Reklama

Reklama

Kryzys ściekowy. Sprawą awarii zajęła się prokuratura

Opublikowano: śr, 28 sie 2019 22:17
Autor:

Kryzys ściekowy. Sprawą awarii zajęła się prokuratura - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czwartek zapowiada się bardzo gorąco i bynajmniej nie chodzi wyłącznie o temperaturę na termometrach. Zapowiedziano kilka konferencji prasowych, w tym te związane z awarią kolektorów ściekowych Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji m.st. Warszawy. O godz. 9.30 zbierze się sztab kryzysowy z udziałem ministra Henryka Kowalczyka, ministra Łukasza Szumowskiego i Głównego Inspektora Sanitarnego. To właśnie tam, a nie na sesję, wpierw wybiera się miejska radna.

Reklama

Czwartek zapowiada się bardzo gorąco i bynajmniej nie chodzi wyłącznie o temperaturę na termometrach. Zapowiedziano kilka konferencji prasowych, w tym te związane z awarią kolektorów ściekowych Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji m. st. Warszawy. O godz. 9.30 zbierze się sztab kryzysowy z udziałem ministra Henryka Kowalczyka, ministra Łukasza Szumowskiego i Głównego Inspektora Sanitarnego. To właśnie tam, a nie na sesję, wpierw wybiera się miejska radna.

- Uważam, że zwołana na jutrzejszy dzień sesja Rady Miasta Płocka o 10.00 powinna zostać albo przesunięta na inny termin, albo przynajmniej winna być zmieniona jej godzina rozpoczęcia na późniejszą - przekonuje miejska radna, Wioletta Kulpa w wysłanym do mediów oświadczeniu. - Ja będę o 9.30 na zwołanym sztabie kryzysowym, w tej sytuacji dla mnie ważniejsze jest zdrowie mieszkańców Płocka, a nie procedowanie kolejnych dokumentów. Dlatego apeluję również do Przewodniczącego Rady Miasta Płocka, aby w tej sytuacji zareagować i podjąć decyzję o zmianie terminu obrad.

Dodajmy, że podczas sesji radni mają zapoznać się z perspektywami budowy nowej linii kolejowej łączącej Płock z Warszawą w dwóch wariantach: przez CPK i przez Modlin (temat wcześniej omawiano na komisjach). 

W środę płocki Ratusz przysłał dwa komunikaty poświęcone sprawie awarii kolektora ściekowego.

- „Wodociągi Płockie” Sp. z o.o. informują, że obecnie nie ma zagrożenia dla mieszkańców Płocka. Szacuje się, że zanieczyszczona woda dotrze do Płocka w piątek w godzinach przedpołudniowych - uprzedzali. - Laboratorium Wodociągów Płockich zintensyfikowało częstotliwość badań wody wiślanej na ujęciu ,,Grabówka” oraz wody uzdatnionej tłoczonej do sieci miejskiej. Stacja Uzdatniania Wody jest przygotowana do zwiększenia udziału ilości wody studziennej w stosunku do całkowitej ilości ujmowanej wody, a także do zwiększenia ilości dozowanego ozonu oraz związku koagulującego na etapie wstępnego uzdatniania.

W drugim komunikacie, wysłanym już po posiedzeniu Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, przekonywano, że nie ma zagrożenia dla mieszkańców Płocka. - Sytuacja jest cały czas monitorowana przez odpowiednie służby. Stan wody w Wiśle jest cały czas monitorowany. Badania prowadzą zarówno Wodociągi Płockie, służby sanitarne oraz Generalny Inspektor Ochrony Środowiska. Kontrola jakości, zarówno wody surowej (przed uzdatnieniem), jak i wody pitnej będzie prowadzona z większą częstotliwością. Woda na potrzeby mieszkańców pozyskiwana jest zarówno ze studni głębinowych, jak i z Wisły. Wodociągi Płockie są przygotowane do uzdatniania wody pobieranej z Wisły.

Na godz. 8.00 w czwartek prezydent Płocka zwołał konferencję prasową na temat sytuacji w Płocku w kontekście awarii kolektora ścieków w Warszawie. Na Facebooku prezydenta także nie zabrakło odniesienia do tej sytuacji.

- Informuję, że mieszkańcy Płocka mają zapewnioną dobrą wodę.

Radna Kulpa jest natomiast "zdumiona, że władze miasta Płocka na czele z prezydentem Płocka nie informują mieszkańców naszego miasta o zagrożeniu zdrowia poprzez wprowadzenie do Wisły ścieków, nie przez jak to określają władze Warszawy "kontrolowany zrzut", ale zwykłe wpuszczenie do Wisły".

- Sytuacja jest o tyle tragiczna, że ścieki płyną z nurtem Wisły w stronę Płocka bez jakichkolwiek szans na zatrzymanie. Niedopuszczalne, a wręcz karygodne jest to, że prezydent Trzaskowski nie podał do końca prawdy, konferencję prasową zwołał dziś w godzinach popołudniowych, awaria nastąpiła wczoraj o godz. 5.30, czego wynikiem był wyciek ścieków dziś w godzinach porannych. Co robił Trzaskowski i jego służby przez ponad 20 godzin milcząc i nie informując o bombie ekologicznej? - pyta w swoim oświadczeniu.

O tym, że do awarii doszło we wtorek, poinformował minister środowiska podczas konferencji prasowej. Kowalczyk został powiadomiony dopiero w środę, 28 sierpnia. W dodatku według pierwszych informacji miał być uszkodzony jeden z kolektorów, który przesyła część ścieków z lewobrzeżnej Warszawy, tymczasem minister przekazał, że niesprawne są obydwa kolektory i "praktycznie całe ścieki wypływają do Wisły". - Utrzymywanie w tajemnicy tego typu awarii jest wielką nieodpowiedzialnością. Tyle godzin, ponad dobę czasu, można było wiele rzeczy wspomóc - powiedział Kowalczyk. Jednocześnie poinformowano, że zagrożenie zanieczyszczeniem wody może potrwać około miesiąca. To nie wszystko. Sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Sebastian Kaleta powiadomił, że prokuratura z urzędu wszczęła śledztwo w sprawie awarii. Rzeczniczka Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska przekazała na Twitterze, że zamierzają zawiadomić prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez MPWiK w Warszawie w związku z tak dużym opóźnieniem w ujawnieniu informacji o poważnej awarii.

Ostatecznie władze miasta st. Warszawy potwierdziły, że "rurociąg uległ awarii we wtorek, wtedy nieczystości skierowano do rurociągu rezerwowego, z kolei w środę nastąpiła awaria kolektora rezerwowego". - Z tego powodu rozpoczęto kontrolowany zrzut ścieków do rzeki. Zgodnie z procedurami, o zrzucie niezwłocznie poinformowaliśmy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Informacje przekazaliśmy także mediom i opinii publicznej. Awaria nastąpiła w układzie przesyłowym, który obsługuje nieczystości z części lewobrzeżnej Warszawy. Pracujemy nad jak najszybszym usunięciem awarii miejskiego kolektora przesyłowego.

Radna Wioletta Kulpa w związku ze sprawą awarii ma wiele pytań. - Czy prezydent Nowakowski otrzymał informację od swojego kolegi partyjnego już dzisiaj rano, kiedy Trzaskowski podjął decyzję o zrzucie ścieków z Warszawy do Płocka? Dlaczego mieszkańcy Płocka nie otrzymują pełnej informacji o tym, kiedy nastąpił zrzut ścieków w stronę Płocka i jakie konsekwencje będą dla naszego zdrowia? Tak chętnie prezydent Nowakowski namawia do picia Płocczanki, tymczasem nie mamy pewności jaki wpływ na nasze zdrowie będzie miała obecna sytuacja. Ile dodatkowych środków chemicznych musi być użytych do oczyszczenia wody z fekaliami? Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę fakt, że Wisła ma niski stan, mamy suszę, więc zagęszczenie zanieczyszczenia jest większe. Dziś otrzymałam informację, że ścieki do Płocka dotrą za około 50 godzin, ale od której godziny mamy liczyć ten czas?

Reasumując, w czwartek od rana zrobi się bardzo gorąco. Dodatkowo temperaturę może podkręcić tocząca się kampania wyborcza. Na razie na tym wszystkim korzystają sklepy sprzedające niegazowaną wodę.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (63)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.