmieci, a także zwierzęcych odchodów oraz myjkę wysokociśnieniową, którą można umyć ławki, kosze na śmieci czy wiaty przystankowe.

Specjalna głowica szorująca powinna z kolei poradzić sobie z każdym rodzajem zabrudzenia czy plamami, a nawet z przyklejonymi gumami do żucia, którymi - zwłaszcza w okolicach przystanków autobusowych - upstrzone są niestety płockie chodniki.

Miejmy nadzieję, że efekty jej pracy będą rzeczywiście olśniewające, bo zamiatarka kosztowała fortunę - Ratusz zapłacił za nią blisko 400 tys. zł! Od kilku dni urządzenie szoruje płockie ulice.

Płocczanie poniżają sprzątaczki? Niestety, tak się zdarza

Ale poza nowym urządzeniem do sprzątania wykorzystywane są tradycyjne metody.

- Codziennie rano przez opisany przez czytelnika fragment Płocka przechodzi ekipa sprzątająca, codziennie też ten rejon jest sprawdzany przez pracownika Wydziału Kształtowania Środowiska, który zleca prace związane z utrzymaniem czystości - zapewnia Hubert Woźniak.

Jak zapewnia Ratusz, kilkuosobowa ekipa, która sprząta np. ul. Tumską – zaczyna pracę o godz. 6.00 rano i w okolicach godz. 9.00 kończy na Nowym Rynku, by przejść w inne rejony miasta.

Nie jest to łatwa praca. - Pracownice Muniserwisu usuwają z ulicy najróżniejsze rzeczy: nie tylko śmieci, ale także psie kupy i – o zgrozo – nie tylko psie - przyznaje Hubert Woźniak. - Często ręcznie wydłubują z kratek pod drzewami na całej starówce sterty niedopałków.

Niestety, jak wynika z rozmów ze sprzątaczkami - ich praca nie tylko nie jest szanowana, ale zdarza się, że ze strony płocczan spotykają się ze złośliwością.

- Najbardziej przykre jest to, że są przechodnie, którzy potrafią rzucić np. papier pod nogi sprzątających pań, choć na Wzgórzu Tumskim śmietniczek nie brakuje, a na promenadzie czy na ul. Tumskiej jest ich największe zagęszczenie w mieście - wskazuje Hubert Woźniak.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE