Reklama

Reklama

Lewica szykuje się do wyborów samorządowych. Znamy nazwiska

Opublikowano: śr, 16 maj 2018 16:30
Autor:

Lewica szykuje się do wyborów samorządowych. Znamy nazwiska - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na start w wyborach samorządowych z list SLD zdecydowały się znane w Płocku osoby, dotychczas aktywne w m.in. w obszarze kultury. Ich nazwiska podano podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Reklama

Na start w wyborach samorządowych z list SLD zdecydowały się znane w Płocku osoby, dotychczas aktywne w m.in. w obszarze kultury. Ich nazwiska podano podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

- To jest pierwszy sygnał, że SLD jest gotowy do wyborów samorządowych i niespodzianki będą się wciąż pojawiać - zapowiedziała Litosława Koper, szefowa płockiego SLD.

Krzysztof Blinkiewicz, właściciel Czerwonego Atramentu i Radosław Lewandowski, znany, płocki pisarz zdecydowali się kandydować z list SLD w wyborach samorządowych. 

Radosław Lewandowski odpowiadając na pytanie o powody startu w wyborach samorządowych sparafrazował natomiast fragment wiersza Martina Niemöllera (jeńca obozu w Dachau podczas II wojny światowej). Lewandowski poruszył w nim problemy, z którymi współcześnie mierzy się państwo polskie. 

- Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po polityków, nie protestowałem. Nie byłem przecież politykiem. Kiedy przyszli po przedsiębiorców, nie protestowałem. Nie byłem przecież przedsiębiorcą. Kiedy przyszli po sędziów, nie protestowałem. Nie byłem przecież sędzią. Kiedy przyszli po kombatantów, nie protestowałem. Nie byłem kombatantem. Kiedy przyszli po ludzi z niepełnosprawnością, nie protestowałem. Ja nie miałem żadnej niepełnosprawności. Kiedy przyszli po uciekających przed wojną, ja nie protestowałem. Ja nie byłem uciekającym przed wojną. Kiedy przyszli po mniejszości etniczne, nie protestowałem. Ja nie pochodziłem z żadnej z mniejszości etnicznych [...] Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.

Jak swój start motywował Blinkiewicz?

- Od wielu lat staram się w Płocku robić coś więcej - mówił Krzysztof Blinkiewicz. - Znamy się z Czerwonego Atramentu, z mojej wcześniejszej pracy w płockich mediach albo z pracy na rzecz Stowarzyszenia Inicjatyw Twórczych Uhuru Culture. Jest to naturalna kolej rzeczy, że gdzieś pojawił się pomysł o stracie w wyborach [...] Mamy masę pomysłów, nie wszystko się udaje... Wiele rzeczy próbowaliśmy zmieniać w ramach partii Razem, której jestem członkiem. 

Krzysztof Blinkiewicz podkreślił, że możliwość wspólnego wystartowania w wyborach partii Razem i SLD byłaby dużym przełomem w Płocku, choć jak podkreśla Litosława Koper nic nie jest przesądzone, a rozmowy w tym temacie trwają.  

Sprawę będziemy monitorować.

[ZT]18808[/ZT]

[ZT]19015[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (28)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.