Reklama

Reklama

Będą śluby w altanie przy pałacu ślubów? To możliwe

Opublikowano: 31 maja 2017 16:13
Autor:

Będą śluby w altanie przy pałacu ślubów? To możliwe - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Obecny pałac ślubów kosztował w XIX wieku 12 tys. 150 złotych polskich i wyjątkowo często zmieniał właścicieli. Przez ten czas wnętrza przeszły dużą przemianę, niestety nie zawsze doceniano ich kunsztowne zdobienia. Ratusz planuje zmiany, zaczynając od koncepcji przyszłego zagospodarowania. Budynek mógłby być większy, z parkingiem, ogrodem i altaną na ceremonie ślubne.

Reklama

Obecny pałac ślubów kosztował w XIX wieku 12 tys. 150 złotych polskich i wyjątkowo często zmieniał właścicieli. Przez ten czas wnętrza przeszły dużą przemianę, niestety nie zawsze doceniano ich kunsztowne zdobienia. Ratusz planuje zmiany, zaczynając od koncepcji przyszłego zagospodarowania. Budynek mógłby być większy, z parkingiem, ogrodem i altaną na ceremonie ślubne.

Ratusz przymierza się do remontu Urzędu Stanu Cywilnego przy ul. Kolegialnej 9. Tego budynku nie pomylimy z żadnym innym w Płocku z racji zdobionej elewacji frontowej, wystroju okien i wnętrz. Właśnie ogłoszono przetarg na wykonanie koncepcji programowo-przestrzennej remontu, przebudowy i rozbudowy tej nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków w 1975 roku, ponadto figuruje ona w gminnej ewidencji zabytków, stąd zastrzeżenie w dokumentacji, iż „planowane zamierzenie należy realizować w sposób, który nie wpłynie negatywnie na stan, wygląd i odbiór zabytku oraz zabytkowego układu urbanistyczno – architektonicznego”.

Obecny pałac ślubów prawdopodobnie został zbudowany około 1885-1886 roku. Wiadomo, że bogatą stolarkę drzwiową wykonał najlepszy płocki rzemieślnik solarz Franciszek Treichel. Dawniej budynek należał do znanej w mieście rodziny filantropów. 

[ZT]13712[/ZT]

Rozbudowa

- Ze względu na ograniczenia obiektu, konieczność zapewnienia wymagań użytkownika o dodatkowe pomieszczenia, w tym pomieszczenia archiwum o charakterze archiwum państwowego, istniejący obiekt wymaga rozbudowy – czytamy w dokumentacji przetargowej, co muszą poprzedzić badania geologiczne i geotechniczne (wykonanie badań i odkrywek niezbędnych do podjęcia ostatecznych decyzji projektowych). Zwiększenie powierzchni użytkowej budynku odbyłoby się poprzez rozbudowę od strony północnej. Wykonawca, zgodnie z zamówieniem, miałby przygotować projekt koncepcji programowo-przestrzennej (innymi słowy zaproponować nowy układ funkcjonalno-użytkowy). Koncepcja obejmuje proponowane rozwiązania konstrukcyjne i instalacyjne, także w zakresie układu komunikacyjnego, wielkości, wykończenia materiałowego. Ponadto należy uwzględnić m.in. przeprowadzenie niezbędnych prac konserwatorskich mających na celu odtworzenie ewentualnego wystroju malarskiego obiektu i pierwotnej kolorystyki na podstawie wyników przeprowadzonych badań konserwatorskich i architektonicznych z uwzględnieniem stolarki okiennej oraz drzwiowej zewnętrznej i wewnętrznej, elementów sztukatorskich, dekoracji malarskich i innych stałych elementów wyposażenia

Oczywiście wszystko musi uzyskać akceptację Miejskiego Konserwatora Zabytków, a także pozytywną opinię Zespołu ds. Estetyki Miasta oraz miejskiego ogrodnika. Trzeba ustalić warunki przyłączeniowe dla poszczególnych mediów. Opracowana dokumentacja powinna składać się części opisowej, graficznej i kosztowej, należy ją przekazać do 30 listopada 2017 roku.

Zmiany, które miałyby zostać naniesione, dotyczą przeznaczenia pomieszczeń na parterze. Pokój rejestracji zgonów powinien znajdować się przy pokoju kierownika USC, zachowując możliwość przejścia między pokojami, natomiast pokój rejestracji urodzeń lepiej umieścić przy pokoju jednego z zastępców kierownika USC (także z zachowaniem możliwości przejścia między pomieszczeniami). W budynku wymagana jest powierzchnia 50 metrów kwadratowych z przeznaczeniem na archiwum państwowe. Musi być szatnia (dla około 100 osób) zlokalizowana blisko wejścia głównego oraz pomieszczenie higieniczno-sanitarne dla klientów i osób niepełnosprawnych (wraz z umieszczonym bidetem). Byłoby też pomieszczenie dla kobiet karmiących piersią wyposażone w przewijak.

Przeznaczenie sal na piętrze nie ulegnie zmianie, dołożono pomieszczenie socjalne na catering (lokalizację zaproponowano w miejscu obecnej drewnianej klatki schodowej) oraz pomieszczenie higieniczno-sanitarne dla klientów i osób niepełnosprawnych. Zmiany nie ominą również wyłączonego z użytkowania poddasza. Wstępnie mogłoby się tam znaleźć kolejne ogólnodostępne pomieszczenie higieniczno-sanitarne z umywalką, kabina prysznicową, pomieszczenie socjalne dla pracowników i pomieszczenia gospodarcze.

A co z przestrzenią przed budynkiem? Przewiduje się parking na 20 stanowisk i stojak na rowery na pięć jednośladów. Ale to, co najciekawsze, to altana na ceremonie ślubne w otoczeniu zieleni. Ogród byłby ogrodzony.

Działka i ogrody za 13,5 tys. złotych polskich

Badania architektoniczne budynku przeprowadzili dr inż. arch. Marek Barański i mgr inż. arch. Paweł Kinsner. Dokumentację z badań konserwatorskich Ratusz uzyskał od firmy ART STUDIO mgr Małgorzaty Paździor Sattler i dołączył do dokumentacji przetargowej. Z kwerendy wynika, że rodzina Flatau nabyła działki ogrodowe i nieruchomości na początku XIX wieku. - Badań archeologicznych w tym obszarze praktycznie się nie wykonywało – podkreślają autorzy opracowania, których z kolei przy tłumaczeniach z języka rosyjskiego wsparła pani Krystyna Grochowska, udostępniła także zbiory archiwalne rodziny Flatau. Działkę 28 maja 1820 roku kupił Bartłomiej Turski od Teodora Dohmana za 12 tys. 150 złotych polskich. Od Turskiego działkę przejął Kazimierz Turski w 1832 roku za 12 tys. złotych polskich i to z jego rąk przeszła na własność rodziny Flatau. Turski zyskał na transakcji 13,5 tys. złotych polskich. Wiadomo iż w 1835 na posesję Joachima Flaau składał się pusty plac przeznaczony pod zabudowę mieszkalną, a zanim był niewielki ogród owocowy oraz duży ogród warzywny. Kiedy zmarła jego pierwsza żona, mężczyzna ożenił się ponownie i kupił „nieruchomość przy ul. Kolegialnej pod nr 321”. - Joachim jako Żyd, aby mógł kupić nieruchomości położone poza dzielnicą żydowską, musiał się zwrócić do Komisji Wojewódzkiej o pozwolenie na zakup.

W 1865 roku Berta Flatau, wykorzystując chorobę męża, sprzedała prawo wieczyste czynszowe do ogrodu Stanisławowi Kirkorowi kasjerowi ekonomicznemu, który odsprzedaje je w roku następnym Abrahamowi Hermanowi z Kalisza. Zbiega się to w czasie ze śmiercią Joachima Flatau, który pozostawił dziewięcioro dzieci, co doprowadziło do rozwarstwienia zdań odnośnie przyszłego wykorzystania spadku. Siostry wolały go sprzedać i podzielić dochód, natomiast urodzony w 1835 roku Ludwik, kupiec i bankier, poparł matkę, która stanęła do publicznej licytacji. Ostatecznie majątkiem zarządza syn, który zostaje także jego właścicielem.

Wiadomo, że budynek, który wówczas istniał, już przed licytacją zachwycał wystrojem mieszkańców. Na dole mieściła się restauracja i przejście do drewnianej kręgielni w sadzie obok pałacu, jak również palmiarnia. Niestety nie zachowały się plany pałacu. - Na placu stoi dom murowany, piętrowy kryty dachówką holenderską, zwrócony frontem do ulicy Kolegialnej – czytamy w opracowaniu. - Ma wspólną ścianę z nieruchomością Ludwika Pawłowskiego. Przy nim drugi parterowy dom też kryty dachówką holenderską. W podwórzu oficyna murowana z suterenami mieszkalnymi, stajnią, wozownią, drwalnią, jest też chlewek, kloaki pod dachówką oraz studnia drzewem cembrowana. Za zabudowaniami jest ogród w części owocowy, w części warzywny.

Obecny pałac ślubów w znanym płocczanom miejscu zawdzięczamy Ludwikowi i Annie Flatau. Ludwik zmarł w 1890 roku, pozostawiając żonę z czwórką dzieci. Anna przeżyła go o osiem lat, po jej śmierci majątek przejęły dzieci, Henryk, Helena i Julian. W ten sposób budynek zaczął przechodzić z rąk do rąk, najpierw w 1907 roku został odsprzedany Jakubowi Neumark, następnie dziesięć lat później Józefowi Rogozikowi i Dawidowi Schonwitzowi. W trakcie I wojny światowej, w 1916 roku, funkcjonował w budynku Inspektorat Werbunkowy Legionów Polskich.

Rogozik i Schonwitz postanowili zbyć posesję, co zresztą nastąpiło 3 października 1917 roku. Kupcem okazał się Bank Przemysłowy Warszawski „za 123 750 określana łącznie i za oddzielną nieruchomość płocką oznaczoną N 489”. Bank, tym razem za 70 tys., sprzedał majątek Powiatowej Kasie Chorych (zwanej później Ubezpieczalnią Chorych), która zajmowała budynek do 1938 roku.

Co się zachowało?

Kolejnym właścicielem został Karol Popielawski. Po II wojnie światowej mieścił się tu Komitet Polskiej Partii Robotniczej. Dzisiejsza Sala Ślubów służyła jako... hala produkcyjna spółdzielni dziewiarskiej. Z części posesji korzystał płocki teatr, urządzając swoje pracownie, inne pomieszczenia wykorzystała Naczelna Organizacja Techniczna (miała swoją siedzibę do 1973 roku). Po śmierci męża, Stanisława Popielawska mieszkała na parterze do 1975 roku. Budynek należy do miasta od 1980 roku, wówczas był już w opłakanym stanie. Użytkownicy doprowadzili do całkowitego zatarcia pierwotnego wyglądu Sali Ślubów. - Zdarto sztukaterie, zamurowano arkady, usunięto kute żyrandole, zdewastowano stolarkę – wymieniają szkody autorzy opracowania dla Urzędu Miasta Płocka. Jedynie w pomieszczeniu hallu wejściowego, klatki schodowej oraz poczekalni Sali Ślubów stwierdzono zachowane warstwy malarskie, co potwierdzałoby, iż pomieszczenia te zostały zachowane w swojej pierwotnej formie po wykonaniu budynku ok. 1885 roku. 

Roboty budowlane trwały cztery lata. Wyburzono m.in. taras. - Wymieniono większość stolarki drzwiowej i część okiennej. Podłogi zachowano jedynie w sieni, holu oraz na klatce schodowej, pozostałe zrekonstruowano. Obecny wystrój Sali Ślubów (sztukaterie, boazerie, obicia ścian) i Sali Toastów (m. in. kolumny, boazerie) został zaprojektowany i całkowicie wymieniony podczas adaptacji. Wykonano także nowe, mosiężne żyrandole i kinkiety.

Po zakończonym remoncie płocczanie zaczęli zawierać w tych wnętrzach związki małżeńskie. W środku można wyodrębnić pięć części: USC, szatnię i sanitariaty na parterze, następnie Salę Toastów, Salę Kolumnową, Salę Ślubów i Salę Nadawania Imion.  

Fot. Inwentaryzacja wystroju architektonicznego pałacyku Flatau, wykonawca: Polscy Konserwatorzy Zabytków Barański & Wspólnicy Sp. K.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.