Reklama

Piechowski: Zabrakło nam trochę szczęścia

Opublikowano:
Autor:

Piechowski: Zabrakło nam trochę szczęścia - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Sport Orlen Wisła Płock po bardzo emocjonującym meczu Ligi Mistrzów przegrała z RK Prvo Plinarsko Društvo Zagrzeb. Nafciarze wygrywali przez większą część spotkania, ale nieskuteczność w ostatnim kwadransie gry przechyliła szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy.

Orlen Wisła Płock po bardzo emocjonującym meczu Ligi Mistrzów przegrała z RK Prvo Plinarsko Društvo Zagrzeb. Nafciarze wygrywali przez większą część spotkania, ale nieskuteczność w ostatnim kwadransie gry przechyliła szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy.

Już przed meczem było wiadomo, że Arena Zagrzeb, będzie bardzo trudna do zdobycia. W tym sezonie mało kto wygrał na terenie obecnych mistrzów Chorwacji. Pierwsze minuty spotkania potwierdziły styl gry gospodarzy, którzy pozwalali sobie na bardzo dużo w grze defensywnej. Już w jednej z pierwszych akcji, jeden z Chorwatów, porwał koszulkę Zelenoviciowi. 

Oba zespoły nie grzeszyły skutecznością i pierwsza bramka padła dopiero w 5. minucie gry. Przy wyniku 5:3 dla Zagrzebia trener nafciarzy poprosił o czas dla swojego zespołu. Przerwa dobrze podziałała na niebiesko-biało-niebieskich, bo ci zdobyli trzy bramki z rzędu i wyszli na prowadzenie. Kilka chwil później, czerwoną kartkę za atak na twarz przeciwnika otrzymał Dan Emil Racotea. Nafciarze nie poddawali się, a dzięki znakomitym interwencjom Wicharego w bramce udało się odskoczyć na 3 bramkowe prowadzenie. Cztery minuty przed końcem, płocczanie prowadzili 12:9, niestety błędy w obronie i gra w osłabieniu nie pozwoliły im utrzymać przewagi i pierwsza część spotkania zakończyła się remisem po 13.

Druga połowa to głównie gra bramka za bramkę. Wiślakom udawało się wychodzić na dwu bramkowe prowadzenie, ale szybko je tracili. Prym w ataku płockiej ekipy wiedli Ghionea i Zelenović. Oba zespoły zaczęły grać mniej agresywnie z obawy o kolejne czerwone kartki, spowodowane dużą ilością kar dwóch minut.

Kwadrans przed końcem spotkania gospodarze wyrównali stan pojedynku. Tablica świetlna pokazywała wynik 18:18. Kolejne dwa punkty zdobyli Chorwaci i to oni wyszli na jedno z nielicznych prowadzeń w tym meczu. Płocczanie mieli kilka szans aby wyrównać, niestety świetnie dysponowany bramkarz gospodarzy, raz po raz bronił rzuty naszych zawodników. Przy stanie 24:23 miejscowi dorzucili kolejne dwa trafienia i stało się jasne, że komplet punktów zostanie w Zagrzebiu. Ostatecznie Wisła, po niezłej grze, przegrała 29:25.

- Zagraliśmy niezłe spotkanie, zabrakło nam trochę szczęścia - powiedział nam po meczu Mateusz Piechowski. - Każde nasze mocniejsze zagranie w obronie karane było karą dwóch minut, co nie zawsze miało miejsce po drugiej stronie boiska. Kilka razy zbyt łatwo oddawaliśmy piłkę ale jestem pewien, że ten mecz był do wygrania.

 

RK Prvo Plinarsko Društvo Zagrzeb – Orlen Wisła Płock 29:25 (13:13)

Wisła: Corrales, Wichary - Daszek, Nikčević 1, Wiśniewski, Ghionea 5 (1k), Rocha 6 (2k), Kwiatkowski, Tarabochia 1, Montoro, Zelenović 8, Piechowski 1, Pušica, Racotea 2, Zhitnikov 1

Zagrzeb: Ivić, Stevanović - Stepancić 8, Obranović 5, Horvat 4, Kontrec 3, Pavlović 3, Sebetić 2, J.Valcić 2, Mihić 1, T.Valcić 1, Kovecević, Sandrk, Sprem, Susnja, Vujić

Kary: Zagrzeb - 14 min.; Wisła - 14 min.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE