Reklama

Michał Sosnowski nie będzie szefem kibiców

Opublikowano: pt, 22 lis 2013 10:43
Autor:

Michał Sosnowski nie będzie szefem kibiców - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Po trzech latach Michał Sosnowski rezygnuje z funkcji prezesa Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Wisła Płock. Dlaczego odchodzi?

Po trzech latach Michał Sosnowski rezygnuje z funkcji prezesa Stowarzyszenia Sympatyków Klubu Wisła Płock. Dlaczego odchodzi? Prezesem stowarzyszenia Michał Sosnowski został w 2011 r., zajął miejsce Mariusza Kaliwody. Dziś, po trzech latach, postanowił odejść. Dla wielu osób ta decyzja jest sporym zaskoczeniem, zwłaszcza że to za kadencji Sosnowskiego działalność stowarzyszenia w przestrzeni pojmowanej szerzej niż tylko ruch kibicowski, nabrała rumieńców - kibice pod wodzą Sosnowskiego angażowali się w mnóstwo akcji charytatywnych i patriotycznych, sami organizowali obchody ważnych świąt narodowych. To za jego prezesowania udały się tak wielkie akcje w historii płockiego kibicowania jak choćby gromadzący tłumy marsz ku czci Żołnierzy Wyklętych czy obchody rocznicy obrony Płocka z płonącymi racami na moście i wcześniej - Wzgórzu Tumskim, które odbiło się szerokim echem w całej Polsce. Prezes kibiców brał udział w debatach, opowiadał o sytuacji kibiców w Płocku i w kraju.

Cóż więc się stało, że Michał Sosnowski postanowił pożegnać się ze stowarzyszeniem? Powodów, jak mówi, było kilka. - Koniec roku to dobry moment na podsumowania i bilanse, postanowiłem dać szansę wykazania się w zarządzie młodszym kolegom, to pierwszy powód, ale niejedyny - nie ukrywa Sosnowski. - Kolejnym są moje dalsze plany życiowe i zawodowe w przestrzeni społecznej i politycznej.

Czyżby start w w przyszłorocznych wyborach do rady miasta? dopytujemy. - Rozważam na poważnie taki scenariusz - przyznaje. - Można się spodziewać, że już od stycznia ruszy kampania, a gdy w marcu zaczną się mecze, powoli będzie wkraczała w coraz ostrzejszą fazę - wyjaśnia. - Nie chcę dawać nikomu podstaw do formułowania zarzutów, że wykorzystuję SSKWP do prywatnych celów. Z drugiej strony nie chcę, by ewentualne ataki na mnie podczas kampanii odbijały się na stowarzyszeniu. Już teraz, nieoficjalnie, gdzieś tam za plecami słychać takie zarzuty, że SSKWP jest upolitycznione. Chciałbym tego uniknąć, choć zdaję sobie sprawę, że w sytuacji, w której klub należy do miasta, również nowym władzom ciężko będzie uniknąć podejrzeń czy insynuacji o upolitycznienie.

Ale - zastrzega Michał Sosnowski - z kibicami i pozostałymi członkami stowarzyszenia rozstaje się w pełnej zgodzie. - Prezesem się bywa, a kibicem się jest, więc wszyscy ze stadionu nadal mogą na mnie liczyć i na pewno nie raz spotkamy się na Ł34 i wyjazdach - obiecuje. - A korzystając z okazji, chciałbym podziękować wszystkim współpracownikom, obecnemu zarządowi Wisły, który uważam za najlepszy w historii, przychylnym dziennikarzom, sponsorom i wszystkim innym, dzięki którym SSKWP stało się marką rozpoznawalną w Płocku i całej Polsce.

Jak wyjaśnia nasz rozmówca, w stowarzyszeniu przyjęło się, że gdy rezygnuje prezes, kadencję kończą też jego współpracownicy, dlatego odejście Sosnowskiego jest równoznaczne z rezygnacją Łukasza Murawskiego z funkcji wiceprezesa. Nowy zarząd stowarzyszenia ma zostać wybrany 20 grudnia podczas walnego zgromadzenia członków SSKWP.

Fot. Małgorzata Rostowska/Portal Płock, Tomasz Miecznik/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE