Reklama

Twardo walczyły z czołową ekipą Superligi

Opublikowano:
Autor:

Twardo walczyły z czołową ekipą Superligi - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport – Chociaż przewaga Pogoni nie podlegała dyskusji, jej wygrana była zdecydowanie za wysoka – powiedział nam po meczu trener Jutrzenki Jarosław Stawicki.

– Chociaż przewaga Pogoni nie podlegała dyskusji, jej wygrana była zdecydowanie za wysoka – powiedział nam po meczu trener Jutrzenki Jarosław Stawicki.

Drużyna prowadzona przez trenerów Jarosława Stawickiego i Marka Przybyszewskiego w 1/8 Pucharu Polski stanęła przed nieziemsko ciężkim zadaniem. Zdecydowanym faworytem meczu była należąca do czołówki PGNiG Superligi Pogoń Baltica Szczecin. Wbrew temu, co mógłby sugerować końcowy wynik, płocczanki tanio skóry nie sprzedały.

Wynik meczu otworzyła Edyta Charzyńska, a chwilę później – po rzucie Aleksandry Rędzińskiej – było 2:1. Z czasem do głosy zaczęła jednak dochodzić Pogoń. Faworytki bezwzględnie wykorzystywały każdy błąd Jutrzenki. A jednak do końca pierwszej połowy można było mówić, że nic nie jest jeszcze przesądzone. Zawodniczki z Płocka kilka razy zdołały zniwelować swoje straty do zaledwie jednego trafienia. Niestety, nawet będąc przy piłce, nie potrafiły doprowadzić do remisu. Ostatecznie po 30 minutach Pogoń prowadziła różnicą trzech oczek.

Zabójczy dla płocczanek okazał się początek drugiej odsłony. Szczecinianki zdobyły pięć bramek, nie tracąc żadnej. Strzelecką niemoc miejscowych przełamała Dominika Waszkiewicz dopiero w 38. minucie.

Szczecinianki spokojnie, ale systematycznie budowały swoją przewagę. A końcówka w ich wykonaniu była wręcz zabójcza. Kiedy zabrzmiała końcowa syrena, Pogoń mogła cieszyć się z wygranej różnicą aż czternastu bramek. Jutrzenka nie miała jednak powodów do wstydu.

– Pogoń jest w trakcie rozgrywek Superligi, tymczasem my dopiero przygotowujemy się do wznowienia gier w pierwszej lidze – powiedział Jarosław Stawicki. – Poza tym szczecinianki są dużo bardziej doświadczone od moich podopiecznych i doskonale potrafiły to wykorzystać.

O wysokiej wygranej decydowało jednak nie tylko doświadczenie rywalek. Nie bez znaczenia była również dużo dłuższa i bardziej wyrównana ławka rezerwowych. Trener Adrian Struzik zapisał w protokole 16 zawodniczek, podczas gdy trenerzy Jarosław Stawicki i Marek Przybyszewski mieli do dyspozycji zaledwie 13 dziewczyn (w tym trzy bramkarki). W Jutrzence na listę strzelców wpisało się siedem szczypiornistek, a w Pogoni aż 13. Wśród nich była nawet bramkarka Sołowija Szynderska. Łączna zdobycz rezerwowych z Płocka to jeden (!) gol a zmienniczki Pogoni zdobyły aż 22 oczka (czyli więcej niż wyjściowa siódemka).

Kibice z Płocka do ostatniego miejsca zapełnili trybuny nowej hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 16. Obiekt doskonale zdał egzamin, okazując się niezwykle funkcjonalny. Z jednym drobnym wyjątkiem. Niektórzy kibice i wszyscy fotoreporterzy narzekali na bardzo słabe światło. I to chyba jedyny problem natury organizacyjnej, nad którego wyeliminowaniem warto byłoby się w przyszłości zastanowić.

MMKS Jutrzenka Płock – Pogoń Baltica Szczecin 22:36 (14:17)

Dobrowolska, Obrębalska, Pietrzak – Waszkiewicz 4, Mokrzka 5, Charzyńska 3, Gieras 1, Rędzińska 3, Borysławska 5, Krysiak 1, Jasińska, Dyszkiewicz

Pogoń: Pączek, Szynderska 1 – Stachowska 3, Królikowska 2, Cebula 2, Agova 2, Duran 1, Yashchuk 4, Huczko 6, Piontke 1, Fornalik 7, Jakubowska 3, Głowińska 3, Szulc 1

Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE