Reklama

Kasa do wzięcia. Chętni znów będą koczować w kolejce?

Opublikowano:
Autor:

Kasa do wzięcia. Chętni znów będą koczować w kolejce? - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Miejski Urząd Pracy ponownie uruchamia środki na założenie własnej działalności gospodarczej. - Poprzednim razem decydowała kolejność zgłoszeń ? przypominała radna Iwona Jóźwicka. Zdumiało ją, że nie bierze się pod uwagę jakości wniosku.

Miejski Urząd Pracy ponownie uruchamia środki na założenie własnej działalności gospodarczej. - Poprzednim razem decydowała kolejność zgłoszeń – przypominała radna Iwona Jóźwicka. Zdumiało ją, że nie bierze się pod uwagę jakości wniosku.

Jeden z tematów w trakcie najbliższej sesji dotyczy bezrobocia w Płocku. W zeszłym roku wraz z każdym kolejnym miesiącem sytuacja ulegała poprawie (spadek był znaczny, w lutym 2015 roku poziom bezrobocia wyniósł 13,1 proc., a po kolejnych dziesięciu miesiącach już 10,3 proc.). Tuż przed tegorocznymi wakacjami w dokumentach Miejskiego Urzędu Pracy figurowało 5 tys. 707 osób bez pracy (stopa bezrobocia na poziomie 9,2 proc.).

Po odejściu Jarosława Kozłowskiego pełniącym obowiązki dyrektora w MUP został Daniel Olender. W trakcie posiedzenia komisji edukacji, zdrowia i polityki społecznej w ratuszu uzupełniał, że we wrześniu ubyło z rejestru niemal 150 osób.

- Zapewne pod koniec września stopa bezrobocia spadnie poniżej 9 proc. Urząd statystyczny nie podał jeszcze, poziomu krajowej stopy bezrobocia w sierpniu, dlatego nie mam pewności, czy wskaźniki dla Płocka i dla kraju będą identyczne. Jednak spodziewam się, że jest na to realna szansa.

W Płocku mamy do czynienia z bezrobociem sezonowym, co oznacza że zwykle najgorzej ze zdobyciem nowej pracy jest na początku roku, od stycznia do marca. Sytuacja poprawia się w kwietniu, utrzymuje na bardziej korzystnym poziomie do przełomu października i listopada. Według pracowników MUP ma to związek z budownictwem, jako jednej z głównych gałęzi przemysłu w mieście. Najwięcej bezrobotnych znajduje się w przedziale wiekowym od 35 do 54 lat, najczęściej są to osoby z wykształceniem policealnym/średnim zawodowym i ze stażem pracy maksymalnie do pięciu lat (przy czym okres pozostawania bez pracy wynosi powyżej 24 miesięcy).

Na tzw. aktywne formy wsparcia dla bezrobotnych MUP otrzymał do dyspozycji w 2016 roku niemal 12 mln zł. Od poniedziałku będzie można ponownie składać wnioski o środki z Funduszu Pracy na rozkręcenie własnego biznesu. W pierwszym półroczu z takiej szansy skorzystało 41 osób, chociaż chętnych było ponad dwukrotnie więcej. Z powodu tak dużego zainteresowania podjęto decyzję o uruchomieniu kolejnych środków (dla 21 osób z I i II profilu pomocy w kwocie do 20 tys. zł w ramach tzw. algorytmu finansowego oraz dla 19 bezrobotnych w szczególnej sytuacji na rynku pracy: długotrwale bezrobotnych, powyżej 50 roku życia, korzystających ze świadczeń pomocy społecznej, posiadających co najmniej jedno dziecko do szóstego roku życia lub co najmniej jedno dziecko niepełnosprawne do 18 roku życia, bezrobotnych niepełnosprawnych z wyłączeniem osób do 30 roku życia). Wnioski będą wydawane od piątku, 23 września.

Radna Platformy Obywatelskiej, Iwona Jóźwicka przypomniała, że poprzednim razem ludzie niemalże koczowali przed urzędem, ponieważ decydowała kolejność wręczonych wniosków. Tym razem przyjęto identyczną zasadę. 

- Najbardziej zainteresowani stali w nocy, zajmowali sobie kolejkę. Panie dyrektorze, nie powinna decydować jakość wniosku? - pytała.

Daniel Olender poprosił, aby nie tytułować go dyrektorem. Na stanowisko będzie ogłoszony konkurs.

[ZT]13368[/ZT]

- Nie wiem, jak pani sobie wyobraża sprawdzenie, czy ktoś jest w stanie poprowadzić przez rok przykładowo salon fryzjerski – odparł. Według niego to sprawiedliwe kryterium, liczy się sama chęć pozyskania dotacji. - To pokazuje pozytywne nastawienie u bezrobotnego, który dąży do zmian – uważał Olender. - Chcemy stopniowo zaspokoić potrzeby wszystkich osób, które noszą się z zamiarem prowadzenia działalności gospodarczej.

Zdaniem radnej Jóźwickiej już sam wniosek nie jest wcale taki łatwy do wypełnienia. Przed uzyskaniem środków trzeba zobowiązać się do prowadzenia biznesu przez 12 miesięcy, co – jak wyjaśniono – wynika z przepisów narzuconych przez ustawodawcę. W tym czasie przeprowadza się kontrolę w miejscu pracy, trzeba przedłożyć faktury dotyczące poniesionych wydatków.

Jeden z mieszkańców oburzył się, że takie środki to wyłącznie „karmienie cwaniaczków i rozdawnictwo, które nie poprawia sytuacji”.

MUP nie prowadzi statystyk, co dalej dzieje się po tych 12 miesiącach z osobą, której przyznano środki na własny biznes. Olender podkreślał, że nie powinniśmy odgórnie zakładać rezygnacji po upływie roku. - Na początku przysługują ulgi, są mniejsze składki na ZUS, a to sporo ułatwia – dodawał. 

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE