Reklama

Reklama

Siatkarki nie przełamały kompleksu Woli

Opublikowano: 3 grudnia 2013 10:55
Autor:

Siatkarki nie przełamały kompleksu Woli - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Juniorki bez najmniejszych problemów poradziły sobie z radomskim Liderem. Ale kadetki musiały uznać wyższość MOS-u Wola.

Reklama

Juniorki bez najmniejszych problemów poradziły sobie z radomskim Liderem. Ale kadetki musiały uznać wyższość MOS-u Wola.

W 11. kolejce ligi mazowieckiej do Płocka przyjechała z Radomia ekipa tamtejszego Lidera. Podopieczne trenera Jerzego Chęcińskiego od pierwszych piłek spokojnie kontrolowały wynik, wygrywając bez najmniejszych problemów 3:0.

Kadetki po raz kolejny musiały zmierzyć się ze swoim największym koszmarem czyli z MOS-em Wola Warszawa. – W pierwszym secie moje podopieczne grały mocno spięte. W głowach siedziało im, że rywalki prowadzą w rozgrywkach i są zdecydowanymi faworytkami do wygrania Ligi Mazowieckiej – powiedział nam trener Volleya Jerzy Chęciński. – Żaden element siatkarskiego rzemiosła nie funkcjonował jak należy. Nic dziwnego, że dziewczyny przegrały seta 17:25.

W kolejnej partii trener zdecydował się na dwie roszady, a płocczanki wreszcie złapały wiatr w żagle. Uwierzyły, że nawet z MOS-em można powalczyć jak równy z równym. Świetnie funkcjonowała zagrywka, bardzo dobrze odbiór. Dzięki tym dwóm elementom można było sobie pozwolić na pełne finezji wykańczanie akcji. Volley wygrał seta 25:15 i przystąpił do trzeciej partii w bardzo bojowych nastrojach.

Zaczęło się bardzo dobrze. Miejscowe prawie cały czas miały nieznaczną przewagę i wydawało się, że mogą i tego seta rozstrzygnąć na własną korzyść. Niestety, w końcówce wszystko się posypało. Po kilku błędach płocczanki straciły rytm i przegrały 21:25. Okazało się, że niepowodzenie w trzecim secie miało kolosalny wpływ na postawę Volleya w kolejnej partii. Dziewczyny znów straciły trochę wiary w siebie i przegrały seta do 13:15, a tym samym cały mecz 1:3.

– Cieszy mnie, że po fatalnym pierwszym secie dziewczyny potrafiły się podnieść i walczyły do samego końca. Mam nadzieję, że w końcu uwierzą w siebie – mówił Jerzy Chęciński. – Uważam, że w sporcie młodzieżowym najważniejsza jest postawa a nie wynik. Dlatego staram się pomagać dziewczynom w budowaniu wiary we własne siły, w swoje możliwości. Wynik jest sprawą drugorzędną. Najważniejsze jest wychowanie poprzez sport, żeby w dorosłym życiu te dziewczyny potrafiły walczyć o swoje i nigdy się nie poddawały. Jeśli się tego naucza, z czasem wyniki też przyjdą.

W lidze kadetek Volley zajmuje obecnie trzecie miejsce. Do końca rundy pozostały jeszcze cztery kolejki. Płocczanki powinny zachować swoją pozycję, co da im kwalifikację do fazy play-off o możliwość walki o awans do mazowieckich finałów.

Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.