Reklama

Reklama

Kłopot z biblioteką i kto narzuca porządki

Opublikowano: 30 września 2015 11:16
Autor:

Kłopot z biblioteką i kto narzuca porządki - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Radni zjednoczyli siły i zaapelowali do prezydenta w sprawie miejskiego dofinansowania dla Biblioteki im. Zielińskich. Skoro stać nas na dołożenie do festiwalu Audioriver, to już tym bardziej na utrzymanie tak szacownego księgozbioru - twierdzą. Z kolei młodzieżowy radny przyszedł poskarżyć się na mecenasa, który miał narzucać porządek obrad.

Reklama

Radni zjednoczyli siły i zaapelowali do prezydenta w sprawie miejskiego dofinansowania dla Biblioteki im. Zielińskich. Skoro stać nas na dołożenie do festiwalu Audioriver, to już tym bardziej na utrzymanie tak szacownego księgozbioru - twierdzą.  Z kolei młodzieżowy radny przyszedł poskarżyć się na mecenasa, który miał narzucać porządek obrad.

Miejscy radni wspólnie zwrócili się do prezydenta Andrzeja Nowakowskiego, aby wsparł finansowo Bibliotekę im. Zielińskich, którą prowadzi Towarzystwo Naukowe Płockie. - Ministerstwo nie chce dofinansowywać działalności biblioteki – mówiła radna Prawa i Sprawiedliwości, Wioletta Kulpa. - W takim razie, jaka formuła byłaby tu najbardziej zasadna, skoro mogliśmy dołożyć dodatkowe 200 tys. do jubileuszowego festiwalu Audioriver? - pytała prezydenta. - Za taką kwotę możemy uratować księgozbiór gromadzony przez lata.

Prezydent nie kwapi się do utrzymywania na garnuszku miasta budynku służącego za siedzibę biblioteki. Są i inne potencjalne rozwiązania, stworzenie nowej filii Książnicy Płockiej, coroczne dofinansowanie dla TNP na dalszą działalność. - Trzeba mieć świadomość, że są to poważne koszty – zastrzegał Nowakowski. - Usiądziemy, porozmawiamy na temat zasad ewentualnego wsparcia. Wachlarz możliwości jest tu bardzo szeroki.

Wioletta Kulpa zaproponowała zorganizowanie trójstronnego spotkania jeszcze w październiku z udziałem przedstawicieli władz miasta, TNP i miejskich radnych. Prezydent nie widział przeciwskazań.

W czasie sesji o głos poprosił Kacper Tyburski, przewodniczący Młodzieżowej Rady Gminy. Nie spodobało mu się zachowanie mecenasa Romana Wróblewskiego w trakcie ostatniego posiedzenia młodszych radnych. Część z nich usłyszała, że może stracić mandat radnego z powodu ukończenia nauki w danej szkole i przejścia do innej. Ostatecznie tak się nie stało, ale mimo wszystko Tyburski postanowił podzielić się swoimi uwagami z miejskimi radnymi. Twierdził, że statut Młodzieżowej Rady Gminy jest aktem nadrzędnym nad ordynacją wyborczą.

- Osoby, które na mnie głosowały, świadomie wybierały trzecioklasistów – argumentował Tyburski. - Tymczasem od mecenasa Wróblewskiego usłyszałem, że skoro kończę szkołę i chciałbym dalej pozostać radnym, mogłem zostać na następny rok w tej samej klasie.

Pytał nawet przewodniczącego Artura Jaroszewskiego, czy mecenas Wróblewski także i jemu próbuje narzucać porządek obrad, jak to według niego miało miejsce w trakcie posiedzenia Rady Młodzieżowej. Dodał, kierując już swoje słowa do siedzącego mecenasa, że gimnazjum ukończył z wyróżnieniem. - Wróżę mu dalszą karierę – stwierdził nieco rozbawiony sytuacją Jaroszewski. - Jak pan już zapewne zauważył, mecenas Wróblewski nie proponuje nam porządku obrad – po czym zapewnił też, że nikt tu nie zamierza przeszkadzać w ich dalszej działalności.

Nad sprawą pochyli się komisja organizacyjna rady miasta. Według mecenasa statut Młodzieżowej Rady Gminy, jest niespójny. Ordynacja wyborcza jest tu dołożona w charakterze załącznika. To komplet, więc nie można żadnej z części traktować nadrzędnie wobec pozostałych.

- Aktualnie młodzież ma inną koncepcję funkcjonowania rady – odezwał się z mównicy Wróblewski. - Czekamy na propozycję Młodzieżowej Rady, co zostanie poddane dyskusji na Radzie Miasta Płocka. Według mnie, jeśli radny kończy daną szkołę, to przestaje z tą chwilą ją reprezentować. W momencie, kiedy usłyszałem zwrot „teraz ja mówię”, wycofałem się. Nie było żadnej złośliwości z mojej strony, chociaż najwyraźniej różnimy się w interpretacji tego samego zdarzenia. Nie przeszkadzają mi żadne zmiany, o ile te nie będą sprzeczne z prawem.

Zobaczcie zdjęcia z

Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock, Karolina Burzyńska/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.