Reklama

Reklama

Ostatni sprawdzian Wisły. Bramki snajperów

Opublikowano: sob, 8 lip 2017 14:02
Autor:

Ostatni sprawdzian Wisły. Bramki snajperów - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Na ostatni letni mecz kontrolny Wisła Płock udała się do Kępy koło Sochocimia, gdzie na boisku przy hotelu Bonifacio zmierzyła się ze Śląskiem Wrocław.

Reklama

Na ostatni letni sparing Wisła Płock udała się do Kępy koło Sochocimia, gdzie na boisku przy hotelu Bonifacio zmierzyła się ze Śląskiem Wrocław.

Piękna, słoneczna pogoda i bardzo dobrze przygotowane boisko sprzyjały do gry w piłkę. Wisła po rozstaniu z Marcinem Kaczmarkiem udała się na sparing bez pierwszego trenera. Tymczasowo obowiązki pierwszego szkoleniowca przejął dotychczasowy asystent Sławomir Rafałowicz. Nazwisko nowego trenera powinniśmy poznać w przeciągu kilku najbliższych dni.

Rewolucji w składzie nie było. Między słupkami stanął Seweryn Kiełpin, blok defensywny tworzyli Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek i Patryk Stępiński. W środku duet defensywnych pomocników tworzyli Dominik Furman wraz z niedawno pozyskanym Damianem Rasakiem. Skrzydła to tradycyjnie Arkadiusz Reca z Giorgim Merebashvilim. Pozycję wysuniętego pomocnika objął od początku wracający po urazie Piotr Wlazło. Miejsce na szpicy zajął były gracz Śląska Wrocław Kamil Biliński.

Grająca na niebiesko Wisła zdecydowanie ruszyła do ataku od pierwszych minut, jednak to gospodarze jako pierwsi cieszyli się z prowadzenia już w 8. minucie. Dośrodkowanie Kamila Dankowskiego próbował wybijać Damian Byrtek, jednak fatalnie się pomylił i skierował piłkę do własnej siatki. Od tego momentu nafciarze jeszcze śmielej ruszyli do ataku. Najpierw w słupek strzelił Giorgi Merebahsvili, następnie szczęścia próbował jeszcze Rasak czy kilkukrotnie Furman. W 25. minucie piłkę ręką w polu karnym zagrał jeden z obrońców z Wrocławia, jednak pomimo protestów płocczan sędzia nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. W końcu w 33. minucie przytomne zagranie Merebashviliego wykorzystał Kamil Biliński, który nie pomylił się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Śląska. To pierwsze trafienie napastnika w nowych barwach.

W drugiej odsłonie gra się wyrównała, jednak to Wisła nadal stwarzał sobie więcej sytuacji do wyjścia na prowadzenie. Bliski zdobycia bramki był Furman, następnie sytuacji sam na sam nie wykorzystał wprowadzony za Bilińskiego Mateusz Piątkowski. W 73. minucie aktywny w tym spotkaniu Cezary Stefańczyk popisał się dobrą wrzutką w pole karne do Bartłomieja Sielewskiego. Kapitan Wisły minął się jednak minimalnie z piłką. W 81. minucie to gospodarze wyszli na prowadzenie. Kapitalnym uderzeniem popisał się Robert Pich. Kiełpin bez szans. Wisła odpowiedziała pięć minut później trafieniem Mateusza Piątkowskiego. Swoje próby mieli jeszcze Stefańczyk i Dominik Kun, jednak mecz zakończył się ostatecznie remisem.

 

Śląsk Wrocław – Wisła Płock 2:2 (1:1)

Bramki: Byrtek (8. sam.) , Pich (81.) - Biliński (33.), Piątkowski (86.)

Śląsk (wyjściowy skład): Wrąbel - Dankowski, Celeban, Pawelec, Cotra - Srnić, Riera, Pich, Madej, Kosecki - Piech.

Wisła: Seweryn Kiełpin - Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek (60. Bartłomiej Sielewski), Przemysław Szymiński, Patryk Stępiński - Giorgi Merebashvili (60. Dominik Kun), Damian Rasak, Dominik Furman (60. Adam Dźwigała), Piotr Wlazło (60. Nico Varela), Arkadiusz Reca (60. Jakub Łukowski) - Kamil Biliński (46. Mateusz Piątkowski).

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.