Reklama

Reklama

Niebawem zacznie się wyścig po kasę z Unii

Opublikowano: sob, 2 kwi 2016 16:50
Autor:

Niebawem zacznie się wyścig po kasę z Unii - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Mazowiecki Urząd Marszałkowski właśnie potwierdził, że konkurs, na który tak bardzo liczy płocki Ratusz, zostanie ogłoszony w czerwcu. Od jego wyniku zależy czy dostaniemy kasę na dofinansowanie kolejnego etapu obwodnicy. Na tę część inwestycji potrzebujemy 50 mln zł.

Reklama

Mazowiecki Urząd Marszałkowski właśnie potwierdził, że konkurs, na który tak bardzo liczy płocki Ratusz, zostanie ogłoszony w czerwcu. Od jego wyniku zależy czy dostaniemy kasę na dofinansowanie kolejnego etapu obwodnicy. Na tę część inwestycji potrzebujemy 50 mln zł.

W piątek w Urzędzie Marszałkowskim doszło do spotkania marszałka Adama Struzika z przedstawicielami gmin i powiatów, które tworzą tzw. RIT-y, czyli Regionalne Inwestycje Terytorialne. Na spotkaniu byli także przedstawiciele płockiego Ratusza, wiceprezydent Jacek Terebus i dyrektorka wydziału rozwoju i polityki gospodarczej miasta, Aneta Pomianowska-Molak.

Dla nas jest to bardzo istotne, do płockiego RIT-u wpisane jest m in. nabrzeże i kontynuacja obwodnicy. W przypadku nabrzeża pojawił się przetarg na wykonanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej, na obwodnicę jeszcze nie. Na razie musimy liczyć się z tym, że zaczynamy ze środkami z budżetu i może dojść do zmian w już istniejących zapisach, gdyby jednak zaistniała potrzeba większych środków ponad te już zarezerwowane. Gdyby wszystko poszło gładko z pozyskaniem unijnego dofinansowania w dalszy ciągu i tak mamy jeden problem, a jest nim termin mniej więcej połowy 2018 roku. Do tego czasu mielibyśmy wykonać oba odcinki drogi, a nawet rozliczyć. Niestety o konkursach w ramach RIT na razie częściej się słyszało niż te okazywały się realne, przy jednoczesnym utrzymaniu terminu końcowego. Co prawda w Ratuszu padła już czerwcowa data na ostatnim spotkaniu prezydenta z dziennikarzami tuż przed Wielkanocą, którą właśnie potwierdził Urząd Marszałkowski, a że zrobił to akurat 1 kwietnia w prima aprilis, cóż, tak wyszło.

- Przystępujemy do decydującej fazy realizacji Regionalnych Inwestycji Terytorialnych – zapowiadał marszałek Adam Struzik w trakcie piątkowego spotkania z samorządowcami. W tej chwili jest tak, że poza Warszawą, która korzysta z odrębnego mechanizmu, jakim są Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, pięć innych ważnych miast na Mazowszu (Płock, Ciechanów, Ostrołęka, Radom i Siedlce) miało jego odpowiednik, czyli właśnie RIT, do którego może wpisać te najważniejsze z punktu widzenia lokalnego inwestycje (grupy projektów). RIT-y i ZIT są nowościami w tej perspektywie unijnej na lata 2014-2020. Teraz te dokumenty w sprawie projektów należy jak najlepiej przygotować i dano nawet termin na aktualizacje planów do 22 kwietnia. Konkursy mają ruszyć w czerwcu z opcją pozyskania środków na budowę dróg. Do końca roku pojawią się również konkursy na niską emisję czy na termomodernizację. Jednocześnie start po środki nie zamyka drogi do innych konkursów po unijne fundusze.

Dla Płocka szczególnie istotna jest sprawa infrastruktury drogowej. Zapisy Umowy Partnerstwa między Polską a Komisją Europejską wymagały interpretacji, ponieważ samorządy oczekiwały, że będzie można realizować z unijnych środków wszystkie rodzaje dróg. Jednak na początku tego roku ministerstwo przysłało opinię i pojawiły się wymogi do spełnienia, a więc zaczęły się przysłowiowe schody...

Wszystko rozbija się o interpretację i umiejętne wpasowanie się w istniejące zapisy. W przypadku dróg lokalnych, powiatowych i gminnych, te muszą zapewniać konieczne, bezpośrednie połączenie z europejską siecią transportową TEN-T. - Chodzi o te główne szlaki, drogi ekspresowe i autostrady – przypominał marszałek. Mówiąc najprościej, nasza droga musiałaby mieć bezpośrednie połączenie z drogą ekspresową lub autostradą. Ewentualnie z przejściem granicznym, istniejącymi lub nowymi terenami inwestycyjnymi, portami lotniczymi, terminalami towarowymi, centrami lub platformami logistycznymi. Czyli jest szansa na dofinansowanie, czy już została pogrzebana? Jest, ponieważ każdy teren inwestycyjny, aby stał się atrakcyjny dla inwestorów, potrzebuje trasy, którą można się do niego dostać. A my takie tereny mamy. Gorzej wygląda sprawa z kamieniami milowymi, czyli tego nieszczęsnego terminu wyznaczonego w 2018 roku. Pracy jest bardzo dużo, a nie wiadomo, czy i ewentualnie o ile dałoby się ten termin przesunąć. A jeśli pozyskanie unijnego dofinansowania skończy się marnie, trzeba będzie szukać źródeł zewnętrznych.

Ze środków RIT istnieje także możliwość wybudowania nowych ścieżek rowerowych albo przejść dla zwierząt przy trasach komunikacyjnych.

Czytaj też:

Fot. Mazowiecki Urząd Marszałkowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.