Reklama

Reklama

Siódme miejsce. Zadowolenie czy niedosyt?

Opublikowano: sob, 7 cze 2014 23:35
Autor:

Siódme miejsce. Zadowolenie czy niedosyt? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport – Dziękuję swoim zawodnikom za ten sezon – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Marcin Kaczmarek. – Jak na beniaminka zrobiliśmy bardzo dobry wynik. Jestem dumny z tego, co pokazaliśmy w minionym roku.

Reklama

– Dziękuję swoim zawodnikom za ten sezon – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Marcin Kaczmarek. – Jak na beniaminka zrobiliśmy bardzo dobry wynik. Jestem dumny z tego, co pokazaliśmy w minionym roku.

Płocczanie zapisali na swoim koncie 52 punkty i zakończyli rozgrywki z dość wyraźną przewagą nad zespołami z dolnej części tabeli, tracąc zaledwie trzy punkty do trzeciego w tabeli Dolcanu Ząbki. Zespół prowadzony przez trenera Marcina Kaczmarka wygrał czternaście meczów, przegrał dziesięć, zremisował również dziesięć.

Mecz Wisły z GKS-em na pewno nie był nudnym widowiskiem. Oba zespoły stworzyły mnóstwo podbramkowych sytuacji, chociaż miały poważne problemy z ich wykorzystywaniem. – Liczba podbramkowych sytuacji stworzonych przez oba zespoły najlepiej świadczy o braku jakości gry obu zespołów – podsumował Marcin Kaczmarek.

Wisła w konfrontacji z Gieksą wiele zawdzięcza swojemu bramkarzowi. Seweryn Kiełpin od pierwszych minut uwijał się jak w ukropie, wychodząc obronną ręką z nieprawdopodobnych wręcz sytuacji. W pierwszym kwadransie gry tak bardzo zdeprymował tym przyjezdnych, że ci w końcu zupełnie oddali inicjatywę. Niestety, Wisła nie była w stanie tego wykorzystać. Płocczanie wprawdzie stworzyli sobie wiele dogodnych sytuacji, ale albo niemiłosiernie pudłowali, albo kreowali na bohatera Gieksy bramkarza tego zespołu.

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym remisem, Krzysztof Janus wykorzystał idealne podanie Filipa Burhardta i głową skierował piłkę do siatki.

Po zmianie stron tym razem jako pierwsi zaatakowali gospodarze. Niestety, bez efektu bramkowego. Szczególnym „talentem” do marnowania podbramkowych sytuacji wykazał się Marcin Krzywicki, który miał kilka doskonałych okazji, aby wpisać się na listę strzelców, ale nie wykorzystał żadnej z nich.

Jedynego gola w drugiej części gry zdobył Sławomir Duda, dzięki czemu Gieksa wyjechała z Płocka z jednym punktem, spychając Wisłę z piątego na siódme miejsce w tabeli. Siódma lokata na zakończenie sezonu jest wprawdzie niezłym rezultatem dla beniaminka (a przecież w sezonie 2012/2013 płocczanie występowali w drugiej lidze), ale na pewno nie zaspokaja apetytów kibiców, którzy pamiętają jeszcze nie tak odległe czasy, gdy płocczanie występowali w ekstraklasie, zdobywając Puchar Polski i Superpuchar Polski.

Wisła Płock – GKS Katowice 1:1 (1:0)

Bramki: Janus (45.) dla Wisły oraz Duda (63.)

Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Magdoń, Radić, Hiszpański – Janus, Sielewski, Góralski (78. Sadowski), Burkhardt, Kaczmarek (61. Jabłoński) – Krzywicki

GKS: Wierzbicki – Sadzawicki, Sylwestrzak, Jurkowski, Pietrzak – Czerwiński, Duda, Cholerzyński, Goncerz (87. Bętkowski), Wołkowicz (61. Wróbel) – Szołtys (74. Figiel)

Żółte kartki: Sielewski (Wisła) oraz Jurkowski i Duda (GKS)

Sędziował: Paweł Dreschel (Gdańsk)

Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

Więcej zdjęć w naszej galerii:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.