Reklama

Kłótnia na osiedlu. Walczą o wybieg dla psów

Opublikowano: śr, 7 lut 2018 15:45
Autor:

Kłótnia na osiedlu. Walczą o wybieg dla psów - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Trwa spór mieszkańców południowych Podolszyc o psi park, który ma powstać na terenie zielonym przy złączeniu ulicy Czerwonych Kosynierów z ulicą Rogowskiego. Projekt ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Prezydent zapowiada, że skoro projekt został wyłoniony w ramach budżetu obywatelskiego, zostanie zrealizowany.

Trwa spór mieszkańców południowych Podolszyc o psi park, który ma powstać na terenie zielonym przy złączeniu ulicy Czerwonych Kosynierów z ulicą Rogowskiego. Projekt ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Prezydent zapowiada, że skoro projekt został wyłoniony w ramach budżetu obywatelskiego, zostanie zrealizowany. 

Jedni i drudzy lubią szczekające czworonogi, a nie mogą się dogadać. Chodzi o powstanie tzw. placu zabaw dla psów "Psi Uśmiech". Projekt został już skierowany do realizacji. Tymczasem część mieszkańców postanowiła zaprotestować. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że pod petycją blokującą projekt podpisała się osoba wcześniej go popierająca - tak ustaliliśmy w urzędzie. 

Przypomnijmy, że obie strony konfliktu spotkały się 26 stycznia w sali sejmowej ratusza.

- Protestujemy przed realizacją tego projektu, ponieważ w tym miejscu mógłby powstać np. park dla mieszkańców albo plac zabaw - mówiła mieszkanka Podolszyc, która zbierała głosy pod petycją, pod którą podpisało się 150 mieszkańców tego osiedla.

Protestujący wyprosili ze spotkania media, jednak jak relacjonuje urząd miasta, swój sprzeciw wobec inwestycji argumentowali tym, że z wybiegu będą korzystać mieszkańcy innych osiedli, a nawet miast. Chodzi im więc o hałas, zamieszanie, harmider, a nawet brzydki zapach.

A co na to zwolennicy Psiego Uśmiechu?

- Idąc na spotkanie mieliśmy nadzieję, że wreszcie usłyszymy argumenty protestujących - mówi Marta Krasuska, pomysłodawczyni projektu, członkini Stowarzyszenia Płock Przyjazny Psom. - Jednak po raz kolejny nic takiego nie miało miejsca. Znów odnosimy wrażenie, że jedyny argument drugiej strony to „nie bo nie”. Zaproponowaliśmy nawet, aby zmniejszyć powierzchnię wybiegu dla psów o prawie połowę. Jednak i to nie zyskało akceptacji protestujących.

Zdaniem pani Marty, najśmieszniejsze w całej tej sytuacji jest to, że psi wybieg w tej lokalizacji istnieje od wielu lat. Tyle, że dziś nazywa się go „psim polem” i nie ma tam: śmietników na odchody, oświetlenia, ławeczek itp. Stowarzyszenie, zgłaszając projekt do budżetu, chciało tak naprawdę stworzyć bezpieczne miejsce dla czworonogów, ich właścicieli oraz okolicznych mieszkańców. Sprawdzało też, jak takie parki wyglądają w innych miastach. 

Prezydent nie zamierza rezygnować z realizacji projektu. Wysłuchał argumentów przeciwników, ale...

-  Jest to dla nas dosyć dziwna sytuacja - mówi Hubert Woźniak z UMP. - Ponieważ zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie mamy miłośników psów. Osoby, które nie chcą wybiegu dla psów, mają czworonogi. Oczywiście rozumiemy ich obawy, niemniej jednak w tym miejscu i tak ludzie wychodzą ze zwierzętami na spacer, my natomiast zmierzamy do tego, by zrobić to w sposób zorganizowany. 

Jak podkreślił Hubert Woźniak, zorganizowanie w tym miejscu psiego parku nie wyklucza zorganizowania obok np. terenu rekreacyjnego dla mieszkańców Podolszyc Południe. Taka inwestycja też może być zrealizowana.

- Te przedsięwzięcia można z powodzeniem pogodzić i jesteśmy gotowi to zrobić, natomiast projekt Psi Uśmiech jest przeznaczony do realizacji - zakończył Hubert Woźniak.

[ZT]17832[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE