Reklama

Nie wystarczyło czasu, by dogonić rywalki

Opublikowano:
Autor:

Nie wystarczyło czasu, by dogonić rywalki - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Po raz pierwszy w sezonie 2014/2015 płockie koszykarki przegrały na własnym parkiecie. Po pięciu kolejkach Mon-Pol zajmuje ósme miejsce w tabeli.

Po raz pierwszy w sezonie 2014/2015 płockie koszykarki przegrały na własnym parkiecie. Po pięciu kolejkach Mon-Pol zajmuje ósme miejsce w tabeli.

 

W pierwszych dwóch meczach na własnym parkiecie Mon-Pol pokonał uniwersyteckie ekipy z Warszawy i z Gdańska. Kibice mieli więc prawo oczekiwać, że w konfrontacji ze stołeczną Polonią zespół prowadzony przez trenerów Ireneusza Jasińskiego i Michała Mrówczyńskiego dopisze do swojego konta kolejne dwa punkty.

Spotkanie rozpoczęło się obiecująco dla miejscowych. Wynik otworzyła zdobyła Paulina Kutycka, a po kilku minutach miejscowe prowadziły trzema oczkami. Niestety, radość nie trwała zbyt długo. Polonia wyrównała i szybko przejęła kontrolę nad meczem, chociaż w pierwszej kwarcie miejscowe walczyły z wielką determinacją. Dzięki temu po dziesięciu minutach na świetlnej tablicy widoczny był wynik remisowy.

Niestety, kolejne 10 minut gry to prawdziwa katastrofa miejscowych. Warszawianki zdobywały punkty z dziecinną wręcz łatwością, czego zupełnie nie da powiedzieć się o zawodniczkach Mon-Polu, marnujących kolejne okazje. Na domiar złego zbiórka (w ataku i w obronie) również nie funkcjonowała jak należy. Nic dziwnego, że Polonia tę część wygrała różnicą aż 13 oczek. I z taką właśnie przewagą schodziła na przerwę.

Tuż po przerwie różnica na korzyść przyjezdnych wzrosła do piętnastu punktów. I dopiero w tym momencie płocczanki wzięły się za odrabianie strat. Trzecia kwarta stała się popisem gry miejscowych, które systematycznie zmniejszały dystans dzielący je od rywalek. Przed ostatnią dziesięciominutówką Polonia prowadziła już tylko pięcioma punktami. Wynik wydawał się więc sprawą jak najbardziej otwartą.

Warszawianki nie dawały jednak za wygraną. Różnica między obydwoma zespołami raz spadała do jednego oczka, aby za chwilę wzrosnąć do siedmiu. Niestety, tym razem Mon-Pol nie złamał w końcówce oporu rywalek i musiał pogodzić się z trzecią porażką w tym sezonie. Tym boleśniejszą, że pierwszą poniesioną we własnej hali.

Porażka we własnej hali zepchnęła Mon-Pol na ósme miejsce. Jeśli płocczanki nie zaczną wygrywać meczów wyjazdowych, przedsezonowe plany, zakładające zakończenie pierwszej części rozgrywek na co najmniej piątym miejscu, mogą się nie powieść.

 

Mon-Pol Płock – SKK Polonia Warszawa 70:73 (19:19, 6:19, 22:14, 23:21)

Mon-Pol: Janas 16, Kutycka 7, Lichomska 15, Pytlarczyk 22, Sikorska 8, Wierzbicka 2, Gruchot, Urbaniak

Polonia: Małaszewska 28, Maj 13, Gawryszewska 6, Paczkowska 13, Błajda 11, Cwyl 2, Kolasińska, Stankiewicz, Zduniak

 

fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE