Wydarzenie wraca po raz czwarty. Podobnie jak w ubiegłym roku, organizatorzy przygotowali trasę prowadzącą przez tereny zielone Wzgórza Tumskiego.
Jak przekonują organizatorzy, podczas płockiego biegu będzie można poczuć to, co oferują „prawdziwe” biegi górskie.
Portal Płock: Ten bieg udowadnia, że w Płocku możemy biegać po górach?
Małgorzata Smolińska: Dokładnie! Mamy piękne Wzgórze Tumskie, które wykorzystujemy po to, żeby pobiegać po tych płockich „górkach”. Zdecydowanie warto spróbować i wziąć udział w takim doświadczeniu.
PP: To faktycznie aż tak duże wyzwanie?
MS: Tak! To jest niby tylko 5 kilometrów, ale każdy, kto dobiega do mety, mówi, że pierwszy raz pokonał 5 kilometrów w taki sposób. Obiecuję świetne doświadczenie w pięknych okolicznościach przyrody. Fakt, nogi palą, ale w przyjemny sposób! [śmiech]
PP: Możemy ten płocki bieg porównać do prawdziwego ścigania się po górach, czy jednak nie można tego zestawiać?
MS: Oczywiście, że można! Cały czas mamy przewyższenia. Start i meta są przy parkingu amfiteatru i tak naprawdę biegamy cały czas po Wzgórzu Tumskim. Trasa prowadzi w górę i w dół – są krótsze i dłuższe podbiegi. Wiadomo, w górach jest ich więcej i trasa jest dłuższa, ale uważam, że możemy „Górskie Tumskie” porównać z biegiem górskim.
PP: Z Twojego doświadczenia – takie 5 kilometrów męczy bardziej niż „piątka” na płaskiej trasie?
MS: No pewnie! Natomiast z mojego doświadczenia wynika, że gdy w biegu dużo się dzieje, czas szybciej mija. „Piątka” na górskiej trasie wydaje się krótsza.
PP: To bieg dla amatorów czy zawodowców?
MS: Dla wszystkich! Serio! No dobrze, trzeba to powiedzieć wprost – jeśli nic, totalnie nic, nie robisz i nie masz w ogóle do czynienia ze sportem, to nie startuj. Żeby myśleć o ukończeniu tego biegu, trzeba mieć choć minimalny kontakt ze sportem amatorskim. Jednak jest to bieg dla każdego, kto jest sprawny fizycznie i dba o siebie. To nie jest tak, że w takich biegach startuje wyłącznie elita – amatorów też nie brakuje. Zresztą taki bieg może być świetnym początkiem – pierwszym wyzwaniem, którego ukończenie otwiera drzwi do regularnej aktywności fizycznej, która powinna być w naszym życiu codziennością.
PP: Warto zacząć od takiego biegu, jeśli uprawiamy sport kanapowy, czyli przełączanie kanałów w telewizorze?
MS: Warto zacząć ruch tu i teraz. Jeśli taki bieg to za dużo, pamiętajcie, że mamy również marsz Nordic Walking. To dystans około 2,5 kilometra, w którym także można wystartować. Limit czasu jest bardzo duży i zapewniam, że każdy zdąży przejść całą trasę.
PP: Marsz też da przedsmak górskich wrażeń?
MS: Jeśli ktoś nie ma ochoty biegać, to zapraszam na marsz. Z całą pewnością można poczuć namiastkę tej adrenaliny. Zapraszam również dzieci, dla których przygotowaliśmy odpowiednie dystanse – w zależności od wieku. Mamy trzy kategorie wiekowe dla najmłodszych od 4 do 15 lat. Trasy liczą od 150 do 450 metrów. W ogóle zapraszamy całe rodziny, bo poza samym biegiem będzie miasteczko biegowe, w którym też sporo się będzie działo.
PP: Czyli „Górskie Tumskie” to nie tylko sam bieg?
MS: Absolutnie! Będzie posiłek regeneracyjny, leżaki i możliwość porozmawiania oraz spędzenia czasu rodzinnie.
PP: Gdzie można się zapisywać?
MS: Zapraszamy na stronę fokstersport.pl. Szczegółowe informacje znajdą Państwo również na Facebooku „Górskie Tumskie”.
Komentarze (0)