Reklama

Reklama

Krzyk rozpaczy rodziców. Potrzebują opieki dla swoich dzieci, a wójt rozkłada ręce

Opublikowano: wt, 22 mar 2022 19:01
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Przedsiębiorcze mamy chcą pracować, ale potrzebują opieki dla swoich dzieci. Wójt bezradnie rozkłada ręce.

Reklama

Tak w krótkich słowach można opisać sytuację młodych rodziców w Nowym Duninowie. Grupa kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu rodziców małoletnich potrzebuje opieki dla swoich dzieci. Powód? Kobiety są przedsiębiorcze - chcą pracować i zarabiać pieniądze, ale organizacja opieki nad dziećmi to skutecznie utrudnia. Mieszkańcy Nowego Duninowa doprowadzili do spotkania z wójtem, na którym przedstawili swoje racje.

- Dziecko w Soczewce kończy o 12:30. Gdzie mam zaprowadzić? Do dziadków na cmentarz? Co mam zrobić? Daję klucze i albo dyrektor się zgodzi albo nie, Marcin z Amelką wracają do domu - irytowała się jedna z mieszkanek Nowego Duninowa na spotkaniu z wójtem. 

- Wypracujmy może kompromis, żebyśmy nie musieli szukać przedszkola poza naszą gminą. Budziłam swoją starzą córkę o 5:15, żeby na 6:30 ją zawieźć. To był dramat, ale chciałam pracować, żeby móc się realizować. Jeśli ja będę szczęśliwa, to dziecko też będzie szczęśliwe. Dziecko w przedszkolu, je, bawi się, integruje. Cztery godziny to naprawdę bardzo mało - wskazywała inna. - Matki stoją w moralnym rozkroku: wrócić do pracy czy z niej zrezygnować? 

W Nowym Duninowie jest problem z opieką przedszkolną. Aktulanie dzieci cztero, pięcio i sześcioletnie mogą uczęszczać do oddziału przedszkolnego w Szkole Podstawowej w Nowym Duninowie, ale tylko do godz. 13:00, w środę wyjątkowo do 13:30. To w żaden sposób nie rozwiązuje problemów ludzi pracujących.

Z kolei trzylatki opieki póki co w ogóle nie mają. Jest pomysł, żeby dowozić je do Soczewki. Mamy na spotkaniu z wójtem wskazywały na absurd takiego rozwiązania. Ale to się prędko raczej nie zmieni, bo bazy lokalowej dla trzylatków w Duninowie nie ma. 

- Jedno dziecko mam wozić do Soczewki, w drugie do Duninowa? To bez sensu - wskazywały. 

Mamy podkreślały, że chcą współpłacić za opiekę przedszkolną, bo to i tak będzie tańsze niż ewentualna opiekunka. Także za wyżywienie, co jest przecież normą. W kwestii informacyjnej wójt podał rodzicom kwotę 20 zł za całodzienne wyżywienie dziecka w przedszkolu, choć jak wskazywała w trakcie zebrania jedna z matek stawki w ościennych miejscowościach to od 8 do 11 zł. Po przetargu okazało się, że cena będzie rzeczywiście sporo niższa. Konkretnie 12 zł.  

Krzyk rozpaczy 

Kobiety prosiły gminę o dwie rzeczy. Póki co w gminie funkcjonuje oddział przedszkolny cztero, pięcio i sześciolatków w budynku Szkoły Podstawowej, ale jak już w wspominaliśmy, w bardzo ograniczonym stopniu. Oczekiwaniem jest wydłużenie opieki - od 6:30 do 16:30. Tak, żeby mamy pracujące w standardowym trybie miały czas na dojechanie i powrót z pracy. Szło jednak bardzo opornie. 

- Żałuję, że przeprowadziłam się do Nowego Duninowa - stwierdziła pewnym momencie jedna z matek obecnych na spotkaniu. 

Drugim postulatem jest zorganizowanie opieki dla trzylatków, której w Nowym Duninowie nie ma w ogóle. 

- Na wniosek rodziców wójt ma obowiązek utworzyć oddział przedszkolny. Do tej pory nie było takich potrzeb - tłumaczył Mirosław Krysiak, wójt Nowego Duninowa od 2002 roku. - Oddział czterolatków funkcjonuje, jest finansowany z budżetu gminy. Przez parę lat zastanawiałem się, bo mam obowiązek utworzenia oddziału przedszkolnego, tylko muszą być chętni. Z takim sygnałem spotkałem się w tym roku. Rolą wójta jest otwarcie takiego oddziału przedszkolnego. Państwo macie prawo, nie obowiązek, do wysłania dzieci do tego oddziału. 

Wydłużenie pracy oddziału przedszkolnego dla czterolatków? Wójt wskazywał, że dezorganizowałoby to funkcjonowanie szkoły, która pracuje w systemie jednozmianowym, ale później dodał, że niewykluczone jest wydłużenie czasu pracy - jeśli będzie taka potrzeba. To że potrzeba jest widać gołym okiem. 

W czasie blisko dwugodzinnego spotkania wyraźnie poirytowane mamy nie uzyskały zbyt wiele. Wójt wskazywał, że czeka na deklaracje rodziców i zaproponował kolejne spotkanie, które zresztą zostało przełożone.

- Jak zostaną złożone wnioski proponujemy spotkanie. Będziemy wiedzieli co kogo interesuje. Jeżeli w oddziale przedszkolnym nie będzie więcej niż 10 dzieci - nie ma mowy o wydłużonym dniu pracy. Dodaję teraz: jeżeli zainteresowanie będzie na poziomie 5 dzieci nie otwieram oddziału przedszkolnego. Ekonomicznie zje mnie ten oddział, a budżet mamy taki, jaki mamy. Gmina dokłada 50 proc. do oświaty. Skądś muszę wykroić pieniądze, żeby znaleźć na utworzenie oddziału przedszkolnego - mówił Krysiak.  

Wersja rozszerzona przedszkola ma funkcjonować od 7:00 do 16:00 - zależy to jednak od liczby deklaracji rodziców. Docierają do nas informacje, że zainteresowanie jest duże. 

- Jeżeli chodzi o czterolatków, możemy na ten temat rozmawiać. Musimy to przeanalizować - mówił wójt. - Mamy bazę w postaci tej skromnej sali na górze. Niewykluczone, że wydłużymy czas pracy jeśli będzie taka potrzeba. 

Jak już wspominaliśmy, dla trzylatków miejsca nie ma w ogóle. Rodzice próbowali je "znaleźć" w budynku szkoły, do której sami chodzili kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu. Jest jednak problem, bo albo nie ma w pobliżu łazienki albo sala jest za mała. I będzie trudno go rozwiązać, bo wiąże się to np. z przebudową sanitariatów. 

- Jakoś się przemęczymy na bazie Soczewki. Traci sens budowa przedszkola, jeśli tu będę robił. Chcę zrobić wersję komfortową. Zachęcam państwa, żebyście spróbowali i się przemęczyli, chyba że pani dyrektor się podejmie i poupycha dzieci bez spełnienia podstawowych warunków sanitarnych - mówił Krysiak.

O "wersji komfortowej" piszemy dalej. 

Płock na ratunek 

Niektórzy rodzice szukają więc opieki dla swoich dzieci w przedszkolach w innych gminach. Jak mówił na spotkaniu wójt, 95 proc. z nich chodzi do płockich przedszkoli. Sprawdziliśmy - do płokich przedszkoli uczęszcza 13 dzieci z Nowego Duninowa, co kosztuje gminę ponad 16 tys. złotych miesięcznie. 

  • 4 sześciolatków
  • 5 pięciolatków
  • 1 czterolatek
  • 3 trzylatków

- Żaden rodzic do mnie nie przyszedł i nie zapytał: panie wójcie, czy pana będzie stać na to, że ja wyślę dziecko do przedszkola płockiego? Prezydent obligatoryjnie obciąża mnie kwotą 1245 zł miesięcznie na jedno dziecko - wskazywał wójt. 

Trudno określić czy gdyby w Nowym Duninowie istniała opieka przedszkolna z prawdziwego zdarzenia te dzieci chodziłyby do placówki w swojej gminie. Wójt powątpiewał, że rodzice z Soczewki będą wozić dzieci do Nowego Duninowa. Faktycznie, z Soczewki do Nowego Duninowa jest ponad 7 km, ale rodzice pracujący w Płocku lub okolicach później musieliby ponownie pokonywać tę trasę. Do Miejskiego Przedszkola nr 13 na Radziwiu jest 9,5 km, ale to po drodze do Płocka. Rodzice mają jednak inne zdanie. 

- Chętnie przepisałabym córkę do przedszkola w Duninowie, choć jestem z Soczewki. Ona będzie później chodziła z tymi dziećmi do szkoły - wskazywała jedna z mam.

- Ludzie prowadzą dzieci do Płocka, bo nie mają alternatyw! - grzmiała inna. 

źródło: Google Maps

Przedszkole w gminie ma być. Po wyborach 

Na spotkaniu z rodzicami rozpoczęła się już kampania wyborcza przed wyborami samorządowymi, które są zaplanowane na jesień 2023 roku. Mirosław Krysiak przyznał, że zamierza startować. 

- W przyszłym roku zaproponuję prace projektowe nad budową przedszkola w Nowym Duninowie. To będzie osobny obiekt, niezwiązany ze szkołą. Będzie mnie to kosztowało - mówił wójt. 

- Nas. To są nasze pieniądze - poprawiali wójta mieszkańcy. 

- Będę próbował przekonać radnych żeby podejść do budowy przedszkola na 15-20 osób. Jestem mocno zaniepokojony sytuacją, że czterolatki są na samej górze. To nie jest dobre rozwiązanie. Wierzę, że uda mi się w 2023 roku wpisać w budżet projekt budowy przedszkola. W 2024 rozpoczynam budowę przedszkola. Świat się nie kończy na nas. 

Wójt wyliczył, że utrzymanie personelu w oddziale przedszkolnym kosztuje gminę 220 tys. złotych rocznie. Na 1 dziecko przypada 1460 zł. 

Rodzice w marcu składali wnioski, w których wskazywali swoje oczekiwania względem funkcjonowania oddziału przedszkolnego. W najbliższym czasie zaplanowano kolejne spotkanie. Czy rodzice będą mogli liczyć, że władze Nowego Duninowa wyjdą naprzeciw ich oczekiwaniom i wesprą w opiece nad najmłodszymi mieszkańcami gminy? Będziemy informować. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (23)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 miesiące temu | ocena +7 / -1

    Ewa

    Czas na zmiany. Gmina to dla wójta prywatny folwark na co wskazują jasno jego wypowiedzi. JEGO będzie to kosztować. Pewnie będzie kosztować wiecej wysiłku niż organizacja imprez kilka razy do roku na to pieniędzy nie brakuje. W następnych wyborach proponuje inaczej głosować niż na ciągle ta sama twarz która od 20 lat nic nie może.

  • 2 miesiące temu | ocena +3 / -3

    mama z pod lasu

    Bardzo chętnie skorzystałabym z pomocy gminy i zaprowadziła dzieci do przedszkola najchętniej w Soczewce. Mam dwóje dzieci w wieku przedszkolnym i kolejne w drodze. Nie prowadzę samochodu więc spokojnie na piechotę mogłabym zaprowadzać dzieci sama. Nie pracuje już parę lat opiekując się dziećmi w domu. Do pracy mogła bym wrócić dopiero za 3 lata gd... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +11 / -1

    Mama

    Władze gminy uważają, że mamy chcąc przedszkola dla swoich pociech to jakby chciały gwiazdki z nieba. Ludzie mamy 21 wiek. Przedszkole to podstawa. Ono już dawno powinno funkcjonować. Ciągle były głosy pojedyncze co wiązało się z odpowiedzią nie ma zapotrzebowania i w taki sposób zbywano nas..teraz jest większa grupa osób które oczekują konkretów a... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +3 / -0

    Aaa

    A może artykuł proszę napisać o bogatej gminie stara biała która żłobka nie ma. Sąsiednią gmina bielsk ma gmina gozdowo ma 2

  • 2 miesiące temu | ocena +14 / -2

    Mama Duninów

    Jeśli chodzi o wujta drogie mamy drodzy mieszkańcy czas na zmiany jeśli tam człowiek nadal będzie rządził naszą społecznością i decydował o środkach pieniężnych oraz ich inwestycjach nigdy niczego nie zmienimy . Nie głosujmy na niego dajmy szansę innym . Domagajmy się tego co w tych czasach jest podstawą jeśli ktoś tego nie umie zrozumieć widocznie... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +14 / -1

    Mama

    Żyjemy w 21 wieku każde dziecko powinno mieć dostęp do opieki przedszkolnej i dalszej edukacji. Nieważne jest to czy matki idą w tym czasie pracować czy idą robić obiad w domu. Wójt powinien zapewnić opiekę minimum do tej 16:00. Nie jestem mieszkanką duninowa ale zgadzam się z postulatami . Bardzo współczuję .

    • 2 miesiące temu | ocena +1 / -6

      Ania

      wójt ma prawo zapewnić opiekę do min 16 ale rodzice to już nie maja prawa zapewnić transportu dzieci do innego przedszkola?

      • 2 miesiące temu | ocena +7 / -0

        Mamaaaa

        Jednak prawa i obowiązki gminy a rodziców są troszkę inne. Nie uważa Pani? Wychodzi na to,że rodzice powinni tylko płacić podatki i tyle. Czyli dawać od siebie. Jak potrzeba pomocy gminy to już problem. Gmina powinna pomagać rodzinom a nie utrudniać. Czytała Pani komentarz jednej z mam o której godzinie musiało wstawać jej dziecko,żeby zawiozła ... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +15 / -1

    labrador

    mieszkam od kilkunastu lat w Gminie Nowy Duninów i mogę potwierdzić, że przez ten czas jedyne zmiany jakie widać to: zasypanie ogromnego dołu na śmieci przy kościele w Soczewce i zrobienie tam parku z małą siłownią, do tego nawiezienie kruszywa na kilka dróg wewnętrznych, które i tak po każdej zimie wymagają naprawy. Reszta? wykorzystanie jeziora w... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +12 / -3

    Mama,..

    Hania wyobraź sobie ze nie każdy ma możliwość wyprowadzki do miasta a te twoje docinki vo do WSI są tak żałosne ze szkoda gadać podejrzewam że jesteś gorsza wiesciara niż nie jedna mama która żeczy wiście pochodzi ze wsi. Te wasze komentarze są tak beznadziejne że szkoda gadać.

    • 2 miesiące temu | ocena +2 / -8

      Ania

      to po co decydujesz się na dziecko jak nie potrafisz zapewnić mu transportu do przedszkola? i teraz nagle wszyscy winni.. wójt, gmina, prezydent kto jeszcze winny? nie ma możliwości wyprowadzki do miasta bo..? bo wam się po prostu nie chce… łatwiej iść do gminy i „walczyć o swoje bo się należy” brak słów..

  • 2 miesiące temu | ocena +0 / -16

    Hania

    Decyzja na dziecko to też poświęcenie, dlatego może warto rozważyć przeprowadzkę np. do Płocka? Zarówno rodzice jak i dziecko będzie miało „lepszy start”. Gdzie na tym zadupiu można znaleźć prace? Chyba przy łowieniu ryb na Wiśle… A jeśli nie przeprowadzka, to co to za problem zawieźć dziecko do innej gminy? Ludzie nagle samochód nie mają czy o co ... Rozwiń

    • 2 miesiące temu | ocena +6 / -1

      Mama

      Kobieto Ty się z choinki urwałas?! Widać że zatrzymałaś się epoce kamienia łupanego jak i ta nasza nieszczęsna gmina nie przepraszam jej wladze

    • 2 miesiące temu | ocena +5 / -1

      Matka

      Szanowna Pani. Decyzję o dziecku nazywa Pani poświęceniem? Nie tędy droga!!! Dziecko to dar. Na przeprowadzkę do Płocka trzeba mieć pieniądze. A co mają zrobić rodzice dzieci, którzy mieszkają i pracują na terenie gminy Nowy Duninów? Kupić sobie, jak to Pani napisała, Seicento na gaz? I jechać specjalnie do Płocka,żeby zawieźć dziecko do przedszko... Rozwiń

    • 2 miesiące temu | ocena +10 / -0

      Doświadczona

      A ja nie mam ochoty przeprowadzać się do Płocka, place grube podatki w gminie Nowy Duninów i wymagam podstawowej pomocy, które nie jedno zadupie jak to Pani nazwała swoim mieszkańca świadczy. A jeśli chodzi o Seicento w gazie to nie każdy je posiada więc bez takich prostackich uwag, wiemy czego się domagamy normalności dla naszych dzieci bo jak nar... Rozwiń

    • 2 miesiące temu | ocena +13 / -0

      Kkk

      Tylko do Płocka, jak już to można szaleć i przeprowadzić się i do Krakowa, Warszawy ... Tylko czy to rozwiązuje problem? Duninów to ładna miejscowość szkoda że tylko z zewnątrz , bo o to się tylko dba ,otoczkę dla oka, a o dzieci czy potrzebujące osoby ich w sumie nie widać to po co się martwić . Są dotacje , inne gminy korzystają rozbudowują albo ... Rozwiń

  • 2 miesiące temu | ocena +10 / -3

    Nick

    Ciężko o pomoc, gdyż proszą Polacy...

  • 2 miesiące temu | ocena +11 / -17

    On

    Przedsiębiorczość u większości tych mam kończy się na spotykaniu się na kawę i plotkowaniu, bo raczej nie na pójściu do pracy. Po drugie czytając ten artykuł mam dziwne wrażenie że jest to wypowiedź jednej z mam i nie przedstawia dokładnie całego obrazu zaistniałej sytuacji.

    • 2 miesiące temu | ocena +16 / -3

      ona

      Aż tak dobrze zna Pan sytuację tych MAM, że tak je Pan ocenia?? I czy dla dobra dziecka nie powinno rozwijać się wśród rówieśników, nawet jak Pan ma teorie,że mamy będą piły kawę w tym czasie? Rozumiem że taki tok myślenia , bo Pana małżonka/partnerka tak postępuje! A te co faktycznie pracują i chcą wrócić do pracy mają nie mieć możliwości?

  • 2 miesiące temu | ocena +12 / -4

    Mama

    Może ten artykuł nam pomoże. Dziękujmy

  • 2 miesiące temu | ocena +3 / -4

    Józef Szwejk

    poprawcie literówki w tekście, bo aż oczy bolą

    • 2 miesiące temu | ocena +1 / -1

      Piotrek

      Oczy bolą nie tylko od ,,literówek" w tekście... O Boże...

    • 2 miesiące temu | ocena +1 / -5

      zed

      No i "Matki stoją w moralnym rozkroku" HAHAHA