Reklama

Reklama

Biznes będzie się kręcił nawet i przy zakazie handlu w niedziele?

Opublikowano: sob, 28 paź 2017 14:51
Autor:

Biznes będzie się kręcił nawet i przy zakazie handlu w niedziele? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W świetle dokonanej poprawki w projekcie ustawy o zakazie handlu w niedziele, jest możliwe, że stacje paliw będą coraz większe, bo tuż obok dystrybutorów z paliwem znajdzie się kolejna Biedronka albo inny sklep z coraz większą ofertą dla klientów. Albo sklepy będą dążyły do własnej stacji paliw. Dlaczego? Bo to się będzie opłacać.

Reklama

W świetle dokonanej poprawki w projekcie ustawy o zakazie handlu w niedziele, jest możliwe, że stacje paliw będą coraz większe, bo tuż obok dystrybutorów z paliwem znajdzie się kolejna Biedronka albo inny sklep z coraz większą ofertą dla klientów. Albo sklepy będą dążyły do własnej stacji paliw. Dlaczego? Bo to się będzie opłacać. 

Czyżby zanosiło się na to, że nowe stacje paliw będą wyrastały jak grzyby po deszczu? Już teraz Lotos ogłasza, że zamierza zwiększyć liczbę stacji paliw ze swoim logo o tysiąc, bo chce „gonić” Orlen. Ale nie chodzi wyłącznie o handel paliwem. 

Pisaliśmy o zapisach w projekcie ustawy dotyczącej zakazu handlu w niedziele i święta, w tym o zapisie, że spod zakazu wyłączono właśnie stacje paliw. A przecież przy stacjach już teraz są sklepy, więc wystarczy je rozbudować, a tam, gdzie takiego punktu nie ma, dobudować większy, przyjmując budynek za część stacji paliw, bo nie ma żadnego ograniczenia pod względem metrażu i nikt nie umieścił w projekcie ustawy, jakiego rodzaju handel, oczywiście poza paliwem, może się odbywać w obrębie stacji. Chociaż z początku próbowano wprowadzić ograniczenie dotyczące powierzchni (proponowano 80 m/kw, a jeśli przy autostradzie, to 150 m/kw), tylko to znów w praktyce oznaczało zamknięte stacje. Zamiast tego wprowadzono zapis o „przeważającej działalności polegającej na sprzedaży paliw", tyle że tego zapisu również już nie ma. Dlaczego? Ponieważ, jak czytamy w ogólnokrajowej prasie, eksperci uznali, że tego rodzaju zapisy mogą uderzyć w Orlen albo Lotos, czerpiących zyski nade wszystko z produkcji.

[ZT]16854[/ZT]

W rezultacie zakaz handlu dla niektórych stał się tu iluzoryczny i nawet sam Orlen, który ostatnio szukał producentów artykułów spożywczych do swoich sklepów, aby rozwinąć asortyment, może zyskać jeszcze więcej. Coraz bardziej opłaca się bowiem handel na stacjach paliw. Orlen zrezygnował w pewnym momencie ze współpracy z Tesco (Tesco Express) i Eurocash (Delikatesy Centrum), aby stać się bardziej konkurencyjnym, na rzecz własnego pod marką O!Shop. Takie sklepy są bowiem po drodze, często otwarte dłużej niż te osiedlowe.

[ZT]16495[/ZT]

[ZT]15930[/ZT]

Na sklepy stawia już Lotos i BP. Ten ostatni współpracuje z siecią „Piotr i Paweł” („Piotr i Paweł po drodze” w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, sklepy mają powierzchnię około 150 m/kw, a jeśli faza testów przebiegnie po myśli właścicieli, wówczas są plany kolejnych nawet 150 sklepów w ciągu 2 lat). A więc, jeśli nawet sklep „Piotra i Pawła” w galerii handlowej będzie zamknięty, po serek będzie można udać się na stację benzynową?

Według danych Polskiego Instytutu Badań Jakości, który zbadał asortyment dostępny na stacjach paliw: Amic (d. Łukoil), Bliska, BP, Circle K (d. Statoil), Huzar, Lotos, Moya, Optima, Orlen, Shell, stacje już teraz mają dobrze zaopatrzone sklepy, oferując sprzedaż w jednym punkcie nawet od 2,5 do 3 tys, artykułów. Tajemniczy klienci przy okazji oceniali wygląd sklepów, szerokość asortymentu (m. in. pieczywo, alkohol, artykuły drogeryjne, wybory cukiernicze i przekąski, dania gotowe). Interesowały ich motoryzacyjne, sprawdzali jakość obsług klienta, kończąc wizytę na zakupie kawy z mlekiem na wynos i hot doga. Najszerszy asortyment, jak uznali, był na stacjach BP, a niewiele gorzej wypadły stacje Circle K. Stacje Orlenu były na trzecim miejscu. Z kolei najlepszą obsługę oferowały stacje PKN Orlen, na kolejnych pozycjach uplasowały się sieci Moya oraz Shell. Zdaniem badaczy najlepszą ofertę gastronomiczną zaoferowały również stacje sieci Orlen, na podium znalazły się również Optima (Grupa Lotos) oraz BP. 

W 2017 roku najwięcej stacji paliw (1758) należało do PKN Orlen. Na drugim miejscu (526) uplasowało się BP, na trzecim Grupa Lotos (485). Na tym rynku funkcjonują także sieci handlowe (w 2017 roku dysponowały 184 stacjami, a jeszcze kilka lat wcześniej 146). Największy udział w tej grupie ma Intermarche, następnie jest Carrefour, Tesco, Auchan, E.Leclerc i Makro. 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.