Reklama

Dominika Paćkowska zaginęła w Wielki Piątek. "Gdzie jesteś?"

Opublikowano:
Autor:

 Dominika Paćkowska zaginęła w Wielki Piątek. "Gdzie jesteś?" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Policjanci z płockiej policji wciąż prowadzą poszukiwania zaginionej 17-letniej Dominiki Paćkowskiej. W sprawie jest nadal więcej pytań niż odpowiedzi. Było wiele hipotez odnośnie tego, co mogło stać się z dziewczyną, ale żadna jak dotąd nie znalazła swojego potwierdzenia w rzeczywistości.

Policjanci z płockiej policji wciąż prowadzą poszukiwania zaginionej 17-letniej Dominiki Paćkowskiej. W sprawie jest nadal więcej pytań niż odpowiedzi. Było wiele hipotez odnośnie tego, co mogło stać się z dziewczyną, ale żadna jak dotąd nie znalazła swojego potwierdzenia w rzeczywistości.

Śmiałą tezę w sprawie zaginięcia wysuwała fundacja "Na Tropie".

- Wiele niestety wskazuje na to, że nastolatka z Płocka mogła popełnić samobójstwo. (...) Cały czas są prowadzone bardzo szerokie poszukiwania przez policję, we współpracy ze strażą pożarną oraz Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Przeszukiwane był nie tylko sam akwen Wisły, ale również brzegi w rejonach, których ciało mogłoby wypłynąć. Poszukiwania nie zostały przerwane i trwają nadal - informuje na stronie e-reporter.pl

Przypomnijmy, że Dominika w Wielki Piątek wyszła z domu z zamiarem pójścia  do kościoła św. Stanisława Kostki. Kamera monitoringu zarejestrowała moment, gdy dziewczyna pojawiła się na początku mostu Legionów. Jest to jednak kamera obrotowa i jej pełny obrót wynosi około 2,5 minuty. Gdy obiektyw był ponownie skierowany na most, wówczas nie było już na nim dziewczyny. Pewne jest, że nie przeszła na drugą stronę rzeki. Janusz Szostak, prezes fundacji Na Tropie, twierdził, że prawdopodobnie Dominika planowała skoczyć z mostu, jednak wycofała się z tego i zeszła schodami na dół, do ulicy Rybaki. Co było dalej nie wiadomo.

Według informacji fundacji Na Tropie o planowanym samobójstwie świadczyły hasła, jakie wpisywała w wyszukiwarkę na swoim telefonie i komputerze.

? To nie jest na pewno przypadek. Nie przypadkowo wybrała też Wielki Piątek ? twierdził Szostak

Co na to policja? Zdaniem służb nie ma żadnych dowodów na to, że 17-latka nie żyje. Dla dobra śledztwa nie są ujawniane żadne szczegóły zdarzenia, bo to po prostu utrudnia całą akcję.

Podobnej tezy trzyma się portal Zaginieni przed laty, który podkreśla, że zbyt szybko podchwycono, że dziewczyna mogła targnąć się na swoje życie. Ponadto uważa, że poszukiwania nie odbywają się tak jak powinny, a wręcz Dominiki już nikt nie szuka.

-  Nikt jej nie szuka. Ni żywej, ni martwej. Płock milczy? - można przeczytać na stronie Zaginieni przed laty. 

Policja stanowczo jednak podkreśla, że poszukiwania dziewczyny trwają cały czas, ale dla dobra prowadzonych działań nie informuje o ich zakresie.

- Nie zaprzestaliśmy prowadzić działań, by odnaleźć zaginioną. Cały czas apelujemy o to, by zgłaszały się do nas osoby, które mogą pomóc w odnalezieniu  Dominiki - powiedział Krzysztof Piasek z płockiej policji.

Jak informowała policja po zaginięciu dziewczyny, 17-latka wyszła z domu w Płocku w piątek 14 kwietnia 2017r. około godz. 8.20. Nastolatka miała iść do kościoła, ale do niego nie dotarła. Do tej pory nie udało się jej odnaleźć.  W sobotę w poszukiwania Dominiki włączyły się policja i straż pożarna. Przeczesywano rzekę i okolice, w akcji brał udział policyjny helikopter, pięć łodzi, cztery jednostki straży pożarnej. Działania jednak nie przyniosła żadnych rezultatów.

Przypomnijmy, Dominika Paćkowska ma 169 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, włosy koloru ciemny blond do pasa, lekko falujące, oczy niebieskie, twarz pociągłą.

W dniu zaginięcia ubrana była w szary płaszcz długości przed kolana, z kapturem obszytym futerkiem, czarne spodnie i czarne buty typu ?glany?.

Wszystkie osoby, które mogły widzieć dziewczynę, a 14 kwietnia w godzinach 8.40 do 9.30 przechodziły lub przejeżdżały przez most, zarówno od strony centrum miasta, jak i od strony osiedla Radziwie, proszone są o zgłoszenie się do KMP w Płocku. Szczególnie proszone o kontakt są osoby, posiadające wideorejestrator samochodowy w swoich pojazdach.

A my przyłączamy się do apelu płockich policjantów. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie niech kontaktuje się pod poniższy numer telefonu: 24 266 15 66, 24 266 16 00, 24 266 16 01 lub pod nr tel. alarmowych 997 i 112

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE